Forum dla ludzi chorych na stwardnienie rozsiane i nie tylko
Forum stworzone dla chorych na stwardnienie rozsiane -sm

Kolejne rzuty - Pogorszenie czy rzut

danika - 2009-10-26, 12:56
Temat postu: Pogorszenie czy rzut
Proszę pomóżcie bo boje się że do sm dołączy nerwica . Czym jest rzut tej choroby , czy koniecznie musi wystąpić niedowaład , albo jakaś inna dyfunkcja, czy może być to drętwienie palców u ręki , albo nogi. Czy ktoś z was miał uczucie kłucia w mózgu w miejscach ognisk?
To straszne uczucie powtarza się dość często! :-(

Rem - 2009-10-26, 13:21

danika nie denerwuj się bo właśnie nerwy i stres nam szkodzą najbardziej. A jeśli chodzi o odpowiedź na Twoje pytania to wcale nie musi wystąpić niedowład albo inna dysfunkcja, może natomiast to być drętwienie palców, brak czucia w opuszkach które po zlikwidowaniu rzutu ustąpią. Zawsze bądź dobrej myśli a w razie innych dziwnych objawów idź jak najprędzej do neurologa.
Pozdrawiam.

Sylwiątko - 2009-10-26, 16:02

Jeszcze jedna ważna sprawa lekarze za rzut uważają objawy,które nie ustępują przez 24 godziny(a nawet się pogarszaja)
milenka - 2009-10-27, 17:35

mam tez pytanko co do rzutu.nie jestem zdiagnozowana.od jakiegos czasu zaczelo sie okolo maja, czerwca.mam takie scisniete lydki, jak chodze to mam uczucie sciagania , jakby sciegna ciagnely do dolu, boli mnie tez pod kolanami przy zgieciu nogi bardziej prawa noga. u mnie to bylo wczesniej minelo i teraz znowu sie pojawilo, szczegolnie jak chodze, dgaja mi tez miesnie.czy to moze byc rzut?
milenka - 2009-10-27, 17:46

a i jak krece stopa to mi trzaska w stawach
Rem - 2009-10-27, 18:16

milenka przed pójściem do lekarza spróbuj porozciągać mięśnie nóg i stawy gdyż nie wszystko jest od razu rzutem choć objawy są podobne.
Myszona - 2009-10-27, 18:23

[quote="Sylwiątko"]Jeszcze jedna ważna sprawa lekarze za rzut uważają objawy,które nie ustępują przez 24 godziny(
Właśnie , a objawy rzutu też bywają ...różne.

Sylwiątko - 2009-10-27, 18:28

Niestety sm nie ma instrukcji obsługi, nigdy nie wiadomo czy to rzut czy jeszcze nie? Ja czekam aż mnie powala,bo zawsze mam nadzieję,że mi samo przejdzie.
milenka - 2009-10-27, 18:34

dziwi mnie to ze mialam to kiedys a teraz wrocilo
Me_Lilo - 2009-10-28, 23:56

Ja też nie do końca zdiagnozowana i też nie wiem jak by się miał objawić rzut;/ Czasami mam wrażenie jakbym miała kawałek ręki czy palca odrętwiałego, ale równie dobrze może to być tylko wrażenie..chyba już machnęłam ręką na takie drobne niedogodności)
Co do Ciebie Milenko - idź przebadać się również do reumatologa na choroby autoimmunologiczne związane z układową tkanką łączną...leżę właśnie w szpitalu reumatologicznym na badaniach i widzę, słyszę o tych chorobach...parę osób ma dokładnie Twoje objawy...tak więc proponuję dalszą diagnostykę dla spokoju:)
Buziaki

synapsa - 2009-10-29, 21:44

Witajcie:)
Dolegliwości których nie było, a są, w tym również dotyczące zaburzeń czucia, drętwień, zaburzeń równowagi i trwają, jak to Sylwiątko napisała: "Jeszcze jedna ważna sprawa lekarze za rzut uważają objawy,które nie ustępują przez 24 godziny(a nawet się pogarszaja)", trwają 24h należy traktować jako podejrzenie rzutu choroby i na pewno skonsultować z neurologiem. Mogę one występować na skutek stresu, wysiłku lub infekcji.
Polecam rozmowę z lekarzem:)

danika - 2009-10-30, 10:17

Najpierw to trzeba trafić na dobrego lekarza , który nie traktuje Cię jak skazańca , albo co gorsza półinteligenta i nie chce mu się tłumaczyć co się dzieje, mało tego nawet nie chce widzieć wyniku rezonansu tylko na podstawie wywiadu stwierdza że masz sm i to jeszcze z uśmiechem pełnym politowania. Zmienić lekarza? Ale wszyscy mówią że to nadzwyczajny spec od sm. To tyle jeśli chodzi o moje doświadczenia z lekarzami :-(
synapsa - 2009-10-30, 16:45

Nie wiem, czy zmienić ale skonsultować z innym zawsze warto, jeśli są wątpliwości:)
danika - 2009-10-31, 12:01

Właśnie jestem po konsultacji z innym lekarzem i dowiedziałam się , że jeśli się ma doczynienia z "guru " od sm to pacjent - laik nie ma prawa mieć wątpliwości. Mam wrażenie,że sprawdzenie diagnozy kolegi po fachu nie jest mile widziane w środowisku lekarskim. No cóż na razie dostałam witaminki ;-)
Halina - 2009-10-31, 14:02

danika napisał/a:
Właśnie jestem po konsultacji z innym lekarzem i dowiedziałam się , że jeśli się ma doczynienia z "guru " od sm to pacjent - laik nie ma prawa mieć wątpliwości. Mam wrażenie,że sprawdzenie diagnozy kolegi po fachu nie jest mile widziane w środowisku lekarskim. No cóż na razie dostałam witaminki

Grunt to lojalność zawodowa :-P :-P :-P :-P

milenka - 2009-11-01, 12:32

czesc.mam pytanie.nie jestem do konca zdiagnozowana.bedac w ciazy 9 miesiecy temu mialam okropna przeczulice skory plecow, nudnosci i bole korzonkowe, czy to mogl byc rzut? utrzymywalo sie to bardzo dlugo.czy wy po rzucie macie jakies zmiany w badaniu neurologicznym czy nie ma to wcale w badaniu odzwierciedlenia? dziekuje.pozdrawiam cieplutko.
Sylwiątko - 2009-11-01, 17:53

Wtrakcie rzutu są zmiany widoczne przez neurologa. Po rzucie są zmiany widoczne w mri. A to co opisujesz to taki ciążowy standardzik. Bóle pleców, korzonków,skóra naciągnięta do granic możliwości,dziecko uciskające wszystko co możliwe. To wcale nie musiał byc rzut. ;-)
milenka - 2009-11-01, 18:15

dziekuje ci bardzo.teraz tez mi sie zdarza ta pzreczulica skory i bole jakby ponizej posladkow.juz sama nie wiem co o tym myslec.
Ania W. - 2009-11-01, 19:04

Cześć!
To co opisałaś, to na bank objawy kobiety w ciąży.
Nie denerwuj się tak. :-) Wszystko będzie dobrze. Nie myśl o sm, tylko o dzidziusiu. :-)

milenka - 2009-11-02, 09:08

tak ale co o tym myslec jak teraz mi sie takie objawy tez zdarzaja?w badaniu neurologicznym mam jeden zly zywsze odruchy w prawej rece przy uderzaniu mloteczkiem.co o tym sadzicie.ta przeczulica sie ostatnio pojawila i znikla.mam nudnosci po zmeczeniu
Sylwiątko - 2009-11-02, 09:54

Ja proponuję wizytę u lekarza.Najpierw rodzinny i badanie tarczycy. Robiłaś tsh? Przy nadczynności(albo niedoczynności-nie pamietam)występują objawy takie jak występują u Ciebie.
milenka - 2009-11-02, 10:13

a nie moga to byc objawy stwardnienia?czy wtedy miala bym wieksze zaburzenia neurologiczne? tarczyce mam ft4 obnizone.
synapsa - 2009-11-02, 21:51

Witam,
Obniżenie fT4 może wynikać z samego przebiegu ciąży, więc nie warto na zapas się denerwować:)
Dolegliwości mogą wynikać z ciąży, SM i 1000innych przyczyn.
Czy SM było rozpoznane przed ciążą? Te dolegliwości narastają, czy pojawiają się okresowo i czasem nowe?
Spokoju:)

milenka - 2009-11-04, 11:35

nie mam jeszcze diagnozy.ft4 mialam pobierane niedawno.moja coreczka ma juz 9 miesiecy.strasznie sie martwie.neurologicznie nie mam duzych zmian.w ciazy bardzo zle sie czulam a slyszalam ktos tu sie wypowiadal na forum ze mial w ciazy rzuty.
milenka - 2009-11-05, 06:17

nudnosci mam bardzo czesto ale nie cally czas.co mnie martwi to nasilajace sie nudnosci np.jak jestem po dyzurze nocnym(pracuje jako pielegniarka), lub ogolnie gdy jestem zmeczona.czy rzut moze tak wygladac ze objawy np.takie skurcze lydek kiedys byly, potem objaw ten na troszke ucichl a teraz znowu sie pojawil.jak to jest u was?
milenka - 2009-11-05, 21:04

jesli mozecie mi odpowiedziec na moje pytania to bardzo prosze.jest to dla mnie bardzo wazne.dziekuje
Sylwiątko - 2009-11-06, 17:50

Na skurcze kazano mi brac magnez. Brałam Asmag dwa razy dziennie po cztery tabletki. Pomogło,niewiele,ale pomogło.
Gobio - 2009-11-07, 10:02

Mi teżostatnio spieło mięsnie łydki i troszeczke uda. Nałykałem sie magnezów, asparginów, kalipozów, witaminek i przeszło, nie do końca ale PRAWIE. (co nie robi mi wielkiej rożnicy :-P )
synapsa - 2009-11-07, 20:25

Dobry wieczór,
Przeciążenie organizmu z jakichkolwiek przyczyn (wysiłek fizyczny, stres, infekcja, wysoka lub niska temperatura) prowadzą do wystąpienia dolegliwości u pacjentów chorujących na SM. Dlatego należy starać się żyć normalnie, unikając jednak narażenia na ekstremalne (dla każdego oznacza to coś innego) sytuacje.
Jednocześnie nie za każdym razem tego typu dolegliwości oznaczają kolejny rzut choroby.
Spokoju:)

izun - 2009-11-11, 17:32

milenko-ja też jestem pielęgniarką,obecnie przebywającą na L4.Mam pytanie-nie myślałaś przejść do pracy na jedną zmianę?12 godz.to diabelnie długo,wiem to z doświadczenia.Dopóki nie znałam rozpoznania,każdą dolegliwość przypisywałam do zmęczenia,ale dziś wiem,że choroba powoduje nasilenie tych dolegliwości,a te są motywowane przez stres i pracę...Nie boisz się,że może ci się przydarzyć coś na dyżurze,kiedy jest mniej personelu?Pytam,bo przeżyłam taką sytuację dwukrotnie i było mi diabelnie przykro,kiedy pacjenci z oddziału wzięli mnie za "wstawioną"...A tak w ogóle-to super że ciągle jesteś w zawodzie,bo słyszałam,że nas coraz mniej... ;-)
Pozdrawiam

a_g_n_e_s - 2009-11-11, 20:56

Ja też jestem pielęgniarką, pracowałam na zmiany prawie 15 lat i doceniam to, że dzięki orzeczeniu najpierw przeszłam na "ranki" po 7h, a niedawno zamieniłam oddział (wcześniaki) na MRI.
Wierzcie mi, warto pomyśleć o zmianie, wybrałyśmy sobie piękny zawód, ale bardzo obciążający organizm, a trzeba przecież pamiętać o bezpieczeństwie pacjentów i własnym.
Pozdrawiam

milenka - 2009-11-11, 21:59

ja niedawno wrocilam po macierzynskim.jakos narazie daje rade na tych dyzurach chociaz bywa ciezko.a jakie dolehliwosci odczuwalyscie na dyzurach? na chwile obecna nie mam mozliwosci zmiany systemu pracy.pozdrawiam.
a_g_n_e_s - 2009-11-11, 23:39

Dla mnie najgorsze było potworne zmęczenie (po nocnych dyżurach "urywał mi się film" w autobusie), poza tym problemy z chodzeniem i osłabienie rąk. Ciężko mi jeszcze przestawić się na nowe miejsce pracy, ale wiem, że nie dałabym rady pracować jak wcześniej, nie mówiąc już o odpowiedzialności.
Pozdrawiam

izun - 2009-11-12, 20:23

Dolegliwości na dyżurach?-no cóż:chyba przede wszystkim postępujące osłabienie nogi w kolanie(takie uczucie odwracania w drugą stronę),zwalnianie toku myślenia,drżenie dłoni,a potem rąk,ale najgorsze było niedowidzenie zapisów na monitorach...Koleżanki starały się być wyrozumiałe,ale chyba tak naprawdę niewiele wiemy o chorobie,jeśli nas nie dotyczy,więc zdarzało się,że cierpliwości brakowało...No i wcale im się nie dziwię,bo jak może jej starczyć,jeśli trwa reanimacja,jest nas dwie,z czego tej drugiej zaczyna wszystko z rąk lecieć?Samą mnie to wkurzało... Smutne,ale prawdziwe...Dziś wiem,że chcąc być odpowiedzialną nie moge wrócić na 12-godz. dyżury,bo po prostu nie dam rady :-/
A jeśli można wiedzieć-na jakim oddziale pracujesz i ile lat w zawodzie siedzisz?

milenka - 2009-11-12, 21:49

czesc.pracuje juz w naszym wspanialym zawodzie 13 lat.na oddziale chirurgii tez mi nie jest latwo.ja na dyzurach jakos sie trzymam ale po nocnym dyzurze szczegolnie odczuwam nudnosci i jakby zawroty glowy.diagnozy jeszcze nie mam.
a_g_n_e_s - 2009-11-12, 23:53

Ja pracuję ponad 16 lat, jak pisałam wcześniej najpierw na Intensywnej Terapii Noworodka (też miałam problemy przy reanimacjach, bo ręce nie wytrzymywały np. dłuższego wentylowania dziecka workiem Ambu), a teraz od października w pracowni MRI. Diagnozy też jeszcze nie mam...
Pozdrawiam

izun - 2009-11-13, 21:39

Tak sobie myślę dziewczyny,że pozostaje nam wierzyć,że jeszcze się przydamy wtej pracy...W każdym razie życzę wam i sobie powodzenia...
keyara - 2009-11-14, 16:33

Podziwiam wasz optymizm.Ja jestem fizjoterapeutką.ale już nie pracuję.odległość od pracy ,samodzielne! rodzicielstwo :-> zresztą po wszystkich przejściach z diagnozą nie chce mi się nawet patrzeć na służbę zdrowia.Nie miałam tak trudnej pracy jak Wy.Najbardziej brak mi kontaktu z pacjentami.Teraz otworzyłam własną firmę zupełnie nie związaną z zawodem i jakoś daję rady.Pozdrawiam was cieplutko :-)
izun - 2009-11-15, 22:41

Keyaro kochana,tu nie ma co podziwiać!Czasem jest trudniej,innym razem jakoś lzej..Rozumiem twoją tęsknotę za pacjentami,osobiście jestem drugi miesiąc na L4(choć mam cichą nadzieję,że we wtorek lekarz pozwoli mi wrócić do pracy)i czuję,że bardzo mi tego brakuje.A TY znalazłaś swój sposób na codzienność z naszą chorobą i jestem osobiście pełna podziwu dla ciebie,że się odważyłaś i dajesz radę!!!Mogę tylko dodać-tak trzymaj!
Pozdrawiam gorąco!

danika - 2009-11-18, 10:47

Widzę, że jestem wśród swoich, ja też dłuższy czas pracowałam w szpitalu co prawda jako sekretarka, ale to środowisko wciąga, przynajmniej u nas tak było. Właśnie jestem po badaniu MRI, które uwidoczniło stare zmiany niewykazujące cech wzmocnienia kontrastowego i zastanawiam się czy to nasze choróbsko może się wyciszyć na tyle by nie sprawiać problemów? Jakie są wasze doświadczenia?
izun - 2009-11-18, 18:09

Święte słowa Daniko ;-) .Odpowiadając na twoje pytanie,a biorąc pod uwagę własne doświadczenie,to myślę,że jak najbardziej tak.Ja osobiście pierwsze objawy nadchodzących kłopotów zarejstrowałam jakieś 10 lat temu,ale rozpoznanie postawiano mi dopiero w tym roku,bo wcześniej nie dostrzegałam,że dzieje się coś niepokojącego.A że się działo wiem dziś będąc po diagnostyce.I mówię głośno-i dobrze,bo miałam czas żeby dorosnąć...i mieć siłę na zmierzenie się z moim rozpoznaniem...a w tamtym czasie byłoby mi dużo trudniej...
Mam nadzieję,że rozumiesz co chcę powiedzieć?!
Pozdrawiam

danika - 2009-11-19, 11:03

Oczywiście ,że rozumiem izun jestem w podobnej sytuacji. Trzeba było lekkiego co prawda rzuciku żebym się dowiedziała co mi jest. Jak się ma 20 lat i drentwieje lekko palec to nawet się tego nie czuje , bo są ciekawsze rzeczy. ;-)
Myszona - 2009-11-19, 18:59

Najgorsze w btym chyba, żę jak się pójdzie z początkowymi objawami(np drętwienie,przykurcz)to szanowni lekarze też nie wiedzą, co zacz?! :065:
keyara - 2009-11-19, 21:26

Właśnie.Ja 2 lata łykałam magnez na drętwienie nogi,i bilobil na "zmęczone " oczy.Paranoja. Czułam się jak hipchondryczka .
danika - 2009-11-20, 18:16

Ja skarżąc się na drentwiejący palec u nogi usłyszałam że jest za długi , albo mam za ciasne buty po tym stwierdziłam, że lepiej sie nie odzywać - no i mam mózg w kropki :lol:
izun - 2009-11-20, 19:00

Szkoda tylko,że prędzej czy pózniej się okazuje,że niewiele w nas z hipochondryków... :-(
Sylwiątko - 2009-11-20, 20:40

Tylko ile to nas kosztuje upokorzeń. Młody,zdrowy człowiek chodzi po lekarzach i szuka sobie chorób. Mi drętwiejące ręce i uda leczyła pani doktor dermatologicznie,na maści,żele wydałam majątek, :-/
becia - 2009-11-20, 20:58

A mnie cały czas wmawiają,że to od chorego kręgosłupa.Ale drętwienie wokół ust?Niewyraźna mowa?Od jakiego to kręgosłupa? :roll:
Boję się SLA :-( No i te fascykulacje :-(

keyara - 2009-11-20, 23:27

nie martw się.ja początkowo miałam rozpoznanie stwardnienie boczne zanikowe ,bo jakś pacan uznał że zmiany ,które sa na rezonansie nie są ważne skoro przyszłam z zapaleniem nerwu wzrokowego. :evil: i po roku jak miałam pierwsze poważne rzuty to był jedyny wniosek neurologów skoro zmian na rezonansie nie było!dopiero kolejny rezonans i asysta mojego neurologa przy odczytaniu sprawiła,że dały się zauważyć zmiany.no i odczytał pierwszy rezonans ponownie i co? cud - zmiany były.Tylko ja już miałam rok w plecy!i mnóstwo przepłakanych dni i nocy
milenka - 2010-01-05, 14:35

czesc czy wy zawsze zle sie czujecie po goracej wodzie czy macie takie objawy czasami? ja mam jakby lekkie zawroty glowy i nudnosci ja umyje glowe w goracej wodzie i posusze suszarka.napiszcie jak to jest u was?
Halina - 2010-01-05, 16:16

milenka napisał/a:
czesc czy wy zawsze zle sie czujecie po goracej wodzie czy macie takie objawy czasami? ja mam jakby lekkie zawroty glowy i nudnosci ja umyje glowe w goracej wodzie i posusze suszarka.napiszcie jak to jest u was?

Norma; już dawno myję się w letniej wodzie a suszarkę do włosów tylko oglądam :-P
Przy wadach krążenia tak też jest.

milenka - 2010-01-21, 18:35

czesc wszystkim.w ciazy rok temu mialam straszna przeczulice skory, wczesniej leczylam borelioze i mialam podejrzenie sm.teraz znowu mam te przeczulice na plecach szczegolnie, czy to moze byc rzut???
danika - 2010-01-22, 11:18

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć,że trzeba samemu najpierw dociec jaka jest przyczyna dolegliwości SM czy bolerioza. Ja też miałam przeczulicę na plecach, klatce piersiowej zdiagnozowano na 100% sm. Ale ja zrobiłam prywatnie testy na boleriozę i niespodzianka - zawinił kleszcz. Lekarz powiedział,że bolerioza może sie odnawiać jeśli nie była agresywnie leczona, szczególnie jeśli to neuroborelioza i objawy mogą się powtarzać. Radzę powtórzyć badania na boleriozę i znaleźć dobrego zakaźnika. :-)
artur68 - 2010-01-22, 15:56

milenka napisał/a:
czesc czy wy zawsze zle sie czujecie po goracej wodzie
Ztergo co mi powiedział lekarz w Poznaniu, to trzeba unikać gorącej wody najlepiej to chłodna do kąpieli.Ma to jego zdaniem pewny wpływ na chorobę. :-( Niestety kiedyś lubiłem dosyć ciepłą wodę do kąpieli.
Myszona - 2010-02-11, 21:06

Jetem po paskudnym rzucie.Wrrr!BG spowodowal, że mam (niestety) rzuty.
ewa - 2010-02-11, 22:55

Bardzo Ci współczuję Myszonko :-| . Ja właśnie skończyłam dwuletni program BG (obyło się bez żadnych sensacji) i zaproponowano mi przedłużenie kuracji o kolejny rok z tym, że w programie otwartym, tzn. beż losowania na pewno dostaję lek. Biorę już trzeci tydzień i nie czuję żadnej różnicy tym co brałam wcześniej, a tym co biorę teraz. Myślę, że i w programie wczesniej też brałam lek. W ogóle stwierdzam, że chyba nadaję się do testowania leków, bo nie przypominam sobie skutków ubocznych jakichkolwiek leków jakie przyjmowałam. Wcześniej przecież robiłam przez 2 lata zastrzki Betaferonu i oprócz objawów grypowych po pierwszym zastrzyku nie małam żadnych innych objawów ubocznych, a czułam się rewelacyjnie! :mrgreen:
Iwona36 - 2010-02-13, 13:16

Proszę pomóżcie! Pierwszy rzut SMmiałam w listopadzie 2009r, zaczeło sie od zapalenia nerwu wzrokowego dostałam Sol-Medrol ,a potem dalej medrol.Kuracje zakończyłam 15 stycznia .Od wczoraj gorzej sie czuję to samo oko co poprzednio boli kiepsko na nie widzę i bardzo nasiliły się zawroty głowy .Nie wiem co zrobić bo nie chcę panikować czy poczekac czy też dzwonić do lekarza .Boję się że znowu będę musiała brać sterydy , jeszcze po ostatnich opuchlizna nie zeszła .Doradźcie mi co mam zrobić :-(
Ania W. - 2010-02-13, 14:00

Moim zdaniem ja zadzwoniłabym do lekarza, wzrok to nie żarty i nie ma co czekać jeśli boli Cię oko i gorzej widzisz. Skontaktuj się z doktorem.
lilianka - 2010-02-13, 14:26

Iwona, może Cię uspokoję. Ja też po ostrej kuracji sterydami zaczęłam się gorzej czuć-tak jak u Ciebie zaczęłam mieć problemy ze wzrokiem. Przeszło po paru dniach. Moim zdaniem to reakcja na odstawienie sterydów. Organizm przyzwyczaił się do nich i bez nich ogłupiał. Nie wiem, jak inaczej to wytłumaczyć...
Ania W. - 2010-02-13, 15:15

Nie chcę nikogo straszyć,ale przez takie myslenie, że przejdzie, że brałam sterydy , prawie nie widzę na prawe oko. Było już za późno mimo, że lekarze robili co mogli. Jest to jednak indywidualna sprawa każdego co zrobi.
Pozdr.

lilianka - 2010-02-13, 15:46

Jasne, że indywidualna sprawa.
Może moje myślenie jest złe, ale zawsze wolałam patrzeć z nadzieją w przyszłość niż popadać w paranoje... Iwona i tak zrobi jak będzie chciała.

Iwona36 - 2010-02-13, 17:45

Bardzo dziękuję za tak szybki odzew! Wiedziałam że na was mogę liczyć.Myślę że poczekam jeszcze dzień lub dwa za bardzo boję się tych strydów -miałam okropne skutki uboczne ,które napewno są wam znane .Może postępuje nie rozsądnie ale strach jest więkrzy niż rozsądek. :oops:
nati_1978 - 2010-02-14, 11:44

Hejka!!

Muszę się Was poradzić bo nie wiem co mi jest....Od dwóch tygodni boli mnie skóra za lewym uchem.ból schodzi w dół szyją do dekoltu.Teraz odczuwam to tak jakbym miała to zdrętwiałe....Byłam u 3 lekarzy- i nie wiedzą co to jest-a mnie to cholernie boli,drażni
!!!!A czasem strasznie swędzi!!!!!Koszmar!!!!Czy to może być rzut???

a_g_n_e_s - 2010-02-14, 12:58

Nati, a może Cię po prostu "zawiało"? Pogoda bywa paskudna, dużo nie trzeba...
Trzymaj się dzielnie, pozdrawiam

nati_1978 - 2010-02-14, 13:35

Wiesz co też tak myślałam na początku ale to już trwa da tygodnie-teraz juz mnie nawet bolą włosy!!
Poczekam jeszcze tydzień i zobaczę...

Sylwiątko - 2010-02-14, 15:34

Nati,spróbuj magnez w końskich dawkach. Na pewno nie zaszkodzi,a jeżeli to coś ma związek z sm może pomóc.
tereniaa - 2010-02-14, 15:41

Mam silne dretwienie rak i to obydwu nie wiem juz co mam brać jak biore magnez w dużych dawkach to boli mnie żołądek kurcze czy to by sie coś zaczynało nie może tak być dopiero wziełam 3 zastrzyki AVONEX u. Najgosze że to sie utrzymuje i jest cały czas od tygodnia :-( :-(
Dominika - 2010-05-07, 21:13
Temat postu: Znowu pogorszenie;(:(
Hey od kilku dni znowu mam zawroty glowy i nie wiem co z tym zrobic;(:( 2 mc temu trafilam z nimi do szpitala gdzie podano mi 3 impulsy i betaserc do domu. nie wiem czy te zawroty minely po sterydach czy po tym leku...od nowa zazywam leki ale nie wiem czy nie wybrac sie do neurologa i czy moze mi wypisac sterydy w tabletkach do domu?? prosze was o odpowiedz;(;( :cry:
Beata:) - 2010-05-07, 21:21

Dominika, jeśli czujesz zdecydowane i przedłużające się pogorszenie to szoruj do lekarza i on zdecyduje, czy jest zasadność podawania sterydów w tabletkach.Jakby nie patrzył nie zwlekaj z wizytą.
Iwona333 - 2010-05-08, 16:51

Widzę,że nie tylko stan mojego zdrowia sie pogarsza.Mam też pytanie czy to pogorszenie czy rzut?!Zaczne od tego że miesiąc temu byłam na sterydach.Od dwóch tygodni mam problemy z oddawaniem moczu, lewa noga cała mnie pali, w prawej zaczęło się jakby od niedowładu.Teraz bolą mnie uda i kolana, niepewnie stoję, oprócz tego troche słabsza prawa ręka i dłóń zdretwiała.W piątek mam wizyte u neurologa i boje sie okropnie,ze znowu wyladuję w szpitalu.Co do sterydów doustnych gdy sie o nie spytałam w szpitalu,to dostałam odpowiedz,że i tak już jestem otyła.Mogę sobie juz byc gruba, byle tylko dobrze sie czuć...Jak myślicie skończe na kolejnych sterydach czy ma to szansę samo przejsc?!
Myszona - 2010-05-08, 23:16

Iwona 333, nie bierz tego "na przeczekanie".Ja nie mialam rzutów ewidentnych, tylko takie tam , jak gdyby , pogorszenie.Teraz wiem,to były rzuty, kazde pogorszenie u nas, to już powinna palić się czerwona lampka i ..zybko do neurologa.W tej chwili, po leczeniu przez 1,5 roku BG0012, miałam 3!! rzuty, dwa razy byłam na wlewach, a w tej chwili pakuję Medrol w tabletkach, mniestety stan mego zdrowia bar4dzo się pogorszył, pilnuj się dziwczyno!!
Iwona333 - 2010-05-09, 09:44

Myszona
Mi się ciągle pali czerwona lampka.Tylko w moim przypadku jest tak ze po 1-szych solu czułam się naprawde ok i choroba wyciszyla sie na jakieś 4 miesiace, gdzie miałam bardzo mało objawów choroby.Po dwóch kolejnych rzutach juz tak nie było.Fakt faktem że częsciowo ustępowały objawy rzutu ale za pare dni pojawiaja sie kolejne.Mam wrazenie,ze solu przestało działać.Poza tym czytałam na forum,że starydy bezpiecznie mozna podawac 2 razy do roku,ja juz w kwietniu "limit" wyczerpałam w takim razie co dalej?!Pozdrawiam

a_g_n_e_s - 2010-05-09, 09:59

Iwona333, Solu często działa z "opóźnieniem" i tylko doraźnie. Może rozwiązaniem dla Ciebie jest jakiś program lekowy, pytałaś o to? Pozdrawiam
Iwona333 - 2010-05-09, 12:39

a_g_n_e_s nie musze pytac o program lekowy poniewaz od września jestem na Avonexie,który jak widać nie skutkuje jeszcze jeden rzut i go zabierają.A jesli chodzi oo sterydy doustne to tak jak pisałam wcześniej...więc już sama nie wiem co robić czy moje sm jest tak agresywne?!
a_g_n_e_s - 2010-05-09, 13:00

Może po prostu nie trafiłaś jeszcze na "swój" lek, poza tym każdy choruje inaczej. Trzymaj się, nie poddawaj i męcz lekarzy do skutku. Powodzenia :!:
U mnie choroba też postępuje, ale nie mam rozpoznania, więc i leczenie mi nie przysługuje...
Pozdrawiam

Iwona333 - 2010-05-09, 13:13

Zastanawiam się czy jak zabiorą mi Avonex to mam sznase na inne leczenie?!Choć szczerze to jestem zrezygnowana kłując sie co tydzień czymś co jak dla mnie nie przynosi skutku,choc musze przyznać,ze te rzuty były słabsze na interferonie.A dlaczego nie postawili rozpoznania nie masz zmian w rezonansie?!Oddam Ci swój Avonex bo ja już mam całe uda podziurawione :-)
a_g_n_e_s - 2010-05-09, 13:24

Mam zmiany w MRI, ale nietypowe (dlatego urzęduję w "Atypowych..."); na Forum jest sporo osób testujących nowe leki- poczytaj :-) Pozdrawiam
Myszona - 2010-05-09, 14:32

Iwona333, jesteś młodziutka,więc masz ogromne szanse na zatrzymanie choroby, zabiegaj o programy, warto mzaryzykowac, a poza tym porozmawiaj z prowadzacym cię lekarzem o wciagnieciu na liste do Tysabri, ponoć się czeka, ale warto :lol: Ja byłam w programie BG0012, niestety "wkurzył" moje SM i wypadłam, teraz czekam na drugi program.

Aproipo,s Tysabri, ostatnio w klinice się dowiedzialam od pacjentki,że ma ten lek refundowany, byłam zaskoczona, ale spróbuj.Pozdrawiam :lol: :lol:

Sylwiątko - 2010-05-09, 16:00

Mi groziło zabranie rebifu,w zamian miałam dostać coś innego.
A co do Twoich objawów,Nie czekaj do piątku!!! I nie martw sie tym co sobie pomyślą lekarze, Niech sobie myślą co chcą!

Iwona333 - 2010-05-09, 16:30

Dziękuje Wam za odp Z tego co wiem to w szpitalu mswia w Poznaniu maja program badawczy z Tysabri.Sylwiątko ja jestem już zrażona lekarzami i pogotowiem.Jak miałam 1-szy rzut (nie mogłam chodzić,zawroty głowy,zapalenie nerwu wzrokowego) gdy przyjechałam na pogotowie to kazali mi do psychiatryka się zgłosić a nie im tyłek zawracać-więc sama rozumiesz.Ja poprostu nie wierze w to że moge mieć po niespełna miesiącu kolejny rzut :-( Dlaczego coraz częściej i coraz dłużej?!
Myszona - 2010-05-09, 17:36

to kazali mi do psychiatryka się zgłosić a nie im tyłek zawracać-


Gratuluję, z kazdym przypadkiem mam ochotę udusić kilku lekarzy, no nie żebym bvyła psychopatką, tylko ku przestrodze.Może by w końcu się wzięli do roboty, a nie płakali o wieksze pensje.Pozdrawiam bedzie dobrze, uszy do góry :lol: :lol:

Sylwiątko - 2010-05-09, 20:26

Ja w tamtym roku też miałam rzut za rzutem. I mam w głębokim powazaniu co sobie o mnie słuzba zdrowia myśli. jestem chora i nalezy mi się pomoc.Pocieszające jest to,że w tym roku czuję się cały czas na tym samym poziomie. Czyli limit rzutów wyczerpałam,czego i Tobie życzę.
aura - 2010-05-09, 21:56

Wiecie co, nie rozumiem , zaraz pomyślę że jakieś powiastki o horro czytam :( ja k to do psychiatryka ? )

sorka ale te reakcje medyków mnie :roll: aż mi sie to niemożliwe wydaje !!!!! W Polsce to w wiekszosci przypadków jest jakiś ciemnogród SM :-(

Iwona333 - 2010-05-10, 09:37

Przed pierwszyma rzutem 4 miesiace wcześniej zaczęły mi się obajwy sm.Chodziłam do rodzinnego i co tydzień zmieniał taktykę:pierw korzonki,potem zabuzrenia elektrolitów i inne w końcu stwierdził,że to z nerwów i przepisał Cloraxen.Dlatego jak pojechałam na pogotowie wziełam wykaz tych wszystkich leków, które mi ostatnio przepisali i na podstawie tego Cloraxenu stwierdziła że jestem psychiczna.Mało tego pyta dlaczego go nie biorę, ja jej na to że się po tym żle czuje-jej odpowiedz była zaskakująca -to mam brać dwie tabletki.Nawet nie weszłam tam tylko mąż z jakims obcym facetem mnie wniósł,a na pogotowiu kazali mi jechac gdzie indziej.Pojechałam do przychodni to z powrotem odesłali mnie do szpitala,wtedy to rzeczywiście z tych nerwów oddychać już nawet nie mogłam.To była droga przez mękę,tymbardziej miałam widoczne porazenie nerwu 7 prawego.Nic dziwnego,że z każdym drobiazgiem nie latam do lekarza, jak przy poważnym rzucie mnie tak potraktowano :-(
katarzyna1974 - 2010-11-01, 09:36

WITAM 6 września wyszłam z kliniki po rzucie
a od dzisiaj jestem bardzo słaba nie moge chodzić mam drętwą twarz strasznie bolą mnie mięśnie czy to następny rzut
może mi ktoś podpowie bo raczej dzisiaj to neurolog nie pomoże mi

renia1286 - 2010-11-01, 10:14

Kasiu spokojnie, wiem że dzisiaj neurolog Ci nie pomoże .
Jak do jutra Twój stan się nie zmieni, szukaj kontaktu z neurologiem albo możesz zawsze jechać na pogotowie, tam domagaj się badania neurologa ,
lekarz powie Ci czy to rzut.
Jak tak, to bez ociągania idż na oddział na solu-medrol, im szybciej tym lepiej.
Pozdrawiam :-)

ewka1 - 2010-11-01, 13:07

Kasiu jestem tu nowa :-) miala rzut miesiac temu dostalam 5 kroplowek i jest ok :-D przechodilam z rzutem 2 tyg.ale juz jest dobrze.trzymam kciuki i pozdrawiam Cie jak rowniez pozdrawiam Renatę
katarzyna1974 - 2010-11-01, 18:25

dzięki :588:
renia1286 - 2010-11-03, 07:24

Kasiu odezwij się , co u Ciebie ? :-)
katarzyna1974 - 2010-11-03, 16:29

WITAJ RENIA
neurolog stwierdził że to nie rzut ale ja sama nie wiem co o tym myśleć
i jeszcze jestem na okrągło przeziębiona stale boli mnie gardło i objawy grypowe powiedziała że po tym solu tak mam że nie mam odporności organizmu
ale męczy mnie jeszcze to że po tych kroplówkach jestem cały czas spuchnięta i dostałam TIALORID ale to za bardzo nie pomaga mało oddaje mocz i wyglądam jak balon
pozdrawiam i bardzo dziękuje że chciałaś wiedzieć co ze mną

Milunia - 2010-11-04, 12:38

Cześc kochani, poczytałąm teraz troche w tym temacie i też już jestem całą głupia z tego wszystkiego.Moja starsza córcia przyniosła ze szkoły katar i troche kasłała. Teraz ta pogoda też wariuje, ciepło się zrobiło ,a ja wieczxnie upocona z roczną córcią na rękach, (w dół vi na górę na drugie piętro) i coś mnie rozłożyło, mam katar ,boli mnie gardło i kaszle i wieczorami gorąco i siódme poty.Z równowaga też nie za dobrze.Więc co to???? przeziębienie, pogorszenie, czy może początek rzutu????? Zielona jestem jeszcze w wielu aspektach tej choroby, więc proszę o jakiś komentarz "aniołowie" :-(
iva - 2010-11-04, 22:12

Witam dziewczyny , ta jesienna aura jest zdradliwa ale chciałabym Wam sprzedać mój nowy patent na lepsze samopoczucie ,może niekoniecznie go wprowadzicie , ale chce się z Wami podzielić. Od około dwóch tygodni stosuję rano zimny prysznic , zimny , po prostu zimny , brrr... w kierunku od stóp w górę , aż do szyi. Musze przyznać ,ż e czuję się po nim żwawsza , mam więcej energii z rana i tak sobie wymyśliłam,że to taka moja " krioterapia " ;-) mam tez wrażenie ,ż e skóra się hartuje , bo coraz mniej wariuję podczas tego prysznica ... może uda się uniknąć kataru tej jesieni ? ..nie dajmy się jesiennym nastrojom , głowa do góry !!!!
katarzyna1974 - 2010-11-05, 06:46

WITAM zrobiło mi się strasznie zimno, nie wyobrażam sobie zimnego prysznica, nigdy, nigdy, to wole mieć ten katar..........
Milunia - 2010-11-05, 08:42

Jesteś odważna kobietą Iva. Taki zimny prysznic to przecież masakryczna sprawa, ja chyba bym zawału dostała. No ale jak trochę się podkuruję to obiecuję że spróbuje,chociaż raz. Pozdrawiam.
Iwona333 - 2010-11-05, 09:47

Milunia, u mnie jest tak niestety,że po każdej nawet najmniejszej infekcji mam rzut.Bronie się, dbam o siebie,łykam specyfiki i jak już nie zatakowała mnie normalna grypa,to teraz miałam grypę żołądkową,która przerodziła się w rzut trwający już jakiś 3 tydzień :-(
renia1286 - 2010-11-05, 10:08

Kasieńko, TIAROLID nie działa tak dobrze, trzeba do rodzinnego po moczopędne.
jest sporo leków na to, mi podano teriflumid [chyba nie pokręciłam nazwy ]- pomógł, ale całe popołudnie spędziłam w toalecie :-) :lol:

iva - 2010-11-05, 17:59

Dziewczyny wiem,że ten zimny prysznic brzmi przerażająco , szczególnie o tej porze roku, jest jednak jeszcze inna wersja tej terapii, można wsypać na dno miski trochę kamieni , wlać zimnej wody i tak sobie pospacerować , pomasować te stopy od spodu , to tez hartuje i masuje , jest to przepis Michała Tombaka , kocham jego książki , gorzej z realizacją jego recept ... ;-) ale warto się postarać ,zresztą ..założę się ,że niejednego już próbowałyście w tej chorobie .. a więc .. lodowate pozdrowienia z Grenlandii :mrgreen:
katarzyna1974 - 2010-11-06, 09:21

DZIĘKI RENIA w poniedziałek pędze do rodzinnego bo u mnie przez weekend nie urzęduje żaden lekarz
pozdrawiam

katarzyna1974 - 2010-11-11, 14:38

WITAM rano nie mogłam wstać z łóżka, i jestem bardzo osłabiona kuleje na prawą noge, strasznie bolą mnie mięśnie tak myśle czy to nie rzut, czy powinnam zgłosić się do neurologa jak będzie mnie tak trzymać 48 godzin czy jutro rano
prosze o szybką odpowiedz

Beata:) - 2010-11-11, 14:46

Kasiu, oczywiście do neurologa i nie zwlekaj z tym. Wprawdzie ja w takich wypadkach zawsze trochę czekam łudząc się że przejdzie, ale zawsze też okazuje się, że nie mam racji ;-)
Pozdrawiam i zmykaj do lekarza :-)

aisza - 2010-11-11, 15:19

Od 3 dni nie czuję smaku potraw ;-) gotuję na tzw"wyczucie".Ostatnio tak miałam w 2,5 roku temu w trakcie rzutu choroby. Zastanawiam się czy ze mną może jest coś nie tak :shock:
Sylwiątko - 2010-11-11, 16:07

Aisza,chyba wiesz co robić...Mówią,że jesień :-( to dobry czas dla sm a tu..........
aisza - 2010-11-11, 19:10

Sylwiątko napisał/a:
Aisza,chyba wiesz co robić...Mówią,że jesień to dobry czas dla sm a tu.........

Kiedy nie spieszno mi do szpitala ;-)

Sylwiątko - 2010-11-11, 21:38

Szpital też dla ludzi ;-) Akurat na święta i sylwestra mocy piekielnej nabierzesz!!!!
aisza - 2010-11-11, 21:56

Sylwiątko napisał/a:
Akurat na święta i sylwestra mocy piekielnej nabierzesz!!!!

Chyba najpierw cały dom rozwalę w drobny maczek;)

renia1286 - 2010-11-15, 17:04

Aiszko mam nadzieję, że byłaś u lekarza :!:
JUSTA - 2010-11-26, 12:05

Obecnie jestem na etapie dociekania od ilu lat moge chorowac na SM. Ok. 10 lat temu mialam zaburzenia czucia w rekach i neurolog stwierdzil, iz mogl to byc rzut.
Teraz przyszly mi na mysl inne zdarzenia z przeszlosci. Ok. 15 lat temu nagle zaczelo mi sie krecic w glowie, przeszlo to po kilku sekundach ale potem przez jakis czas bylam jeszcze oslabiona. W moim zyciu podobne sytuacje mialy miejsce jeszcze 2 razy. Mialam tomografie glowy, ale nic nie wykazala. Czy rzut moze sie tak objawiac ?
I jeszcze jedno pytanko. Czy zapalenie pozagalkowe jest uwazane za rzut ?

Łukasz - 2010-11-26, 21:50

JUSTA napisał/a:
Czy zapalenie pozagalkowe jest uwazane za rzut ?


Tak i bardzo często tak się zaczyna "przygoda" z SM. Gdzieś wyczytałem taką regułkę rzutu: "Rzut stwardnienia rozsianego jest to wystąpienie i utrzymywanie się powyżej 24 godzin jednego lub kilku nieprawidłowych objawów świadczących o uszkodzeniu układu nerwowego, np. osłabienie ręki lub nogi, zaburzeń widzenia, czucia, kłopotów z zachowaniem równowagi czy koordynacji ruchów. Remisja to ustępowanie objawów rzutów."

cortez - 2010-11-28, 20:00

Łukasz napisał/a:
Rzut stwardnienia rozsianego jest to wystąpienie i utrzymywanie się powyżej 24 godzin jednego lub kilku nieprawidłowych objawów świadczących o uszkodzeniu układu nerwowego


To teoria kolego, a u mnie od 3 dni jest dziwne samopoczucie, tzn boli mnie prawe oko, a raczej okolice oka-jakby mięśnie odpowiedzialne za ruch gałką. Miałem 5 lat temu mgłe w lewym oku , później 3 lata temu szalejące obie gałki z podwujnym widzeniem, a na tych wakacjach lewe oko stało w miejscu co też dawało dwa obrazy. Teraz nic z tych objawów nie mam, ale boli mnie oczodół-i zastanawiam się czy to zmęczenie czy kolejna forma rzutu...

agak-29 - 2010-12-17, 08:18

Ogólnie nie mam pojęcia czy tak naprawdę mam kolejny rzut czy ostatni rzut ciągnie sie do dziś. No bo niby jeśli coś się dzieje do miesiąca po wlewie jest liczone jako rzut. U mnie niby jest następny rzut ( ostatni w październiku ). Ale jak sie rozmawia z neuro to prawdę mówiąc nikt i na 100% nie powie .
cortez - 2010-12-26, 20:17

No chyba mnie zmora dopada. Od tygodnia mam drgający policzek z dolną powieką po lewej stronie. Nie robiłem paniki, ale od dwóch dni łapią skurcze w nogach, a po całym dniu mam ogromne "palenie-wrzenie" w nogach, i drżące ręce.

Rok rozpocząłęm od rzutu w styczniu, na urlop wakacyjny położyłęm się znowu na solu, i coś mi się zdaje, że i tak rok zakończe :-/

aisza - 2010-12-26, 20:29

cortez napisał/a:
coś mi się zdaje, że i tak rok zakończe

Może nie bedzie tak źle i obejdzie się bez szpitala :-)

Sylwiątko - 2010-12-27, 19:25

Podobno okroili kontrakty i nie chcą nas w szpitalach,mi pomagają sterydy doustne,czego i Tobie zyczę <mikolaj>
cortez - 2010-12-27, 21:04

Sylwiątko napisał/a:
Podobno okroili kontrakty


Problem w tym,że mój neuro w tym tygodniu mnie nie przyjmie, bo wyjechał, a ja zapasu encortonu nie mam-i do końca nie wiem czy to tylko pogorszenie czy rzut. Do rodzinnego podejść??

mika36 - 2010-12-27, 21:25

cortez napisał/a:
czy to tylko pogorszenie czy rzut


Nie mam zbytniego doświadczenia w skupianiu się na rzutach. Zdiagnozowano mnie dopiero w lutym. A zapalenie nerwu wzrokowego mniałam 14 lat temu. Od lutego byłam już kolejny raz na solu na początku listopada. Osłabienie lewej nogi i pieczenie nóg. (prysznic mnie dosłownie "kładł" na ziemię). Do końca nie wiem jednak czy to był rzut czy tylko przemęczenie (bo sobie na więcej pozwoliłam). Teraz dalej mam pieczenie nóg tylko nie takie silne. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że po porządnym odpoczynku ustąpi wszystko. Pozdrowionka

Ania W. - 2010-12-27, 21:32

cortez napisał/a:
do końca nie wiem czy to tylko pogorszenie czy rzut. Do rodzinnego podejść??


Przemku mam nadzieję, że to tylko gorsze samopoczucie. Jeśli jednak nadal będziesz się gorzej czuć to poszłabym do rodzinnego. Powinien encorton wypisać. Nigdy nie miałam z tym problemu jeśli potrzebowałam.

Trzymam kciuki, by wszystko było dobrze. :-)

renia1286 - 2010-12-28, 10:46

Przemku, Ania ma rację rodzinny wypisze co trzeba nie lekceważ tego ,
trzymam kciuki i pozdrawiam :-)

cortez - 2010-12-28, 16:51

renia1286 napisał/a:
nie lekceważ tego

Nie lekceważe. Staram się nie panikować, bo te symptomy nie są wyraźne.

Ja jestem pracoholikiem, a że zakończenie roku, to i pracy nie brakuje. No i jestem dziś w pracy ;-) Jak coś, to odwiedzę rodzinnego.

Dziękuję za słowa wsparcia,pozdrawiam :-)

niusiek84 - 2010-12-31, 12:36

mój mąż wczoraj miał BARDZO stresujący dzien do tego jest przeziębiony,aż mu rozsadzało głowę wieczorem. Dziś ma lekkie drętwienia twarzy. Powiedźcie proszę czy to może być związane ze stresem? Czy zapowiada się na rzut. Może najlepiej poczekać do poniedziałku i wtedy do lekarza jak nie przejdzie.to nowe dziwne objawy po pierwszym rzucie(osłabienie nóg) ,który był pół roku temu i nie wiem teraz co robić :13: .
Ania W. - 2010-12-31, 14:40

niusiek84 napisał/a:
mój mąż wczoraj miał BARDZO stresujący dzien do tego jest przeziębiony,aż mu rozsadzało głowę wieczorem. Dziś ma lekkie drętwienia twarzy. Powiedźcie proszę czy to może być związane ze stresem? Czy zapowiada się na rzut.


Wiesz, ja myślę, że stres i przeziębienie są przyczyną złego samopoczucia Twojego męża. Wiem jak to jest ze mną. Jak się zdenerwuję lub nawet złapię katar zaczynają mi się problemy z chodzeniem i wejściem po schodach. Teraz cięższy okres dla nas esemków i pogoda i dużo wzruszeń związanych ze świętami. Myślę, że mężowi powinno przejść....

niusiek84 napisał/a:
Może najlepiej poczekać do poniedziałku i wtedy do lekarza jak nie przejdzie.


Właśnie - jakby mąż źle się jednak czuł, objawy nasilały to trzeba porozmawiać z lekarzem prowadzącym.

Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Dobrze, że mąż ma Ciebie.
Powodzenia. :516:

niusiek84 - 2010-12-31, 15:57

Dziękuję Ania W.,
Zobaczymy jak będzie - jakby co przychodnia.
Tobie również życzymy wszystkiego dobrego w Nowym Roku oby był dużo dużo lepszy od tego <mikolaj> ..... i bez smutków <mikolaj> .

cortez - 2010-12-31, 17:06

Zapomniałem napisać ostatnio :-D , ale byłem u rodzinnego,i bez problemu wypisał mi recepte na encorton. Narazie jej nie wybrałęm , jak już pisałem nie był wyraźny ten rzut, a że już przeczekałem święta , to i sylwestra przetrwam ;-)
Najważniejsze, że nie pogłębiają się moje lekkie objawy :-) .

Pozdrowienia

Marciuchna - 2011-01-01, 08:17

niusiek84 wiem, że drętwienie twarzy może być na tle nerwowym również, czyli po silnych przeżyciach emocjonalnych. Moja koleżanka tak ma. Egzamin w szkole, dziecko w szpitalu i takie stresy wywołują u niej takie objawy. Nie choruje na SM. Konsutowała to z lekarzem i potwierdział. Tylko, że to nie trwa zbyt długo.
Pozdrawiam

rostanki - 2011-01-07, 18:18

Kochani dawno tu nie zagladalam ale praca itd.....Mam wielka prosbe a wiem ze tylko u Was rad szukac :-) Moja ciocia tak jak ja ma sm .tyle ze ona ma 63 lata i przez cale zycie choroba obchodzila sie z nia lagodnie.Teraz za to chyba nadrabia stracony czas . Pare lat temu upadla i zlamala kregoslup w zwiazku z czym unieruchomili ja na pare tygodni.Kregoslup sie zrosl ale ona juz nigdy nie wrocila do formy z przed.Teraz rzuty sa czeste a i choroba przyspiesza.Niedawno miala rzut po ktorym dostala sterydy doustnie (miala niedowlad lewostronny) ale od kilku tygodni coraz gorzej mowi ma problem z przelykaniem i szybko sie meczy.Chodzi przy balkoniku krotkie odcinki.Czy jest cos co moze jej pomoc?.Siadla psychicznie twierdzi ze jest juz stara i tak jej nic nie pomoze a na cos trzeba umrzec.Chcialabym jej pomoc bo ze mna na ten temat jeszcze rozmawia (jedziemy na tym samym wozku)Patrze na nia i staram sie nie myslec ze u mnie moze byc taki sam przebieg ,bo kazdy przypadek jest indywidualny ale nie jest to budujace.Prosze jesli mozecie cos poradzic ...Nie wiem czy to poprostu postep choroby czy znowu rzut? Dopiero skonczyla brac w grudniu sterydy.Z gory bardzo dziekuje :-)
rostanki - 2011-01-08, 22:54

Kochani prosze pomozcie .Czy ktos z Was wie o jakis lekach ktore moga jej pomoc? Chodzi do neurologa ale szczerze traktuja ja jak wybryk natury. :-(
Beata:) - 2011-01-09, 09:50

rostanki napisał/a:
Czy ktos z Was wie o jakis lekach ktore moga jej pomoc?

Ewuniu, to naprawdę bardzo trudne pytanie.Sprawa jest poważna. Nie jesteśmy lekarzami i jak tu wziąć moralną odpowiedzialność za napisanie ewentualnych leków, które mogą pomóc Twojej cioci? A jeśli wręcz przeciwnie i zaszkodzą?
rostanki napisał/a:
Czy jest cos co moze jej pomoc?

Tutaj z czystym sumieniem mogę napisać, że pomóc to możesz Jej właśnie Ty, skoro z Tobą chce o tym rozmawiać. Jeśli choroba postępuje, to bardzo ważne jest wsparcie kogoś bliskiego.
Poza tym dobry lekarz i może trzeba zacząć skutecznie szukać takiego? Do skutku...
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoją ciocię. Trzymajcie się :-)

renia1286 - 2011-01-09, 11:10

rostanki, tuja ma rację, każdy z Nas wspomaga się sprawdzonymi suplementami,
reszta to neurolog i leczenie objawów: męczliwości, nietrzymania moczu itp.
Ja wspomagam się witaminami : calsenato cały czas i milgamma w tabletkach 2-3 razy w roku, jak finanse pozwalają kupuję padmę, tyle o mnie. :-)
pozdrawiam Was obie serdecznie :-)

Aśka - 2011-01-09, 11:35

Reniu, jak oceniasz skuteczność Padmy? Sprawdza się ona u Ciebie,pomaga? Pytam się bo mam zamiar ją kupić,brałam to dawno,jakieś 6 lat temu ale tylko jedno opakowanie więc nie za bardzo poznałam jej efekty a teraz znów bym spróbowała tej kuracji :-)
renia1286 - 2011-01-09, 13:08

Asiu, niektórzy mówią, że daje im kopa, ja aż tak tego nie odczułam.
Dodała mi sporo mi dała energii i odporności, bo tej zimy złapałam infekcję tylko raz,
wcześniej chorowałam często. Podobno daje b. dobry efekt u chorych z rzutowym SM,
ja mam niestety postępujący, więc nic nie pomaga szybko .
Brałam ją od ok. kwietnia i zjadłam ok. 150 tab.
Chyba znów sobie zapodam, jak wyleczę grypę do końca :-)
Ps. Asiu jedno opakowanie to za mało, to nie jest lek , tylko suplement, żeby pomógł trzeba trochę czasu ale warto. :-)

rostanki - 2011-01-09, 16:10

Kochane dziekuje bardzo.Mam swiadomosc ze powinna isc do lekarza i to on musi podjac decyzje jak jej pomoc .Bardziej chodzilo mi o to czy ktos mial podobny przypadek i czy udalo sie poradzic z tym problemem. Ale i tak bardzo dziekuje.A tak apropos jesli chodzi o witaminy -slyszalam ostatnio ,ze coraz czesciej mowi sie oznaczeniu wit.D3w naszej chorobie. Tak naprawde powinnismy zazywac ja na okraglo.pomijajac odpornosc chyba nie bez znaczenia jest fakt ,ze najwiecej zachorowan jest w krajch gdzie jest duzy niedobor slonca.Rzuty tej choroby tez sa najczestrze wiosna i jesienia.Wiec mysle ze warto chociaz pewnie to wszystko juz wiecie. :-D Jeszcze raz bardzo dziekuje i sciskam goraco
Beata:) - 2011-01-09, 20:27

Oczywiście witamina D, jak najbardziej masz rację Ewka. Dla zainteresowanych tematem polecam :arrow: http://stwardnieniesmrozs...der=asc&start=0
niusiek84 - 2011-01-18, 08:07

Hmmm nie wiem już gdzie napisać ale chyba tu. Mój mąż wyszedł po solu ze szpitala tydzień temu. Przy 2 dawce kroplówki zaczeło się pogoraszenie objawów min. wzroku. Zaraz po pwrocie złapał wirusówkę i teraz ma antybiotyk ( bierze 4 dzień) i nie wiem czy czekać na poprawę czy to normalne że tak może się pogorszyć? czy to moze nie wygaszony rzut? rodzinny powiedział żeby nieczego nie oczekiwać po antybiotyku on ma za zadanie zmniejszyć kaszel. (?????) Dodam że po 3 dniu antybiotyku maż "wstał" o własnych nogach, a wcześniej z gorączka 37 st. "kładła go", w razie braku poprawy za 3 tyg. skonsultować się z neuro. Tylko ,że maż poszedł do szpitala z zawrotami głowy, mrowieniem dłoni, i osłabieniem nóg. A wrócił ze wszystkimi objawami + pogoszenie wzroku i bezsennością. Więc nie wiem czy czekać. Poradźcie proszę.
Halina - 2011-01-18, 08:57

Wyszło na dolewanie oliwy do ognia a nie gaszenie rzutu :-|
niusiek84 - 2011-01-20, 07:28

Te dolewanie oliwy do ognia to wyszło nam na dobre ..... :shock: takie, że zamówiłam neuro do domu. Trzeba zbadać oczy czy nie ma zapalenia, ale jemu to wygląda na rzut wywołany wirusówką. Czyli wirusówka wywołała 2 rzuty przed i po? Nie ogarniam już tego. Ale lekarz powiedział, że może uda się załatwić od razu na oddział zeby położyć. Na chwilę obecną mamy dość. :evil:
koczi230 - 2011-01-20, 09:52

niuśku ,u esemowatych nawet plomba lyknięta przy kolacji może spowodować że rzucik u Waszych wrót stanie,nomen-omen wredne bydlęcie z tego esemka
biotyk zadany,poprawa jest.
;-)

Łukasz - 2011-01-20, 18:02

Tak jak mówi koczitrzeba uważać i wirusów unikać a jak już nas dopadną to szybciutko leczyć bo niestety esemek to wrażliwa istota.
Wopa - 2011-01-21, 03:12

Napisałem wszystko tutaj: http://stwardnieniesmrozs...opic.php?t=2309
Emilka - 2011-01-29, 10:21

mam pytanie... od zeszłej niedzieli mam zdrętwiałą prawą rękę (całkowicie, totalnie, na maksa brak czucia), we wtorek doszła prawa noga i cała prawa reszta ciała. W środę pojechałam do przychodni sm i doktorka dała mi kokarboksylazę. tego samego dnia wieczorem przestałam czuć lewą nogę. jestem po 3 zastrzyku i dziś rano przestałam czuć część lewej dłoni! no bo mnie przecież szlag trafi!

powiedzcie mi moi drodzy czy mam niepokoić lekarkę czy mam czekać do 8 lutego kiedy będę jechać odebrać do szpitala avonex?
nie ukrywam że bardzo przeszkadzam mi fakt nie czucia własnego ciała. nie jestem w stanie utrzymać dobrze długopisa a mam sesje i jestem strasznie sfrustrowana.
nawet nie mam komu o tym powiedzieć bo wszyscy od razu panikują o mojej mamie nie wspominając bo ona prawie nic nie wie co się ze mną teraz dzieje...

co mam robić?!

renia1286 - 2011-01-29, 10:33

Emilko to nie żarty, mamy sobotę, przychodnie nieczynne, zostaje izba przyjęć albo szukać neurologa prywatnie .
Tydzień już to trwa, jeszcze prawie dwa to zdecydowanie za długo.
Zastrzyki nie pomagają, potrzebujesz sterydy, pomyśl , podzwoń i szukaj pomocy :-)
pozdrawiam.

Emilka - 2011-01-29, 10:35

ale to dopiero 3 zastrzyk... może trzeba brać je dłużej?
renia1286 - 2011-01-29, 10:41

może i trzeba by było , ale gdyby pomagali nie było by gorzej a jest, więc....
W poniedziałek do lekarza aż mus,jak nie będzie lepiej tylko się nie denerwuj , bo to nie pomaga :588:
poproiś o sterydy doustne jak potrzebne i boisz się szpitala.

koczi230 - 2011-01-29, 10:56

Za Renią stanę.
COCARBOXYLAZĘ możesz stosować dłużej gdy przy próba przed kuracją wyszła bez zastrzeń typu wysypka,samopoczucie...
poprę Renię ,problemu na regał nie odstawiaj i na Izbę Przyjęć zgłoś się
:-|

Emilka - 2011-01-29, 11:01

dzwoniłam do szpitala. lekarz zasugerował, żebym przyjechała na dyżur... jechać?
boże, jak ja nie lubie robić wokól siebie sensacji.... najchętniej zostałabym w domu i nigdzie nie wychodziła...

koczi230 - 2011-01-29, 11:23

na kolaskę z arabami chcesz czekać ?
taryfę najmuj i potrzebny bagaż i już Cię tu nie ma.

3- miemy kciuki za Cię ;-)

renia1286 - 2011-01-29, 12:28

Emilko jedż, niech specjalista zobaczy co z Tobą jest.
Jaka to sensacja ? jesteś chora, potrzebna Ci pomoc i tyle.
trzymamy z koczim kciuki i czekamy na wieści :-)

aisza - 2011-01-29, 14:38

Emilko popieram moich szanownych przedmówców :-) , to weterani choroby i wiedzą co mówią :mrgreen:
Emilka - 2011-01-29, 20:19

dostałam Metypred. Lekarz powiedział, że to bardzo nietypowy rzut... jak tabletki nie pomogą do środy to nie ominie mnie solu...

dziękuje wam... gdyby nie wy nie pojechałabym do szpitala i dalej bym się męczyła bez sensu a tam może coś pomoże... :)

aisza - 2011-01-29, 20:43

Emilka napisał/a:
dziękuje wam... gdyby nie wy nie pojechałabym do szpitala i dalej bym się męczyła bez sensu a tam może coś pomoże...

A nie mówiliśmy ;-) . Lek powinien pomóc i wszystko będzie dobrze :-) .Wracaj do zdrowia Emilko :10:

koczi230 - 2011-01-29, 21:06

Emilko, uspokoiłaś nas na dobranoc.Teraz grzesznie ząbki upudrować,papucie i spać

"zaśnij,uśnij aż do rana,do rana białego..."

renia1286 - 2011-01-30, 09:46

Emilko, dobrze zrobiłaś, teraz jestem spokojna.
Myślę, że metypred pomoże, zdrowiej Nam i pisz co z Tobą :-) :588:

inez11 - 2011-02-06, 18:45

Witam! Nie udzielam się często na forum,ale na bieżąco podczytuję Was kochani...radzę się jak coś się dzieje..i tak jest i tym razem niestety.Jakieś dwa tygodnie temu dopadł mnie wirus..katar wredny,trochę kaszlu,bez gorączki...niby wszystko po tygodniu minęło..ale zaczęły się problemy z nogami..osłabienie kopytek-jak z waty ,i zawroty głowy..no a dziś wstałam z potwornym bólem głowy i z nóg się słaniam..cały dzień leżę..bardzo słabosilna ..zastanawiam się czy do neuro trzeba się udać..jeszcze muszę dodać że od około 1,5 tygodnia dziwne drżenia rąk występują,jak coś robię.i nie musi to być nic ciężkiego -zwyczajne rzeczy..np podpisać się miałam w szkole.katastrofa..tak żle się czuję że podjęłam męską decyzję i w piątek wieczorem odstawiłam moją córcię od piersi ze strachu że tym razem nie wywinę się od szpitala-tak jak to zrobiłam w listopadzie...Proszę poradżcie moi kochani czy mam się martwić i działać czy to minie.Czuję się tak jak bym miała grypę..,słaba,rozbita,zataczam się...zero gorączki.. :5:
pauclau - 2011-02-06, 18:57

może bolerioza?
Beata:) - 2011-02-06, 19:51

pauclau, zaśmiecasz forum postami o boreliozie. Zwracam tym samym uwagę i podałam Ci w zdublowanym temacie który założyłeś, odpowiedni, jeden z wielu na tym forum link, gdzie piszemy o tej chorobie.
Pozdrawiam licząc na dostosowanie się.

koczi230 - 2011-02-06, 22:00

Hi.
Myślę że chyba jednak zapukasz do gabinetu medyceusza ,bądz to familijnego ,badż neuro
bo ten ostatni będzie bardziej lotny w rozpoznaniu
3-maj się ;-)

Beata:) - 2011-02-06, 22:22

inez11 napisał/a:
czy mam się martwić i działać czy to minie.Czuję się tak jak bym miała grypę..,słaba,rozbita,zataczam się...zero gorączki..

Nie martwić się, ale działać z całą pewnością. Jutro lekarz i koniec ;-)
Pozdrawiam i wróć tu inez11, pisząc nam koniecznie, jak się wszystko toczy.

Sylwiątko - 2011-02-06, 22:45

Nie czekaj Inez ,posłuchaj Kocziego i idź do lekarza , najlepiej do neurologa a jak nie bedzie chciał przyjąć to na izbę ;-)
inez11 - 2011-02-07, 08:00

Witam! Dziś z przerażeniem otwierałam oczy ...a tu proszę..niebo :mrgreen:
mam nadzieję że tak zostanie do końca tygodnia i neurologa będę mogła zostawić na ferie-u nas od piątku.Z dostaniem się do neuro nie mam kłopotu bo chodzę prywatnie do ordynatora i w razie czego od razu jestem przyjęta na oddział..Pozdrawiam Was cieplutko.

koczi230 - 2011-02-07, 08:58

No tak,byle lekarzyna nie będzie mi w dziąsła zaglądał...
na kimże narybek wiedzy tajemnej,neurologią zwaną,ma się kształcić
na fantomach...
;-)

anula;) - 2011-02-07, 11:56

koczi230 napisał/a:
na kimże narybek wiedzy tajemnej,neurologią zwaną,ma się kształcić
na fantomach...


Taaak...a my po badaniu przez narybek będziemy mieć bóle..już tylko fantomowe :lol:
Ups..już znikam :-D

inez11 - 2011-02-08, 00:06

koczi to nie tak....nie staję na przeciw narybkowi...''oddałam'' się nawet w ręce jednego takiego...w słup krenguff mnie się wbił i to za pierwszym razem :mrgreen: na marginesie-dobrze że wcześniej nie wiedziałam że to jego pierwszy raz...bo ja tez nie byłam w tej kwestii doświadczona :shock: Chodzi o to że dostać się do wojewódzkiego szpitala bez przygód to sukces..a jak ordynator wypisze skierowanie to żadna pindzia na izbie nie rozważa czy słuszna to decyzja żeby kierować na oddział..Raz nawet skierował mnie na oddział,a sam na sympozjum do Stanów odleciał,to na skierowaniu wypisał jakie badania mam mieć zrobione i solu podane od razu.Przewinęłam się już przez kilka gabinetów w nadzieji że ktoś jakąś inną jednostkę wymyśli,ale z racji że wszyscy byli monotematyczni zdecydowałam się na medyka który jest w stanie ułatwić mi życie :10:
koczi230 - 2011-02-08, 10:55

jedynkowa inez
Przekora i zazdrość (wstydliwa rodaków przywara ),dyktowała mi literki,bo sam doświadczyłem zaszczytu starania się przyjęcia na oddział z tzw. marszu ,a tu STOP.
na nakłucie (warunek kolacji na oddziale)porwał mnie kwartet narybkowy
przez godzinę mędrkowali ichniejszym językiem i...nawet kropelki
wkroczył tedy piąty do brydża, BOSS oddziału i udoił ile winno być.
" medyka który jest w stanie ułatwić mi życie ..."
i tak 3-maj
;-)

Sylwiątko - 2011-02-09, 10:24

inez11 napisał/a:
Przewinęłam się już przez kilka gabinetów w nadzieji że ktoś jakąś inną jednostkę wymyśli,ale z racji że wszyscy byli monotematyczni zdecydowałam się na medyka który jest w stanie ułatwić mi życi
tez tak zrobiłam,jak coś się dzieje potrzebuję lekarza od zaraz a najlepiej od wczoraj a nie może jak pan doktor pozwoli , albo w trzecim kwartale :-?
BASIA 1 - 2011-02-09, 13:15

Witam! Nie wiem czy dobrze trafiłam, gdyż rzadko bywam na forum i jeszcze rzadziej cokolwiek piszę. Mam mały problem, który spędza mi sen z powiek. W nadziei na sensowne wytłumaczenie zwracam się z prośbą do Was moi kochani. Od sierpnia ubiegłego roku biorę betaferon i wszystko było fajnie. Zapomniałam o chorobie, ale od jakiegoś tygodnia mam problem z lewą ręką i nogą. Brak sił w tych kończynach powala i zniechęca. Mam pytanie czy takie objawy to rzecz normalna? Czy rzut jest tak silny, że lek nie daje rady??? Za wszystkie odpowiedzi bardzo dziękuję i pozdrawiam!:-)
renia1286 - 2011-02-09, 13:34

Basiu, przy betaferonie też możesz miec rzut i potrzebne są sterydy ale stwierdzić to może tylko neurolog, dlatego nie zwlekaj, bo.....
BASIA 1 napisał/a:
ale od jakiegoś tygodnia mam problem z lewą ręką i nogą. Brak sił w tych kończynach powala i zniechęca

to całkiem poważne objawy i tydzień wystarczy, czas do lekarza. pozdrawiam :-)

Ania W. - 2011-02-09, 13:42

Basiu lepiej skontaktuj się jak najszybciej z neurologiem.
Ja brałam beteferon i niestety rzuty występowały. :-/
Jeśli czujesz, że coś się dzieje to niech Cię obejrzy lekarz...

Powodzenia. :-)

koczi230 - 2011-02-09, 15:15

Basiu Jedna.
Racz posłuchać przedpiszących ,tylko medyk jest w stanie ocenić
i wymyślić ,co z tym fantem zrobic.
Złap podjazd i...
;-)

martyna - 2011-02-09, 20:02

Basiu śmigaj do lekarza, bo przy betaferonie rzuty również mogą występować....i ważna jest szybka reakcja...
Pozdrawiam :588:

BASIA 1 - 2011-02-10, 09:27

Witam ponownie!!!
Serdeczne dzięki za szybkie odpowiedzi. Tak przypuszczałam, że bez doktorka się nie obejdzie. O występowaniu rzutów wiedziałam, zostałam uprzedzona, ale nie sądziłam że ich siła będzie aż taka. Już za kilka dni mam spotkanie z lekarzem prowadzącym. Jestem dobrej myśli. Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za rady. Pozdrawiam :-)

Ania W. - 2011-02-10, 09:57

Basiu trzymam kciuki za Ciebie. :588:
Skrobnij później co lekarz Ci powiedział.

Serdecznie pozdrawiam. :-)

martyna - 2011-02-10, 15:36

Basiu trzymaj się cieplutko :588: a my trzymamy kciuki za Ciebie i wizytę u lekarza :588: i czekamy na dobre wieści :-)
katarzyna1974 - 2011-02-11, 14:08

WITAM moi kochani od 9 lutego czyli od środy mam straszne zawroty głowy aż jak ide to obijam się o ściany wstydze się gdzie kolwiek iść bo już słyszałam nie raz że jestem pijana a dzisiaj na dodatek bardzo bolą mnie mięśnia i jestem słaba
sama już nie wiem czy to ta pogoda czy pogorszenie bo to chyba nie jest wina zastrzyków
pozdrawiam :-)

aisza - 2011-02-11, 17:39

katarzyna1974 napisał/a:
czy pogorszenie

Najlepiej jakby zobaczył Cię jakiś neurolog,róznie to z nami bywa ;-)

renia1286 - 2011-02-11, 19:13

katarzyna1974 napisał/a:
obijam się o ściany

Kasiu pewnie wiesz, że to nie jest błachostka, do tego ból i osłabienie,
nie lekceważ tego i zrób jak pisze aiszka.....
aisza napisał/a:
Najlepiej jakby zobaczył Cię jakiś neurolog,

a propo zastrzyków, nie ważne co bierzesz, bo i tak żadne nie chronią przed rzutem,
a tym bardziej go nie leczą, tu konieczny jest neurolog i sterydy.

aisza - 2011-02-11, 19:53

Tak,tak do lekarza marsz.Chyba coś wisi w powietrzu, bo coś dużo ludków z SM pojawia się w szpitalach i poddaje się wlewom(bynajmniej nie alkoholu do organizmu) sterydów ;-)
dorman - 2011-02-13, 14:17

No na wiosnę to jest takie pogorszenie,ja też od 3 dni jestem strasznie słaba.Wizytę do neurologa mam dopiero 24 lutego,do tej pory to nie wiem jak wytrzymam.Jak by tego było mało 3 tygodnie temu skręciłam nogę w kostce boli mnie dalej jak cholera.Z tą nogą to już w ogóle nie mogę chodzić.
aisza - 2011-02-13, 22:18

dorman napisał/a:
Jak by tego było mało 3 tygodnie temu skręciłam nogę w kostce boli mnie dalej jak cholera.Z tą nogą to już w ogóle nie mogę chodzić.

To czemu nie pójdziesz do chirurga z nogą.Mój mąż w grudniu skręcił nogę,mial 3 tygodnie w gipsie,później jeszcze 2 tygodnie zwolnienia(łącznie ponad 5 tyg siedział w domu) a noga do dziś dnia jest jeszcze lekko opuchnięta.
Jutro do chirurga marsz niech zobaczy nogę :-)

Wopa - 2011-02-13, 23:54

Jak macie nagłe dolegliwości można iść na pogotowie lub na neurologie do najbliższego szpitala. Poniżej przedstawiam co u nas pacjenci otrzymują po solumerdolu przy wyjściu ze szpitala. Widocznie można udać sie tam gdzie piszę.

BASIA 1 - 2011-02-15, 08:27

Witam,witam!!! Jak miło znowu być z Wami moi kochani. Jestem po wizycie u doktorka. Lek dostałam, ale jeśli pogorszy się mój stan to natychmiast na sterydy. no i tydzień wycięty z życiorysu. Budujące jest tylko to, że będzie lepiej.Jak na chwilę obecną nic się nie zmieniło ręka jest trochę słabsza, noga spoko ruchliwa więc może wszystko ustąpi i nie będę musiała leżeć w szpitalu. Pozdrawiam cieplutko bo mróz siarczysty. Do następnego razu ;-)
koczi230 - 2011-02-15, 10:16

Basiejko Jedna.
Skoro noga do tańca rwie ,to i ręka też do siebie dojdzie.
No musi być równowaga w przyrodzie...
;-)

haniutek - 2011-02-15, 19:12

Wopa napisał/a:
Poniżej przedstawiam co u nas pacjenci otrzymują po solumerdolu przy wyjściu ze szpitala.
Obrazek

Praktyka godna pochwały i naśladowania przez inne szpitale.

BASIA 1 - 2011-02-19, 21:30

Hej !! hej!!! Koczi230 Twoje słowa były krzepiące, ale chyba nic z tego nie będzie. Może i nogi są do tańca lecz ręka odmawia posłuszeństwa i bez szpitala się nie obejdzie. Równowaga będzie po dawce sterydów. :2:
koczi230 - 2011-02-19, 22:04

BASIU JEDNA.
Ale próbowałem...
Powrotu do sił życzę
;-)

BASIA 1 - 2011-02-20, 19:30

Dziękuję bardzo. Nic się nie dzieje. Pobyty w szpitalu to normalka. Jeszcze czekam może coś się zmieni na lepsze. Wydaje mi się że momentami jest lepiej, ale to może tylko złudzenie bo tak bardzo chcę aby przeszedł ten stan. Pozdrawiam :-)
konwalia - 2011-02-20, 22:36

Basiu powrotu do sił i poprawy zdrówka życze Pozdrawiam :-) Napewno będzie znowu lepiej :-|
Pawel23 - 2011-02-24, 08:34

aj cos ostatnimi czasy glownie wieczorem mrowi mi w dloniach, ktos ma/mial cos podobnego ? jakos da sie z tym walczyc? czy trzeba znosic?
milego dnia wszystkim :)

Sylwiątko - 2011-02-24, 09:12

Może brak magnezu?
Wopa - 2011-02-24, 09:41

Pawel23 napisał/a:
mrowi mi w dloniach

Mam dokładnie to samo. Pomału przechodzi po braniu Milgammy 100 w dawce 2 x po 1 dziennie

katarzyna1974 - 2011-02-25, 12:39

WITAM lepiej nie bagatelizować żadnego z objawów jakie nas dopadają
u mnie też się zaczeło od mrowienia w nodze potem osłabienie i wczoraj byłam u neurologa i dostałam rzut choroby :-/ idę do szpitala na solu

Wopa - 2011-02-25, 13:40

Niestety, ale nasza choroba u każdego z nas ma inny przebieg mimo, że sią nazywa tak samo. Nie można dosłownie opierać się na przykładach innych osób. Można tylko pogłębiać swoją wiedzę o możliwości przebiegu swojej choroby. A to pozwala na lepsze poznanie rozwoju i rokowań.
BASIA 1 - 2011-03-14, 11:40

Hej!!! Właśnie wróciłam z kolejnym opakowaniem Betaferonu. Ręka jak wcześniej pisałam jest nadal słabsza i odrętwiała, ale zdaniem lekarza mam w niej sporo siły więc powinno się wszystko cofnąć. Dobrze że na nogi mi nie siadło. Wyczytałam, że magnez pozytywnie działa na takie stany. Lecę do apteki po zapas. Pozdrawiam wszystkich wiosennie. :-)
mika36 - 2011-06-28, 10:23

Witam wszystkich Mam pytanie. Ostatnio dokładnie od jakiegoś tyodnia mam wyraźniej naprężone mięśnie i stawy (szczególnie kolanowy i skokowy) oraz głowę jak po dobrej balandze (wszystko mi się rusza) i jestem cały czas śpiąca. Nie przeszkadza mi to chodzić choć czuję trudności (wcześniej tego nie było). Natomiast jak ćwiczę w domu to nie czuję róźnicy w sile moich mięśni, tylko przy chodzeniu mi się to objawia. Byłam u neurologa, rozmawiałam no i mam się obserwować. Nie robi się gorzej ale lepiej też nie. Ostatnimi czasy pozwoliłam sobie na więcej, do tego nie przespane noce (w dzień nie potrafię się przespać), ćwiczenia, pogoda (raz ciepło to zimno to temperatura wysoka/niska, deszcze itp.) itp. Powiedzcie proszę czy to może być przyczyną mego samopoczucia czy to już jest rzut? Wiem, że ciągle zadaję podobne pytania ostatonio, ale kto jak nie wy wiecie najlepiej jak mi pomóc? Może ktoś z was miał podobnie? Ja przed rozpoznaniem również miałam dziwne odczucia, ale po pewnym czasie samo przechodziło? No może nia miałam aż tak "ruchomej" głowy. Po solu długo do siebie dochodzę, więc tak się waham czy jest konieczność brania w tym przypadku. Może to te moje ostanie przemęczenie wraz z pogodą się do tego przyczyniło?
Proszę o radę
PS. Mam jeszcze pieczenie ud i łydek, miałam to wcześniej ale teraz jakby bardziej intensywne

renia1286 - 2011-06-28, 10:33

Miko ja nie mam rzutów albo nie umiem ich rozpoznać. W stanach podobnych jak opisujesz przeważnie szłam do neurologa i prosiłam o encorton. Ten steryd zawsze dobrze na mnie działał, po solu potwornie się czuję :-)
Nie czekaj zbyt długo, moim zdaniem potrzeujesz sterydy i dopóki nie jest żle, wcale nie musi to być solu i szpital. :-) trzymaj się

mika36 - 2011-06-28, 10:38

Reniu, dzięki, już myślałam, że to tylko ja nie umiem sobie poradzić z tym
czy to rzut czy nie. Dziś mojej nie ma, ale jutro to porozmawiam na temat tego leku.
Dzięki bardzo :588:

Aśka - 2011-06-28, 11:28

Miko, na Twoim miejscu poszłabym do neurologa po sterydy,nie musi to być od razu solu.To może być Encorton w tabletkach.Ja po dożylnym solu tez jakiś czas dochodzę do siebie :-/ Więc rozmumiem Twoje obawy przed nim.Ale generalnie solu mi pomaga w ciężkich rzutach.Przy lżejszych biorę sterydy w tabletkach.Jednak widać,że coś zlego się dzieje po tych objawach,które odzuwasz.Równie dobrze to może być wywolane tymi nieprzespanymi nocami,tą pogodą,jakimś stresem itp. Jeśli po kilku przespanych nocach,odpoczynku,zrelaksowaniu się niepokojące objawy nadal będą się utrzymywać, to koniecznie udaj sie do neurologa.Sterydy im wcześniej podane tym skuteczniej leczą rzut.
A na razie sporo opoczywaj ,relaksuj się,staraj nie martwic i nie stresować,(chociaż wiem jakie to trudne :-( )Jeśli jednak wciąż będzie nieciekawie z samopoczuciem to konieczny jest dr :!:

Pozdrawiam cieplutko,trzymaj się :-)

mika36 - 2011-07-01, 12:12

Aśka, dzięki za cenne porady. Już gdzieś pisałam, że byłam u neuro. Narazie nie jest gorzej, może nawet trochę lepiej (nie chcę przechwalić). Jestem dziś po zastrzyku i czuję się zmęczona i pieką mnie nogi, no może trochę mniej wyraźnie widze na oko, ale to ta pogoda. Cały czas się obserwuję, staram się nie denerwować i czekam.
mirmit - 2011-07-01, 14:04

Ale Wam zazdroszcze Sterydziaki! Tutaj, chociaz czuje sie kiepsko, nikt mi ich nie chce zapodac. A pamietam czasy, bo ja pamiec mam, kiedy w Pl po sterydach przebieralem nozkami az milo. Teraz tez przebieram ale bez tej przyjemnosci :)
zajmajk - 2011-07-09, 23:31

czesc wszystkim, czy mieliscie kiedys taki stan oslabienia miesni ze prawie jest brak sily, np. w nogach przy wstawaniu czy tez rekach? jestem juz umowiony z neuro wiec nie obejdzie sie bez fachowej porady ale tak z ciekawosci czy to jest rzut?
darisa - 2011-07-10, 01:56

Hej:)Ja miałam tak przy rzucie ,dobrze ze jesteś umówiony z neuro bo tak może się objawiać rzut.A długo tak się już czujesz? i czy oprócz tego jeszcze coś ci dolega?Pozdrawiam :-)
zajmajk - 2011-07-10, 09:43

mam tak 1,5 tyg ale nic wiecej procz braku sily, bardzo przeszkadza w chodzeniu, bralem wiecej magnezu i nic sie nie poprawia wiec lece do neuro. wielkie dzieki darisa za odpowiedz
koczi230 - 2011-07-10, 11:13

Daria,ogromniaste spasiba tebia
zajmak,czy trochę ćwiczysz właśnie w te dni ?wiem że wydaje się pytanie dziwne zgoła
ale...
nawet w te dni niemocy ,staram się choć na trzy schody wejść,ekspanderem się pobawić
ogranicza mnie tylko szerokość wózka i "jeszcze" mierne umiejętności jazdy na nim
;-)

zajmajk - 2011-07-10, 12:45

oczywisice ze tak, cwicze 2 razy dziennie, ale zeby jakis postep byl to nie powiem. oslabienie wcoiaz na tym samym poziomie, a przede mna urlop, wykupione juz wakacje a tu taki niefart:/
darisa - 2011-07-10, 13:35

Przykro mi,że akurat w takim momencie nastąpiło u Ciebie pogorszenie.Wiesz ja miałam kiedyś takiego pecha ,że za każdym razem co jechałam do Polski to miałam rzut :-? Wiesz zdrowie najważniejsze nie ma na co czekać tylko migiem do neuro i nie licz ze samo przejdzie dają ci lekarstwa i pomału się zregenerujesz:) Życze ci dużo cierpliwości :) i wracaj do zdrowia:)
darisa - 2011-07-11, 11:56

Hej :) Ja tez mam najprawdopodobniej rzut.Od piatku jakos dziwnie mi sie chodzi lewa noga słabsza i zgina się w kolanie to samo z lewa reka osłabiona i w kręgosłupie szyjnym odczuwam swiąd strasznie to irytuje oprócz tego nic nie odczuwam żadnych parastezji.Jak to jest rzut to dobrze ze pojawił się teraz bo na koniec sierpnia mam jechać do polski ;) no i teraz to już będę musiała zacząć terapie nie ma na co czekać;) Własnie dzwonie do szpitala do swojej pielęgniarki ,ale jak na razie nikt nie odbiera Jak się dodzwonię dam Wam znać co i jak :) Pozdrawiam Was i Dziękuje ze jesteście :)
Calhir - 2011-07-11, 12:13

Trzymaj się mocno darisa. Niestety upały powodują, że organizm wariuje... Może samo przejdzie :)
koczi230 - 2011-07-11, 12:25

Daria ! 3 - miem za Ciebie kciuka,abyś jak najwcześniej do formy wróciła i na ojczyzny łono
;-)

darisa - 2011-07-11, 22:50

A wiec tak..oddzwonił mój pielęgniarz :)opowiedziałam mu o moich dolegliwosciach i powiedzial ze najpierw musze isc na badanie krwi do lekarza rodzinnego bez kolejki ,i za dwa dni zadzwonic z wynkiem i bede musiala sie zglosic do mojego neurologa w szpitalu i pewnie mnie zostawia na wlewy ;) a wiec za 3 ,4 dni bede w szpitalu:).Pobierali mi bardzo duzo krwi z prawej dłoni i lewej reki ogólnie to na duzo badań mnie wysłał jak watroba,nerki tarczyca,cukier,B12,calcium,potas,sód,itd...:) Powiedział ze najpierw muszą sprawdzić krew czy nie mam jakiejś infekcji przed zapodaniem solu ":)Pozdrawiam Was i jutro Wam napisze jak sie czuje :)
renia1286 - 2011-07-12, 07:38

darisa napisał/a:
Pobierali mi bardzo duzo krwi z prawej dłoni i lewej reki ogólnie to na duzo badań mnie wysłał jak watroba,nerki

super podejście do pacjenta, podoba mi się :-)
darisa napisał/a:
Pozdrawiam Was i jutro Wam napisze jak sie czuje

też Cię pozdrawiam i czekam na dobre wiadomości. :-)

homag - 2011-07-12, 09:14

Daria też pozdrawiam i zaciskam kciuk,aby wszystko było dobrze.. :-)
darisa - 2011-07-12, 13:34

Witam;) Lewa reka i noga nadal osłabiona ciezko mi sie chodzi kuleje i mam ból w lewym ramieniu który również wkurzająco swędzi ;D Ogólnie to normalnie się czuje nie jestem osłabiona mam apetyt;)Nawet wczoraj miałam ochotę na piwo lol Pozdrawiam :)
Dota - 2011-07-15, 12:22

Witam serdecznie. No i jestem po kolejnym rzucie. Pięć dni w szpitalu podłączona pod solu-medrol i ciągle czekam na jakąkolwiek reakcję. Poruszam się jak Wilk Morski podczas wielkiego sztormu dziękując ścianom, że są i dają oparcie. Czy tylko uda mi się do końca zwolnienia wrócić do formy by wrócić do pracy...
renia1286 - 2011-07-15, 13:28

Dota napisał/a:
Poruszam się jak Wilk Morski podczas wielkiego sztormu dziękując ścianom, że są i dają oparcie. Czy tylko uda mi się do końca zwolnienia wrócić do formy by wrócić do pracy...

Nie tylko wrócisz do formy ale zaczniesz poruszać się jak młoda foczka, spokojnie sterydy dadzą sobie radę :-)
pozdrawiam serdecznie :-)

ulcia - 2011-07-24, 17:03

Witajcie. Od 2 tygodni strasznie boli mnie prawa ręka i stała się słabsza , nie wiem co się dzieje . W tamtą niedziele dostałam jakby skurcz prawej nogi i wygieło mi dużego palca [ próbowałam nim ruszyć, ale on nic ,to trwało z 1 minute i było normalnie ]Od kwietnia biorę betaferon .Proszę o radę , boję się , że to rzut. Pozdrawiam
koczi230 - 2011-07-24, 21:30

czy wystąpiły i inne objaw np.pogorszenie samopoczucia?
Graba - 2011-07-24, 21:49

Możliwe, że to rzut. Przy braniu interferonu mogą one występować lecz w zmniejszonej częstotliwości. Pozdrawiam
ulcia - 2011-07-25, 08:30

Witajcie .Inne objawy to mroczki i często boli mnie lewe oko [ gałka oczna]czuję się normalnie. Boję się ,ze to rzut. Za 2 tygodnie jedziemy z rodziną nad jezioro [ córka już nie może się doczekać wyjazdu ].Co mam zrobić ? Za tydzień jadę do Wałbrzycha po dawkę leku , chyba muszę zgłosić to lekarzowi .Dziękuje za odpowiedziPozdrawiam
elka - 2011-07-25, 13:15

Kurczę i mnie coś bierze, od wczoraj boli mnie lewa noga i jest taka jakby w rajstopie. Ale nauczona doświadczeniem nie czekam, tylko idę od razu do neurologa.
renia1286 - 2011-07-25, 14:18

ulcia napisał/a:
Za tydzień jadę do Wałbrzycha po dawkę leku , chyba muszę zgłosić to lekarzowi .

Ulcia koniecznie o ile wcześniej nie pójdziesz do jakiegoś innego. Dostaniesz leki i pojedziesz :-)
Elu, nie ma na co czekać, sam to nawet kaszel nie chce minąć :-)

ulcia - 2011-07-25, 15:34

Renia to znaczy że mam rzut ? Przepraszam za głupie może pytanie , to znaczy ,że betaferon mi wogóle nie pomaga, bo nie wiem.
Wopa - 2011-07-25, 23:10

ulcia napisał/a:
Boję się ,ze to rzut

elka napisał/a:
od wczoraj boli mnie

Najwazniejsza sprawa. moim zdaniem ważniejsza niż leki, to nie przyjmować do wiadomości, ze to jakiś rzut czy cos w tym rodzaju. Ja zauważyłem to po sobie, ze każda pierdoła i od razu ... a to pewnie SM (?). Nic gorszego nie moze byc jak wiara, że SM nas wykończy. Pomyśl tak jakbyś esema nie miała - co byś robiła. Jak ktoś z góry się poddaje to chroba to wykorzystuje

ulcia - 2011-07-26, 08:04

Cześć Wopa .Ja nie lecę z każdą pierdołą do lekarza jakbym taka byla to nie siedziałabym na forum , a u lekarza i płakała nad sobą [ mówią , że jestem twardą kobietą ].Pierwszy raz ,coś takiego mnie spotkało , dlatego prosiłam o poradę . Ja wiem, każdy ma swoje zdanie, wolność słowa . Jakbym nie miała esema, to robiłabym , to co do tej pory [ biorę,życie takie jakie jest , a życie jest piękne :23: ]Pozdrawiam
renia1286 - 2011-07-26, 08:45

ulcia napisał/a:
to znaczy ,że betaferon mi wogóle nie pomaga, bo nie wiem.

Ula, to już musisz ocenić sama, Ty wiesz najlepiej jak było przed leczeniem a jak jest teraz. Przy betaferonie też mogą być pogorszenia czy rzuty, bo on nie leczy choroby, ma zadanie spowolnić jej postęp a co za tym idzie zmniejszyć ilość rzutów.
Ula spokojnie, nawet jak jest to rzut czy tylko pogorszenie, od tego jest neurolog, żeby ocenił co to jest i zapisać Ci leki. Nie zwlekaj i nie czekaj na nowe dolegliwości, gaś gada w zarodku i planuj wyjazd :-) Jak potrzebny steryd, to nic złego, są w tabletkach wiesz o tym, pozdrawiam. :-)

Wopa - 2011-07-26, 09:13

ulcia napisał/a:
a życie jest piękne

Super że masz takie podejście

ulcia - 2011-07-26, 15:30

Dziękuję wam bardzo, za posty .Na pewno skorzystam z porad .Wyjazd już zaplanowany. Serdecznie pozdrawiam .
elka - 2011-07-28, 12:06

ta moja pierdoła to regularny, choć szybko zauważony rzut. Biorę Milgammę i Encorton. I jestem dumna z siebie, że tym razem zareagowałam w czas i nie będę musiała poraz trzeci (!) uczyć się na nowo chodzić. Ale rozumiem Wopa-Wojtka.
Z tym, że optymistyczne podejście do życia i do SM nie stoi w sprzeczności z rozsądkiem i dbaniem o własne interesy ( czytaj : zdrowie ). Elka

Wopa - 2011-07-28, 12:51

elka napisał/a:
i Encorton.

Encorton to lek, którego przyjmowanie przez dłuższy czas daje nieciekawe objawy uboczne. Nowocześniejszy od niego jest Metypred, który nawet przyjmowany przez dłuższy okres nie ma prawie objawów ubocznych. Ciekawe dlaczego lekarze jeszcze przepisują Encorton? Ale co lekarz to filozofia. Mój reumatolog (oprócz SMu mam od lat ZZSK) u którego jestem pod opieką juz prawie 40 lat Metypred stosował jak tylko się pojawił. Ma pacjentów, którzy przyjmją ten lek od 4 lat z małymi przerwami i się po nich bardzo dobrze czują. Wczesniej stosował Encorton i musiał ordynowć przerywanie brania leku z powodu objawów ubocznych. Ale tak jak mówię co lekarz to filozofia i co pacjent to inny.
Tak się zastanawiam. Moze u mnie SM jest mało objawowy, gdyż od lat przez diagnozą SMu brałem okresowo Metypred na ZZSK?

renia1286 - 2011-07-28, 14:25

Wopa napisał/a:
Wczesniej stosował Encorton i musiał ordynowć przerywanie brania leku z powodu objawów ubocznych. Ale tak jak mówię co lekarz to filozofia i co pacjent to inny.

Prawda, każdy organizm, tym bardziej eSMowaty jest inny. Ja po metypredzie czy solu-medrolu fatalnie się czuję, skutki uboczne są tak nasilone, że masakra. Encorton mogę brać bez żadnych problemów i pomaga. Widać mój SM jest starej daty, tak jak encorton ;-) :-)

zosiasamosia - 2011-07-29, 10:03
Temat postu: hej...............
słuchajcie, ja jestem jeszcze w trakcie diagnostyki, powiedzcie proszę czy jeżeli SM się potwierdzi, a objawy mrowienia, drętwienia i przeczulicy skóry na chwile obecną minęły to od razu dostanę jakieś leki czy jak ?

i drugie pytanie, czy po tzw. rzutach wasze życie i funkcjonowanie jakoś się pogarsza ?, czy po rzucie organizm wraca do normy czy może zostaje jakiś ślad ?

no i nie wiem czy w dobrym poście zadałam pytanie czy trzeba nowy założyć, mam wiele wątpliwości ............... :roll:

renia1286 - 2011-07-29, 11:35

Zosiu, jeżeli dostaniesz diagnozę SM, to zakwalifikujesz się do leczenia, objawy nie mają znaczenia.
zosiasamosia napisał/a:
czy po tzw. rzutach wasze życie i funkcjonowanie jakoś się pogarsza ?, czy po rzucie organizm wraca do normy czy może zostaje jakiś ślad ?

Rzut, to nasilenie objawów i u każdego przebiega inaczej, tylko neurolog może ocenić czy to rzut, czy tylko chwilowe pogorszenie. W trakcie rzutu w szpitalu podają kroplówki ze sterydu solu-medrolu, można też brać w domu w tabletkach ale solu lepiej wygasza rzut. Czy po rzucie coś zostanie zależy od tego jak silne masz rzuty, jak szybko zareagujesz i podejmiesz leczenie i od lekarza jak to oceni i jak ten rzut potraktuje. Tak czy inaczej, gdyby nasiliły się jakieś objawy a na dodatek doszły nowe i pogorszyło się ogólne samopoczucie nic, tylko do lekarza albo na izbę przyjęć. :-)
Będzie dobrze, początki zawsze są trudne ale nauczysz się oceniać i ogarnąć całe to SM. pozdrawiam :-)

koczi230 - 2011-07-29, 12:06

zosiejko, pogorszenie,rzut zostawia czasem po sobie "pamiątki"ale esemowate jakoś sobie z nimi radzą,bo muszą,by dalej pełnić obywatelski obowiązek bycia świadomym obywatelem.Ważna rzecz aby przy rzucie,pogorszeniu,nie pozwolić sobie na tzw.dołek
Ćwiczenia fizyczne,umysłowe czynią z nas esemków długo chodzących(ku utrapieniu ZUS)
istot rasy ludzkiej.
Ale szlachetna przedpiszącama pełną rację;jak mamy silny rzut,jak szybko reagujemy na ten fakt.
Obserwacja Siebie,zachowań motorycznych itd. daje nam esemowatym czas na dobrą
i skuteczną reakcję.
Warkocze do góry
;-)

renia1286 - 2011-07-29, 12:30

koczi230 napisał/a:
szlachetna przedpiszącama pełną rację

mój szlachetny też ;-) :-D tak jak wszyscy, którzy Ci odpiszą...
...bo widzisz Zosiu, każdy eSMowaty jest inny i inaczej choruje i reaguje na leki, każdy lekarz też prowadzi leczenie po swojemu, nie koniecznie trafiając w samo sedno w odpowiednim czasie. :-)

elka - 2011-07-29, 12:31

Jeszcze tak a propos Encorton'u : sugerowałam neurolog przepisanie "noocześniejszego" sterydu, ale moja sugestia trafiła w próżnię. Wzięłam, co dała, bo dla mnie jeden czort. Dobrze, że pomaga.
renia1286 - 2011-07-29, 12:52

Elu jak pomaga, to masz rację jeden czort, gdyby nie pomagał a jeszcze gorzej-szkodził, trzeba walić pięścią w stół i domagać się zmiany ;-) :-)
zosiasamosia - 2011-07-29, 13:12
Temat postu: ....................
wiecie co, wydaje mi się że nie dramatyzuję, jakoś tak na spokojnie podchodzę, bo wydaje mi się że są gorsze choroby :roll:

ale powiem Wam, że od kiedy czekam na diagnozę wszystkie objawy wydają się być nasilone i ścisle przylegać do SM :-/ , tzn jak nie wiedziałam to chyba czułam się lepiej, przecież można być słabym, zmęczonym, mieć czasem zawroty głowy itp. dolegliwości, bo w końcu praca, dzieci, dom, a teraz jak się nawet czasem potknę to mi się czerwona lampka zapala :-/ , eh....same dylematy, zostało czekać.............

dziękuję wszystkim za dobre rady i wsparcie :-)

renia1286 - 2011-07-29, 19:25

zosiasamosia napisał/a:
ale powiem Wam, że od kiedy czekam na diagnozę wszystkie objawy wydają się być nasilone i ścisle przylegać do SM , tzn jak nie wiedziałam to chyba czułam się lepiej, przecież można być słabym, zmęczonym, mieć czasem zawroty

Zosiu, to normalne, psychika dodaje a wyobraźnia szaleje, dlatego przy takich chorobach trzeba tak wypełnić czas, żeby jak jak najmniej zostawało na myślenie.
Nie masz jeszcze diadnozy, więc gdyby jednak okazało się, że to SM, będziesz że tak powiem "wprawiona" ;-) :-)
Trzymaj się i nie zawracaj sobie głowy eSMem wakacje są, od tego też :-)

koczi230 - 2011-08-11, 21:53

raczej na pewno,najlepiej nawiedz gabinet medyka i poinformuj go o tym
chyba że miewasz kłopoty z układem kostnym... ;-)

zosiasamosia - 2011-08-23, 11:13

Hej znów powracam do tematu, nie pytam czy to rzut, bo to raczej nie rzut :8: , ale............
przed diagnozowaniem w szpitalu byłam spokojna, opanowana, nawet diagnozę przyjęłam z podniesionym czołem ( chyba lekarze bardziej bali się mi powiedzieć niż ja bałam się ją usłyszeć :-? ), po powrocie do domu jednak wyobraźnia działa, choć może to nie tylko wyobraźnia, wydaje mi się, że się nie denerwuję, prowadzę czynny tryb życia, chodzę do pracy, potem dom, dzieci i tak wkoło, ale ciągle mi się wydaje, że mam takie słabe nogi, ręce no i doszło drżenie rąk, ciągle to u siebie widzę, czy to zatem efekt SM czy może jakaś wewnętrzna "nerwa"?, a może ukryty strach przed nieznaną przyszłością ?. Przed diagnozą nie czułam tego, więc jak to tłumaczyć, najbardziej niepokoi mnie to drżenie rąk, czy można temu jakoś przeciwdziałać, pomóżcie zrozumieć ten stan :-/

weisena - 2011-08-24, 11:06

psychika szaleje, przy tym choróbsku nie dziwne. Ja też każdą dolegliwość przypisuję chorobie, choć zapewne przyczyny są inne. Takich rzeczy jak drętwienie, brak czucia nie traktuję jako rzut, bo mam to bardzo często i szybko to mija po medrolu w tabsach. Prawdziwy rzut to był jak wcale nie chodziłam, a te "pierdoły" to ja traktuję jak zwykłe objawy choroby :-D które i tak skutecznie utrudniają życie :evil:
koczi230 - 2011-08-24, 11:57

ZosiejkoSamosiejko.
Drżenia łapek miewasz raczej po wysiłku?,czasem jest to też przejawem stresu.
staraj się raczej uciec w pozytywne myślenie ;-)

zosiasamosia - 2011-08-24, 12:25

koczi230 napisał/a:
staraj się raczej uciec w pozytywne myślenie


staram się na prawdę się staram, ale chyba jakiś wewnętrzny strach mną rządzi, ja się chyba tego boję ( sama przed sobą się wypierając ), nie mam pojęcia, w kontakcie z ludźmi ( w pracy np. ) mam wrażenie że oni mi patrzą na ręce a ja czuję jak robią mi się jak z gąbki :-/ ,nawet jak klikam na klawiaturze to w momencie gdy zastanawiam się co napisać czuję to drżenie...............wrrrrrrrrrr, ale walczę z tym bo nie chcę się dać pokonać choć marnie mi to wychodzi :-/

Beata:) - 2011-08-24, 12:56

Zosiu, wprawdzie to "tylko" drżenie rąk, ale myślę że dość dla Ciebie kłopotliwe, więc może poczytaj :arrow: TUTAJ, następnie :arrow: TUTAJ.
Wg mnie podane tematy są niejako ze sobą powiązane. Nie zaszkodzi, a kto wie, może Ci pomoże?
Pozdrawiam serdecznie :-)

zosiasamosia - 2011-08-24, 13:15

dzięki za linki, poczytałam................. :-)

no dobra, przekonaliście mnie, przy najbliższej wizycie w aptece kupię chelę :-) ..............,

koczi230 - 2011-08-24, 13:21

Zosiejko,nikt nie lubi jak jak obcy na nasze łapki się spodziera,może nauczyć chce się fachu...
myśląc o drżeniu rąk sama możesz potęgować własne odczucia...
;-)

zosiasamosia - 2011-08-24, 13:30

koczi230 napisał/a:
myśląc o drżeniu rąk sama możesz potęgować własne odczucia...


i to jest własnie chyba to..................... :-/ , a tak poza tym koczi to gratuluję szeroko pojętego optymizmu i humoru :-)

koczi230 - 2011-08-24, 15:11

Zosiejko,podziękowawszy,ale nerwy,stress itd.to nie dla esemowatych nie ta kompania.
warto co wiosnę wykonać sobie analizy krwi i moczu ,próby wątrobowe i poziom
magnezu,potasu itd. ;-)

milenka - 2011-09-22, 16:54
Temat postu: okropny bol szyi
ostatnio po nocy zlapal mnie starszny bol szyi, wczesniej bylam przeziebiona.biore tez od prawie miesiaca antybiotyki na borelioze. czy taki bol szyi moze byc rzutem stwardnienia rozsianego?wczesnie tez miewalam takie bole.
a_g_n_e_s - 2011-09-22, 20:42

milenka, leczysz boreliozę + koinfekcje, a znowu pytasz o ew. rzut SM?? A co z Twoją dyskopatią odcinka szyjnego??
madlen1985 - 2011-09-26, 12:55

Cześć wszystkim prosze pomóżcie mi jakos bo mam problem. Od piatku znowu mam ten holerny oczopląs męczy mnie to, boli mnie głowa, mam zawroty i kiepawo sie czuję. Rozmawiałam juz ze swoim doktorkiem i chyba znowu muszę na odział(sterydy)ja nie chcę!,co robić? dalej czekac aż samo minie? :-/
renia1286 - 2011-09-26, 13:10

madlen1985 napisał/a:
Rozmawiałam juz ze swoim doktorkiem i chyba znowu muszę na odział(sterydy)ja nie chcę!,co robić? dalej czekac aż samo minie?

madziu najlepiej posłuchaj lekarza on najlepiej Ci doradzi. Samo nie minie a jak by nawet, to nie na długo. W dobrym szpitalu mogli by sporo pomóc. Wiem z jaką radością tam się idzie ale jak mus, to mus :-x

koczi230 - 2011-09-26, 13:33

Hi.
Całkowicie poprę przedpiszącą;jak mu to mus a na takie dictu tylko wiedza tajemna neurologa zaradzi
powodzenia i...3miem kciuka
;-)

slackware - 2011-09-26, 20:46

a_g_n_e_s napisał/a:
milenka, leczysz boreliozę + koinfekcje, a znowu pytasz o ew. rzut SM?? A co z Twoją dyskopatią odcinka szyjnego??


Na moją dyskopatię i przepuklinę odcinka szyjnego nikt nic nie chce powiedzieć (zwrócić uwagi), mimo że dopytywałem się o to mojego medyka.

renia1286 - 2011-09-27, 11:22

slackware napisał/a:
Na moją dyskopatię i przepuklinę odcinka szyjnego nikt nic nie chce powiedzieć (zwrócić uwagi), mimo że dopytywałem się o to mojego medyka.

U mnie dokładnie tak samo, tylko w odc. lędźwiowym i też nikt nie tym się zająć, mam pokochać ból, tylko jak??? :-? Znajdź takiego , który zechce - koniecznie :-)

koczi230 - 2011-09-27, 11:45

tak...tylko dla medyków i chyba w danej sytuacji jest operacja,a ta sama w sobie nosi ryzyko,dobry medyk sam wszak ostrzega przed ew.powikłaniami
:-/

katarzyna1974 - 2011-09-30, 17:53

WITAM WSZYSTKICH u mnie jest straszne pogorszenie nie moge chodzić na prawą noge mam drętwe dłonie mam problemy z lewym okiem i jeszcze wysiada samopoczucie
byłam dzisiaj u neurologa i powiedziała że to rzut i musze iść na solu
i teraz jestem w programie a rzuty jak były tak są czyli co faszeruje się na darmo
buziaki dla wszystkich :588:

konwalia - 2011-09-30, 19:05

Kasiu trzymaj się :588: Zdrówka życze, :588:
madlen1985 - 2011-09-30, 19:51

trzymam kciuki za szybką poprawe, nie poddawaj sie jesteśmy z Toba :11:
martyna - 2011-09-30, 21:12

Kasiu szybkiego powrotu do zdrówka :588:
Zdarzają się rzuty podczas leczenia, ale jeśli ewidentnie nie widać poprawy i zmniejszenia ilości rzutów, to trzeba pomyśleć o zmianie leku...
Trzymaj się słonko, buziaki :588:

renia1286 - 2011-10-01, 09:26

Kasiu najpierw szpital i uspokój eSMka a potem...
martyna napisał/a:
jeśli ewidentnie nie widać poprawy i zmniejszenia ilości rzutów, to trzeba pomyśleć o zmianie leku...
:-)
David - 2011-10-01, 10:49

Kasiu szybkiego powrotu do zdrowia :-) trzymaj się :588:
katarzyna1974 - 2011-10-01, 11:13

BARDZO wszystkim dziękuje za miłe słowa jesteście kochani
:588: :588:

IzaWolan - 2011-10-01, 17:06

Kasiu szybkiego powrotu do zdrówka i trzymam kciuki !!!
zajmajk - 2011-10-01, 17:12

witam, moze w niewlasciwym watku ale male pytanie - w tym tygodniu dostalem 10 x dexaven bo noga stala sie slabsza. a wlasciwie stopa nie za bardzo mam sile ja utrzymac, wizalem dopiero 4 zastrzyk ale narazie specjanie nie widze poprawy. a na dodatek mam problemy zoladkowe tzn od jakiegos tygdonia mam bole brzucha i zalatwiam sie troche inaczej zeby nie wchodzic w atanomiczne szczegoly. a okazuje sie ze doktro powiedziala ze wlasnie rzut moglo wywolac zatrucie, czy miliscie cos podobnego i czy dexaven ma takie dzialanie ? dzieki wielkie za odpowiedz
Aśka - 2011-10-02, 11:50

zajmajk, niedawno podczas pogorszenia brałam Dexaven,jakieś 15 zastrzyków.Pomógł mi on,nieco wzmocnił nogi.Nie miałam po nim sensacji żołądkowych, ale mogą się takie zdarzyć u osób o wrażliwszym żołądku.Dlatego podczas brania sterdydów zalecane jest zażywanie też leków osłonowych na żołądek,wątrobę.

Co do tego,że zatrucie mogło wywołać rzut to się jak najbardziej zgodzę.U chorych na sm wszelkie jakieś osłabienia organizmu,przeziębienia,zatrucia mogą spowodować rzut :-( Parę miesięcy temu podczas jakiejś takiej lekkiej grypy żołądkowej, kilka dobrych dni dochodzilam do siebie.Objawy grypy mineły już po 2 dniach, a kłopoty z chodzeniem,mega osłabienie miałam jeszcze przez ponad tydzień :-/

zajmajk - 2011-10-02, 12:35

Aska - dzieki za odpowiedz:) wlasnie dzis z zoladkiem jakby lepiej biore i hepatil na oslone i polprazol i potas. tylko mysle sobie ze dexaven juz powinien zaczac dzialac - dzis 5 zastrzyk niby dopiero jeszcze 5 zostalo wiec jestem dobrej mysli. zasugerowalem sie tym ze po ostatniej kuracji dexavenem dzialania poczulem po 4 zastrzykach. a Tobie po ilu zastrzykach zaczelo sie poprawiac?
Beata:) - 2011-10-02, 12:52

Aśka założyła temat :arrow: Dexaven, więc do rozmów konkretnie o tym leku, zapraszam właśnie tam.
Pozdrawiam :-)

Aśka - 2011-10-02, 12:52

U mnie już po 3 zaczęło być troszkę lepiej,miałam więcej siły.Po tych 15 zastrzykach było już dobrze,mialam silniejsze nogi.Biegać nie biegałam ale chodzilo mi się lżej.Cieprpliwości,u każdego sterdydy inaczej działają,nieraz potrzeba czasu aby zaczęły skutkować!U Ciebie na pewno też będzie lepiej!Sterydy potrzebują czasem czasu aby się "rozkręcić"
Cierpliwości, wszystko będzie ok :-)

zajmajk - 2011-10-02, 13:27

Aska - zatem zbroje sie w cierpliwosc i czekam na poprawe. Beata :) - watek bede kontynuowal w temacie Dexaven :) pozdrawiam wszystkich
srolek - 2011-10-09, 20:36

Witajcie o Dobrzy!
Mam parę pytań, tylko nie odsyłajcie mnie do innych wątków …czytałam, czytałam… i dalej miliony wątpliwości. Dlatego tu się podpinam z pytaniami, bo wydaję się to odpowiednim wątkiem.

Wciąż uczę się tego swojego skurczy byczka, obserwuję wyczyny ciała, słucham, analizuję i…
- skąd wiecie, że rzut to utrzymujące się ponad 24h jakieś tam objawy?
- Wasi lekarze tak mówią?
- czy z każdą taką „niedogodnością” idziecie do lekarza?
- i vide tak skąd ony dottore :roll: wie, że to rzut?

Od roku biorę bet., nie widzę czy lepiej czy gorzej, bo… w ciągu tego roku bardzo często leżałam na pysku, wirowało jak po dobrym ginie, opadała stopa, ręce odmawiały współpracy, z oczętami też różnie bywało… itd. itp. czyli tradycyjnie jak u Was. Znaczy się raz lepiej raz gorzej. Oczywiście biorę pod uwagę przepracowanie, stres, pogodę. Tyle, że u mnie te objawy „znikały” szybciej niż 24 h. Jak już naprawdę było kiepsko to brałam laseczkę, prosiłam o zawiezienie do pracy lub piłam kawę przez słomkę i jakoś do przodu.

Poniedziałek, noc, budzę się z tak strasznym bólem w nodze, że krzyczę (bardziej mnie ten wrzask obudził chyba :-D ), taki coś jak skurcz (sportowy – uprawiałam kiedyś), ale nie identyczny. Chcę się odwrócić – nie mogę, chcę wstać – nie mogę. Myślę sobie, „a w dupie (wybaczcie), może przejdzie samo, bo co mi da darcie mordy (mieszkam sama, tel. na dole), może zasnę, zobaczymy rano”. Nie spałam do rana, a jak przyszła pora zwlec ciało z wyra, jakoś zeszłam i…nic się nie działo. Naprawiła się sama.
W środę wstałam i głową ani w prawo ani w lewo. Myślę sobie, kurka blaszka – boli, ale 3,4 godz., rozruszam karczycho i będę jak nowa (każdy z nas kiedyś pewnie źle spał i wie o czym piszę). Dobra, minęły 4 godz., minął cały dzień… jest niedziela!, a ja dalej jak T1000! ;-)

Wg tego co piszecie o swoich doświadczeniach to rzut jakowyś!
Idę do swojego neuro, powiem mu to co napisałam Wam, a on…? Powie mi, że rzut czy poduszka do bani?
Nie bijcie, wytłumaczcie proszę!
Pozdrawiam

madlen1985 - 2011-10-10, 12:25

Cześć Srolkowa ;-)
srolek napisał/a:
skąd wiecie, że rzut to utrzymujące się ponad 24h jakieś tam objawy?
tak właśnie mówią nam lekarze a wychodzę z założenia że znają sie na rzeczy i nie staram się być mądrzejsza od nich.
srolek napisał/a:
czy z każdą taką „niedogodnością” idziecie do lekarza?
nie z każdą. Uważam że każdy zna swój organizm i czuje kiedy coś zaczyna się dziać nie tak.
srolek napisał/a:
Od roku biorę bet., nie widzę czy lepiej czy gorzej,
Ja biorę ponad pół roku i też potrafi mnie zwalić z nóg i z oczu :shock: ale jak wiadomo betaf.to nie jest 100%lekarstwo.
srolek napisał/a:
W środę wstałam i głową ani w prawo ani w lewo
Idż do lekarza i o wszystkim mu powiedz :568:
srolek napisał/a:
poduszka do bani?
wydaje mi się że raczej nie ale zawsze można zmienić i poduszkę i lekarza, bo może on jest do bani :evil: pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę :588:
Aśka - 2011-10-10, 14:14

madlen1985, zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
srolek, posłuchaj rad madlen, i śmigaj do dr.
Trzymaj się i daj znać co powiedział Ci lekarz.

Pozdrawiam

renia1286 - 2011-10-10, 14:19

srolek napisał/a:
a on…? Powie mi, że rzut czy poduszka do bani?

jak powie, że to poduszka , to go zmień ,
spać można i bez poduszki a neurolog jest Ci na pewno potrzebny :-)

srolek - 2011-10-10, 20:31

Bardzo dziękuję za odzew
Od razu prostuję, bo chyba wyszło, że mam fochy na swojego doktora. Nie mam! I to nie miało pejoratywnego zabarwienia… wolę zmienić poduszkę, kołdrę, ba! kapcie nawet, ale swojego doktorka się nie pozbędę. Kocham go miłością wielką i prawdziwą i jest… cudnym człowiekiem. Mój ci on!!! :6:
Mam nadzieję, że nie tylko ja mam takie zdanie o nim.
Byłam, pogadaliśmy o moich wątpliwościach i tych ostatnich wyczynach, obstukał mnie młotem, porysował, skręcił mi kark to w prawo to w lewo, spojrzał głęboko w oczy (swoją drogą żaden facet tak pięknie mi w oczy nie patrzył :roll: ) i jakieś to niejednoznaczne jeszcze. Na sterydzik jeszcze nie, ale nowe piguły dostałam (wątroba się domagała)…w tym jeden a’la pavulon… ło jej, ale mi teraz luźno tu i ówdzie :-P . I za parę dni znowu na kozetkę, chyba że szybciej zrobi się gorzej. No i el quatro, żebym mogła się podreperować. Tyle, że dla mnie to stresik, bo nie lubię nie być w pracy, no i te nieszczęsne zaległości potem, ech
A na piękne powitanie usłyszałam – „ojjjj, już jesień”… znaczy się sezon na rzuty i inne pogorszenia (o czym nie wiedziałam). Czekam zatem na zimę, a w te dłuuugie wieczory dalej będę Was monitorować ocznie.
pozdrawiam

Aśka - 2011-10-10, 22:35

Oj z tymi rzutami na jesień prawda :-/ Ja często mam jakieś pogorszenia formy właśnie na początku jesieni lub z początkiem wiosny :roll: Potem w lecie lub zimie wszystko się normuje i jest w miarę git ;-)
Te leki na rozluźnienie to rozumiem cosik na spastykę? Jaki dokładnie to lek?
I zdradź nam proszę nazwisko tego doktorka,skoro tak go zachwalasz.Skoro jest dobrym specjalistą to nie zmieniaj go!Dobrego neurologa ze świecą szukać!!

renia1286 - 2011-10-11, 08:08

Aśka napisał/a:
Te leki na rozluźnienie to rozumiem cosik na spastykę? Jaki dokładnie to lek?

też poproszę o nazwę a może to ten ala pvulon tak Cię....:lol:
Ps. Muszę to napisać.... Srolek jesteś dobra w opisach swoich dolegliwości. :-D Lubię to !

Aśka - 2011-10-11, 11:54

Mnie też podoba się jak Srolek opisuje swoje dolegliwości :-D

Reniu,przydałby się taki przycisk jak na fb z napisem "Lubię to!" :-D

renia1286 - 2011-10-11, 12:04

Aśka napisał/a:
przydałby się taki przycisk jak na fb z napisem "Lubię to

taaa dlatego trzeba samemu... :mrgreen:
zrobiłam byka w wyrazie pavulon, wybaczcie :11:

Szarlej - 2011-10-11, 16:08

Dzień Dobry,

Żyłem sobie bezstresowo przez kilka tygodni, zapominając o prawdopodobnym SM, aż tu nagle prowadząc samochód zauważam, że moje prawe oko ma jakby (centralnie) martwe pole, tak jakbym po prostu nie widział na wprost prawym okiem, przy okazji słabo widziałem też kątem prawego oka, nie widziałem wiele co działo się na prawo ode mnie.
Lekko zdenerwowany zjechałem na stację benzynową i pojawia się nowy objaw, prawym okiem widzę jakby szeroki pas w którym migoczą małe kwadraciki, tak jakby rozdzielczość na ekranie...
W tym czasie na stacji ktoś mnie o coś pyta, podchodząc z prawej strony.
Aby gościa zobaczyć muszę odwrócić się całkowicie w prawo.
Po 15 minutach migotanie obrazu mija, po kolejnej godzinie obraz wraca całkowicie do normy.
Nigdy nie miałem jakichkolwiek objawów ocznych, i generalnie żadnych innych problemów ze wzrokiem (poza tym, że jestem krótkowidzem).
Pytanie: mieliście coś podobnego ?
Czy to jest rzut właśnie ? Wszelako znowu nie ma tych magicznych 24h, właściwie u mnie tylko objaw Lhermittea trwał dłużej (i trwa kurde do tej pory :1: ).
Co robić ? Mówiąc kolokwialnie olać ?
W tym tygodniu wyjeżdżam na 2 dni, a w poniedziałek na tydzień za granicę (daleko), więc nie za bardzo mam czas na lekarza. Jakieś uczone rady ?????? :-)

a_g_n_e_s - 2011-10-11, 16:16

Szarlej, jeśli sprawa jest pilna (a na taką wygląda) proponuję ostry dyżur okulistyczny.
Pozdrawiam

Aśka - 2011-10-11, 16:24

Szarlej, na Twoim miejscu poszłabym do lekarza.To może być rzut,im wcześniej zareagujesz tym lepiej i większe szanse na całkowite cofnięcie się objawów rzutu :!:
srolek - 2011-10-11, 20:09

Aśka napisał/a:

Te leki na rozluźnienie to rozumiem cosik na spastykę? Jaki dokładnie to lek?

Lek zapewne Wam znany, ja cnotliwa do wczoraj, lek to niejaki Myolastan

Aśka napisał/a:

I zdradź nam proszę nazwisko tego doktorka,skoro tak go zachwalasz.Skoro jest dobrym specjalistą to nie zmieniaj go!Dobrego neurologa ze świecą szukać!!

Mój Piotruś :-P , Piotr Mikołajczak, Głogów

renia1286 napisał/a:

Ps. Muszę to napisać.... Srolek jesteś dobra w opisach swoich dolegliwości. :-D Lubię to !

A ja lubię Was :-) , w realu trochę inaczej opisuję te no...różne takie, ale cenzura...

Tak naprawdę to mój przypadek jest dość skomplikowany...w sensie nie smowym, jako stricte G35, ale wszystkim tym z czym go się je. Zawodowo i prywatnie też zajmuję się, hmmm, nazwijmy to sferą psychiczną ludzi. Znam te zależności jak swoją dłoń, a jednak ni cholerę sama nie mieszczę się w tych ramach. Jeśli chodzi o sm to...etap wyryczenia, buntu, pogodzenia się i potem już codziennej walki. Ja zaczęłam od dupy strony...walczę, bo ja mam sm, ale sm nie będzie miał mnie :-D ...a nawet tego jeszcze nie wyryczałam. A gdzie bunt? Pogodzenie? Albo przeskoczyłam na koniec, albo jeszcze do mnie nie dociera. Kurka...trochę go tak traktuję, jakby był ze mną/mi przypisany od urodzenia, tyle że w wieku 35 lat przetarłam oczy i powiedziałam "aaa to ty! już jesteś?".

Trzymajcie się cieplutko i bądźcie...po prostu bądźcie!

renia1286 - 2011-10-12, 07:10

srolek napisał/a:
Ja zaczęłam od dupy strony...walczę, bo ja mam sm, ale sm nie będzie miał mnie ...a nawet tego jeszcze nie wyryczałam. A gdzie bunt? Pogodzenie? Albo przeskoczyłam na koniec, albo jeszcze do mnie nie dociera.


srolek to tak jak u mnie od dupy strony wszystko, walka z lekarzami i szukanie samemu przyczyny bólu kręgosłupa, okazało się że są już wypukliny i teraz to musi boleć. Kilka lat temu powiedzieli, że to SM ale to do mnie nie może dotrzeć, nie mam zaufania , bo skoro mówili tyle lat, że kręgosłup zdrowy a nie jest. :-( Buntu ani pogodzenia jeszcze nie było, jakoś tak... :13:

kaja23 - 2011-10-12, 11:33

Pierwsze objawy miałam 7 lat temu,( zapalenie nerwu), nie tak dawno był drugi rzut( zawroty głowy), między rzutami nie działo się zupełnie nic, jestem w domu od miesiąca, nie odczuwam żadnych dolegliwości.
Stąd moje pytanie czy między rzutami zawsze muszą występować dolegliwości związane z Sm?
Biegam, gram w piłkę, jeżdzę na rowerze,chodze na basen, siłownię, i czuję sie jakbym była zupełnie zdrowa. Cieszy mnie to, ale czy któraś osoba stąd prócz rzutów nie odczuwała nic poza tym?
Rzuty też nie były jakies straszne, pierwszy zapalenie nerwu, drugi zawroty głowy, i to nie cały czas, ale nasilały sie przy przyjęciu pozycji na płasko.Do tego niewielki oczopląs. Rzut praktycznie przeszedł samoistnie po tygodniu czasu, ale neurolog podała mi przez 3 dni solu,i objawy ustapiły zupełnie.

Aśka - 2011-10-12, 12:03

Kaju, u każdego chorego rzuty bardzo różnie przebiegają.Czasem mijają bez śladu,czasem jednak zostawiają niewieki ubytek na zdrowiu :-/ Pomiędzy rzutami można nie mieć żadnyh dolegliwości,można też mieć jakieś większe lub mniejsze kłopoty no.z chodzeniem,widzeniem itp.
U każdego chorego to może inaczej wyglądać.

kaja23 - 2011-10-12, 12:09

Dzięki Asia, że odpisałaś:)
homag - 2011-10-12, 12:34

Kaja 23 pewnie Cię pocieszę trochę.U mnie między pierwszym a drugim rzutem minęło 15 lat. W tym czasie byłem zupełnie zdrowy,bez jakichkolwiek problemów ze strony neurologicznej. I też tak jak Ty uprawiałem czynnie sport. Może dlatego mimo 48 lat jeszcze nie jest tak źle..Może..?
kaja23 - 2011-10-13, 10:47

Tak pocieszyłeś mnie i to bardzo :-)
kasia1972 - 2011-12-04, 20:59

Witam,
od tygodnia nogi nie chcą mi się odkleic od podłogi. Musze je przenosić rekami. Do tego dochodzi słabosc w prawej ece. Czy to moze byc rzut czy tylko pogorszenie pod wplywem wiekszego stresu w pracy?

Łukasz - 2011-12-04, 22:15

Kasiu to może być jedno jak i drugie ale dobrze by było gdybyś pokazała się neurologowi.
homag - 2011-12-05, 10:06

Kasia chyba powinnaś odwiedzić neurologa.
Choć stres potrafi zmieszać bardziej w naszych organizmach niż nam się może wydawać.
Gdy mnie nerwy poniosą :-) to mam nogi z ołowiu i potrzeba kilku godzin, by wszystko wróciło do normy.

madlen1985 - 2011-12-07, 08:26

Kochana niestety ja obawiam się że to może być rzut :cry: powiedz lekarzowi :-/
elka - 2011-12-15, 08:08

Kasia, marsz do lekarza!
mika36 - 2012-01-13, 13:07

Witam,
od około dwóch dni mam takie dziwnie bolące ciało. Drażni mnie każde przesuniecie ubrania. Szczególnie w okolicy pasa. To jest drażniące. Jeszcze dłonie i przedramienia takie nadwrażliwe. Oprócz tego to nic się nie dzieje. Jak myślicie czy to może być wpływ tej naszej uroczej pogody, czy może to taka postać rzutu. :-?

Jatagan - 2012-01-13, 21:49

Mam nadzieję że to tylko meteo się w nas odzywa... od kilku dni czuję ból pleców i zacząłem powłuczyć lewą nogą. We wtorek umówiłem się ze swoim dottore... ciekawym wielce. Najgorsze jest jednak to ciągłe uczucie zmęczenia.
Szlag mnie trafia bo jak wytłymaczyć niespełna półtorarocznemu brzdącowi że tata nie weźmie na ręce bo mu "kręgokolumna" siada.

lucja8112 - 2012-01-14, 14:34

mika36 napisał/a:
od około dwóch dni mam takie dziwnie bolące ciało. Drażni mnie każde przesuniecie ubrania. Szczególnie w okolicy pasa. To jest drażniące. Jeszcze dłonie i przedramienia takie nadwrażliwe. Oprócz tego to nic się nie dzieje. Jak myślicie czy to może być wpływ tej naszej uroczej pogody, czy może to taka postać rzutu.

mika36 niestety ale może to być rzut :-( i powinnaś pójść z tym do lekarza ;-) , ( kiedyś też coś takiego miałam i neuro stwierdził że to rzut czuciowy, dostałam metypred i przeszło :-) )

Jatagan trzymam kciuki żeby wszystko było ok. :)

mika36 - 2012-01-14, 18:55

lucja8112, dzięki bardzo za opinię. Też myślę, że jest to pewna forma rzutu, ale wzięłam większą dawkę magnezu, neurovit, i taki zestaw witaminowy (magnez, cynk, wapń i wit. D3). Dziś jest lepiej, więc mam nadzieję, że obejdzie się bez neurologa i leków. :-)
Wopa - 2012-01-15, 15:05

mika36,
Jeżeli masz skąd dostać to weź Metypred 8mg przez 10 dni oraz Milgamme 100.Lub nawet samą Milgamme (vitamina ale na receptę i pełnopłatna). Powinno przejść. Ja z tym mam i podobnymi rzeczami miałem problem. Obecnie biorę to co napisałem i jest wszystko ok.

lucja8112 - 2012-01-15, 18:25

mika36 napisał/a:
lucja8112, dzięki bardzo za opinię. Też myślę, że jest to pewna forma rzutu, ale wzięłam większą dawkę magnezu, neurovit, i taki zestaw witaminowy (magnez, cynk, wapń i wit. D3). Dziś jest lepiej, więc mam nadzieję, że obejdzie się bez neurologa i leków. :-)


To super :-) , trzymam kciuki żeby obeszło się bez wizyty u neuro ;-)

mika36 - 2012-01-17, 12:00

Wopa,
właśnie przez cały czas praktycznie biorę Neurovit, to taki sam skład wit. jak milgamma tyle że tańszy :-) No nie powiem jest tak jakby troszkę lepiej. Trochę same dłonie mam obolałe i bardzo wrażliwe na wszystko czego dotykam, ale mam nadzieję, że i to przejdzie.
Dziękuję bardzo, za podpowiedź. W takich przypadkach nie chciałoby się brać sterydów.

:lol: lucja8112, jak na razie obeszło się bez neuro.
Tak sobie pomyślałam, że wyjdę z domu i zapomnę o wszystkim. NO i wyszłam i pomogło :10: Pozdrawiam

szylkretowa - 2012-01-17, 12:24

ja sie dzis dziwnie czuje, tzn gorzej , glowa mnie cisnie i boli, rece mi sie mecza, jak wysuszylam wlosy a mam krotkie myslalam ze padne takie flaki w rekach :13: :13: :13: i lewa reka troche zaczela pozniej dretwiec a od swiat jakos nie mam dobrego czucia na niej ale do lekarza jakos.. :13: :13: nie chce mi sie szczegolnie ze juz łaze do innego lekarza z innym problemem :-/ i teraz jeszcze spowrotem neurologiczne objawy daja o sobie znac. nie moze byc dobrze caly czas, no nie może :13: :13: :13:
mika36 - 2012-01-17, 13:30

szylkretowa napisał/a:
glowa mnie cisnie i boli, rece mi sie mecza,

:588: mam podobnie, ale zrzucam wszystko na pogodę i to że siedzę w domu. Bo po prostu nie chce mi się wychodzić, ale jak się zmusiłam do wyjścia to jest lepiej. Świeże, rześkie powietrze jednak robi swoje. Będzie dobrze, bo inaczej nie może. :-) Jeszcze dziś miałam niesamowicie wrażliwą skórę na dłoniach. Teraz już tego nie odczuwam. Zobaczymy wiczorem.

szylkretowa - 2012-01-17, 13:48

dzieki mika :)bylam wlasnie przejsc sie , do sklepu tez , troche lepiej jakby, faktycznie ta pogoda taka..niby snieg mroz, ale wilgotno jakos, nie lubie takiej pogody :13:
Jatagan - 2012-01-17, 23:07

A ja po wizycie i na szczęście to nie rzut ale mam być z doktorkiem w kontakcie "w razie Niemca". ;-)
Dostałem receptę z czymś co to nie potrafię odcyfrować i to ma mi pomóc na moją zbolałą "kręgokolumnę".

gosc - 2012-03-27, 10:41

Czy rzutem choroby mozna nazwac zawroty w glowie,ktore trwaja ok tygodnia, bol glowy.
Idac do sklepu na swierzym powietrzu zawrca mi sie w glowie, tak jakby powietrze przez sekunde nie dochodzilo do glowy.
Przed tygodnie bole stop ale tylko gdy lezalam, bole nasilaly sie noca.Czy mial ktos z was cos podobnego? Czy mozna nazwac to rzutem?

Wopa - 2012-03-27, 14:23

gosc,
Może to być rzut. Do lekarza.

gosc - 2012-03-27, 17:47

jutro mam termin :-/
moskit30 - 2012-04-01, 20:04

Hej od dluzszego czasu mam zdretwialy duzy palec w lewej nodze przewaznie dzieje mi sie to wieczorem i rano,albo moze jeszcze przez dzien ale nie zwracam na to uwagi...jak myslicie czy to moze byc rzut?
Halina - 2012-04-02, 09:10

Nie przesadzaj.
moskit30 - 2012-04-04, 20:10

Halina, twoja wypowiedz jest skierowana do mnie bo nie rozumiem :-/
Halina - 2012-04-04, 21:45

Tak. Chyba ja już przestałam zwracać uwagę na takie rzeczy, albo wynalazłam sobie sposób jak sobie z czymś takim radzić bez wizyt u neurologa.
Iwona333 - 2012-04-05, 14:51

Ja również przestałam zwracać na to uwagę bo i tak w tym wypadku nie dostanę sterydów (np.zdrętwiałego palca)
moskit30 - 2012-04-05, 20:55

Ejjj czegos tutaj nie rozumiem ten watek jest chyba po to zeby pytac i sie dzielic swoimi problemami,w moim pytaniu odnosnie zdretwialego palca chcialam zapytac osoby ktore mialy kiedykolwiek taki problem czy to moze byc poczatek rzutu czy przypisac to do czegos innego ale widze ze ktos robi sobie glupie uwagi z mojego pytania i szczerze troche mnie to smieszy bo po cholere jeszcze raz pytam po co jest forum?
elka - 2012-04-05, 21:02

Moskit30, w moim przekonaniu zdrętwiały palec u nogi nie jest objawem ani przechodzonego ani nadchodzącego rzutu. Ja też miewam takie różne objawy raz na jakiś czas. Tym objawem bym się nie przejmowała. Pomasuj go trochę, ja używam końskiej maści chłodzącej na takie objawy.
Natomiast apeluję, by obserwować siebie, pytać i dociekać. Zwłaszcza w czasach przesilenia pogodowego. Ale zgodnie z zasadą złotego środka!

Halina - 2012-04-06, 07:31

Cytat:

Ejjj czegos tutaj nie rozumiem ten watek jest chyba po to zeby pytac i sie dzielic swoimi problemami,w moim pytaniu odnosnie zdretwialego palca chcialam zapytac osoby ktore mialy kiedykolwiek taki problem czy to moze byc poczatek rzutu czy przypisac to do czegos innego ale widze ze ktos robi sobie glupie uwagi z mojego pytania i szczerze troche mnie to smieszy bo po cholere jeszcze raz pytam po co jest forum?

No i udzielamy ci odpowiedzi wg naszych osobistych doświadczeń; moglibyśmy twoje zapytanie pominąć milczeniem, albo jak wolisz o....ć ale odpowiadamy, jak sobie z podobnym problemem radzimy. Możesz skorzystać, ale przymusu nie ma.

moskit30 - 2012-04-06, 08:07

elka, to przesilnenie pogodowe zle na mnie wplywa od 2 dni mam straszne zawroty glowy pojawiaja sie nagle i mijaja po odpoczynku,jestem strasznie wyczulana na moje samopoczucie ale to chyba normalne i musze sie do tego przyzwyczaic :mrgreen:
elka - 2012-04-06, 08:49

Jeśli mijają po odpoczynku, to dobrze. W takim razie staraj się teraz więcej odpoczywać, relaksować. Nie daj zagonić się do jakiś wyczerpujących prac i nie skuś się na jakieś eskapady np. po sklepach. Luz blues.
Iwona333 - 2012-04-06, 13:37

moskit30, to nie są głupie uwagi,tak poprostu jest u nas.Dopóki nie padniesz na pysk,że tak napiszę, to nie podają sterydów bo jeśli już to zaliczają to do leciutkiego rzutu.Napisałam,ze przestałam się przejmować bo za bradzo wsłuchiwałam sie w siebie,potem denerowowałam i rzeczywiście mnie potem powalało.
Mnie od 3 tygodni strasznie palą nogi ale nawet nie myślę o sterydach bo po nich i tak by mnie paliły. ;-)

malina :/ - 2012-04-06, 21:57

Moskit ja też kiedyś reagowałam przeczulona na wszystko co się działo w moim organiźmie :) teraz stosuję zloty środek hmm czasami może też i za bardzo olewam niektóre dolegliwości ale dzięki temu jakoś daje się wszystko wytrzymać :)
każdy musi wyczuć swój organizm:) drętwienia, spastyka, bóle, zawroty i okropne bóle głowy... ostatnio obrzęk na twarzy- no łatwo nie jest ale najpierw wielki haust powietrza i racjonalne myślenie :) sterydy na zdrętwiały palec to niekoniecznie, a co jak będzie dużo gorzej, wtedy organizm się przyzwyczai i już nic nie pomoże :) łatwiej się żyje jak człowiek przywyknie do niektórych dolegliwości :) nie można przesadzać ale musimy nauczyć się żyć rozsądnie z naszymi objawami chorobowymi :)

emilyart - 2012-04-16, 21:37

jak widać pogorszeniem może być wszystko, ja dostałam zapalenia nerwu VI za okiem, po 2 tyg przeszło zapalenie ale zez trwa juz od 10marca i jest to pogorszenie po rzucie nie nadające się na Solu :(
Szarlej - 2012-05-09, 22:52
Temat postu: Rzut czy nie rzut ?
Witam po krótkiej przerwie :-)

Mam pytanie z gatunku "Czy to rzut ?"

Opis sytuacji:
Po kilku miesiącach względnego spokoju (szumy uszne mam non stop) postanowiłem zabrać się do uprawiania sportu w celu zbicia całkiem słusznej masy ciała :mrgreen:
Jako, że jestem ambitny (a moja żona twierdzi że niezbyt roztropny :-P ), po dwudziestu latach nic nie robienia (w sensie sportu), postanowiłem zacząć biegać i to z grubej rury, jakieś 8 km dziennie przez 10 dni.
Po tym czasie wybyłem na weekend majowy i 3 dni nie biegałem (za to były rowery wodne, dość intensywnie). Trzeciego dnia po ostatnim bieganiu pojawił mi się mocny ból wewnętrznych częśći nóg na całej długości, a w szczególności w prawym kolanie.
Ból mam już od 4 dni, tak samo intensywny, odpuszcza nieco po odpoczynku w pozycji leżącej, także rano jest całkiem ok, później jednak coraz mocniej się nasila, w szczególności gdy chodzę po schodach i jeżdżę samochodem, wieczorem jest już nieznośny i mocno kuleję. Nie wygląda to na zakwasy bo to jakoś długo trwa, może jakaś kontuzja w związku z bieganiem ????

elka - 2012-05-10, 11:39

Na czuja powiem ci, że na rzut to nie wygląda, skoro po odpoczynku i z rana jest lepiej. Przychylałabym się do "diagnozy" : kontuzja lub tym podobne.
Ale przede wszystkim Szarlej, to nie szalej tak z tym wysiłkiem fizycznym. Spokojniej, delikatniej, ale za to pernamentnie.

fonik6 - 2012-06-03, 08:18

Fakt na rzut mi to także nie wygląda a raczej na kontuzję , udaj się z tym do NEUROLOGA by się upewnić.
A z wysilkiem nie przesadzaj bo możesz sobie zrobić KRZYWDĘ.

zosiasamosia - 2012-06-10, 12:49

hej :-)
od kilku dni mam upierdliwą przeczulicę skóry na stopie i jakby szło nieco w stronę łydki, do tego mam piekący ból w biodrze, kolanie i kostce, macie jakiś pomysł............ :13:

zosiasamosia - 2012-06-15, 21:07

no dobra, nie macie pomysłu to zapytam inaczej............... :roll:

co podczas rzutu jest dla Was najbardziej uciążliwe :?: , w związku z czym odczuwacie największy dyskomfort :?:

no i powiedźcie czy podczas rzutu też Was tak mocno boli :?: , w moim przypadku np. noga..........rozumiem przeczulicę skóry, ale skąd ten piekący ból w biodrze i kostce i kolanie rozchodzący się na całą kończynę :?: , a jedno i drugie to już w ogóle zestaw ful wypas.......... :20:

agaciszon - 2012-06-16, 21:59

Hej Zosiu
Przypominają mi się moje początki. Zaczęło się od przeczulicy skóry na karku potem przyszedł właśnie piekący ból jakbym miałam poparzoną skórę. Miałam zarwane noce. Szukałam wówczas zimnego miejsca na poduszce aż wreszcie spałam z butelką zimnej wody. Po jakimś czasie samo przeszło ale przeczulica przeszła mi na lewą nogę. Bolało jak dotykałam czegoś zimnego tak jakbym wsadziła nogę do lodowatej wody ale piekącego bólu nie było. Czyli inaczej niż na karku. Może to jednak wynik przeczulicy.

zosiasamosia - 2012-07-23, 09:18

..............ok. miesiąc temu pojawiła mi się przeczulica i ból całej kończyny ( wpisy powyżej ), tak sobie z tym chodziłam, przeczulica choć nie chce się odczepić to jednak maleje......... :roll: , ból kończyny minął, ale pojawił się nowy problem, a mianowicie pojawiła się jakaś taka sztywność w kolanie, idę i mam wrażenie że nie chce się zginać, głupie uczucie, idę bo idę ale to jest niepokojące, gdybym miała tak w obydwu kolanach to nie wiem czy dałoby się chodzić :roll: . Czy ktoś z Was miał ( ma ) podobne problemy :?: , co ewentualnie może pomóc zmniejszyć tą sztywność :?: (sterydy, masaż, może krioterapia ) :13: , czy jest szansa, że to minie czy to kolejna pamiątka do kolekcji :8: , może to ten niewyciszony rzucik się panoszy w dalszym ciągu, dając nowe objawy :?:
renia1286 - 2012-07-24, 08:16

zosiasamosia napisał/a:
a mianowicie pojawiła się jakaś taka sztywność w kolanie, idę i mam wrażenie że nie chce się zginać, głupie uczucie

Zosiu, ja proponuję na to coś od spastyki [sirdalud czy mydocalm ] nie zaszkodzi a pomóc może :-)

Szarlej - 2012-08-27, 15:21

Jesli chodzi o moje problemy nawliły stawy....przez własną głupotę...ale już jest dobrze.
Aniaaa - 2012-09-26, 14:00
Temat postu: Czy każde takie pogorszenie stanu to rzut?
Możecie mnie uświadomić bo nie zabardzo jeszcze znam się na tym co powinnam robić.
Od tygodnia źle się czuję, mam silne mdłości, nie czuję dwóch palców (z każdej ręki), od dwóch dni drętwieje krtań, wczoraj cały dzień przespany i zaczynam nie czuć twarzy.
Wygląda to chyba jak rzut ale na początku sierpnia też miałam rzut (nieczucie połowy twarzy, cała krtań, drętwienie ręki, nogi) - dostałam Solumedrol (1-3 sierpnia)
Od dwóch tygodni jestem na Interferonie. Mam się udać do poradani, czy to tak się może zdarzać?
Czy każde takie pogorszenie stanu to rzut???
Z tego co wiem to nie powinno się podoawać Solumetrolu częściej niż co 3 m-c chyba że się mylę.

elka - 2012-09-27, 10:05

Rzut to nasilenie objawów sm lub pojawienie się nowych, trwające dłużej niż 24 godziny. Skoro od tygodnia masz nasilenie objawów, to na moje oko rzut. W takim wypadku należy zgłosić się jak najszybciej na oddział neurologiczny - zadzwoń i zapytaj, który oddział ma dyżur ( potrzebne skierowanie od lekarza rodzinnego lub z pogotowia ). Neurolog zadecyduje, czy podać Solumedrol. Ja też miewam częste rzuty i często dostaję sterydy. Po kuracji sterydowej popracuj nad swoją odpornością, zdrowo się odżywiaj, unikaj stresów ( wiem, łatwo powiedzieć ). Trzymaj się Justynko,
Wopa - 2012-09-29, 00:33

elka,
Masz całkowitą rację

Wopa - 2012-10-16, 09:37

Podaje trochę informacji na temat rodzajów SM.

RODZAJE SM

SM przebiega inaczej u każdego z chorych. Nie ma dwóch osób, które chorują tak samo. U niektórych SM charakteryzuje się okresami rzutów i remisji, podczas gdy u innych ma formę progresywną. Zawsze jednak czyni życie nieprzewidywalnym. Większość osób u których dopiero zdiagnozowano SM, cierpi na rzutowo – remisyjną postać choroby. Niewielki odsetek ma pierwotne postępujące SM.

SM rzutowo-remisyjne

W SM rzutowo-remisyjnym objawy występują przez pewien czas: dnie, tygodnie czy miesiące, a następnie stan neurologiczny ulega częściowej lub całkowitej poprawie.
Wiele osób z SM nazywa rzut „atakiem” ponieważ to słowo najlepiej oddaje sposób, w jaki doświadczają oni nowych problemów lub zaczynają czuć się źle. Rzut ma miejsce wtedy, kiedy występują nowe symptomy lub powracają stare symptomy oraz kiedy trwają więcej niż 24 godziny.
Do rzutu dochodzi, kiedy komórki układu odpornościowego atakują włókno nerwowe w mózgu lub rdzeniu kręgowym, tworząc tym samym stan zapalny. Jeżeli zapalenie zablokuje informacje w strefie, która ma specjalną funkcję, jak nerw wzrokowy, wtedy pojawiają się wyraźne objawy. Może być uszkodzona osłonka mielinowa a czasem samo włókno nerwowe (czyli akson).
Kiedy stan zapalny cofa się, objawy ustępują częściowo (zdarza się, że pozostanie potem pewne uszkodzenie, które może ulec później poprawie) lub całkowicie znikają. Określa się to mianem remisji. Remisje mogą trwać zarówno kilka miesięcy jaki i lat.
Jeżeli po dziesięciu do 15 latach Twój stan nie pogorszy się i masz minimalną niepełnosprawność lub jej brak, powie się o Tobie, że masz łagodne SM. Nie oznacza to, że Twoje SM będzie pozbawione problemów - oznacza to po prostu, że nie rozwinęła się u ciebie poważna niepełnosprawność, pomimo że masz długo SM. Około 20 % osób z SM ma łagodne SM.

SM wtórnie postępujące

Kiedy u osób z SM rzutowo-remisyjnym występuje trwałe pogorszenie przez co najmniej sześć miesięcy, to bez względu na to, czy w tym czasie pojawiają się rzuty, mówi się o wtórnie postępującym SM. Do takiej zmiany w przebiegu choroby dochodzi prawdopodobnie w wyniku straty włókien nerwowych (aksonów) podczas wcześniejszych rzutów. Chociaż mielina może się sama naprawić (proces nazywany remielinacją), to aksony się nie regenerują. Lekarzom nie zawsze łatwo jest stwierdzić, kiedy postać rzutowo-remisyjna choroby przechodzi we wtórnie postępującą. Niektóre osoby mają bowiem nadal rzuty równolegle do stale postępującego pogorszenia. U innych chorych rzuty już nie występują. U nikogo jednak SM nie rozpoczyna się jako wtórne progresywne.
Co więcej, nie u każdego chorego z postacią rzutowo-remisyjną dochodzi do rozwinięcia się formy wtórnie postępującej. Statystycznie u ok. 65 % osób z SM rzutowo-remisyjnym rozwinie po średnio 15-stu latach postać wtórnie postępująca.

SM pierwotnie postępujące

Jest to rzadka forma SM dotycząca od 10 do 15 % osób z SM. Osoby z pierwotnym postępującym SM są na ogół diagnozowane w wieku 40 lat lub później. Inaczej niż w przypadku SM rzutowo-remisyjnego, ilość chorujących kobiet i mężczyzn jest zbliżona.
Podczas gdy w innych postaciach SM zmiany demielinizacyjne pojawiają się zarówno w mózgu jak i w rdzeniu kręgowym, w pierwotnym postępującym SM większość uszkodzeń jest ogół znajdowana w rdzeniu kręgowym. Osoby z pierwotnym postępującym SM nigdy nie mają wyraźnych rzutów lub remisji. Choroba rozpoczyna się od delikatnych problemów np. z poruszeniem, które wolno się pogłębiają .
Początkowe objawy w tej postaci choroby u większości osób dotyczą chodzenia. Nie znaczy to, że nie mogą się pojawiać inne symptomy charakterystyczne dla SM.

przytulia - 2012-10-25, 20:35

Jestem szczęściara mając postać łagodną.
Córka już miała TK mózgu. Jest ok.

pierniczek009 - 2012-11-16, 18:04
Temat postu: Czy to już jest rzut?
Od około 4 dni mam niedowład w lewej stopie. Nie mogę podnieść palców od stopy, nie mogę chodzić na piętach, bo ta stopa opada. Chodzę chyba normalnie. Za to od wczoraj (czwartku) połowa mojej prawej stopy jest zdrętwiała. Dzisiaj zadzwoniłam do mojego lekarza, stwierdzili, że mam w poniedziałek zadzwonić, i przyjechać jeśli to wszystko nie ustąpi. Dodatkowym objawem jest również pogorszenie widzenia w oku prawym - ono jest po dwóch pozagałkowych zapaleniach nerwu wzrokowego. CZY TO RZUT? Zamartwiam się... :-/
abik - 2012-11-18, 14:44

Tydzień temu wyszłam ze szpitala, nie postawiono mi jeszcze diagnozy sm. Jeszcze przed szpitalem odczuwałam mrowienie i pieczenie nóg w różnych miejscach, a po wyjściu ze szpitala mam "sztywne kolano"...nie wiem co to jest ......mam czucie w nodze, ale ta noga boli mnie trochę w kostce i kolano jak pochodzę to robi się sztywne i boli.....Po odpoczynku na chwile przestaje boleć, gdy zaczynam chodzić problem pojawia się znowu...czy to może być rzut....? Wizytę u neurologa mam w czwartek.
elka - 2012-11-30, 09:35

U mnie też się coś zaczyna. Mam nadzieję, że to jednak pogorszenie -zaburzenie czucia skórnego i osłabiona prawa noga. Pomagam sobie laseczką. Ach, gorzej mi się sika. Ale ponieważ ostatnio wypadało mi włosy i pękały kąciki ust, to myślę, że to może być skutek niedoborów wit. Z grupy b i żelaza. Od dziś wezmę milgammę w zastrzykach i żelazo. Sterydów mam naprawdę dość - to byłby szósty raz w tym roku! ( ostatnie dwa we wrześniu i październiku ). Czuję się, jak narkoman, którego organizm daje znać, żeby mu dać steryd. A ja mu zafunduję kurację odstawieńczą. Ale też nie jestem kamikadze - poprosiłam lekarza o skierowanie do szpitala, na wszelki wypadek. Będę obserwować mój stan neurologiczny i najwyżej się położę na koszt NFZ. Trzymajcie kciuki, proszę, żeby mi się udało bez sterydów.
renia1286 - 2012-11-30, 09:40

Elu nie daj się, trzymam kciuki oczywicie. :-)
Tyle sterydów, więc potas uzupełniaj , no i o magnezie nie zapomnij ;-)

elka - 2012-11-30, 14:58

Dzięki Reniu za dobre słowo. Będę walczyć!
homag - 2012-11-30, 17:01

elka napisał/a:
Trzymajcie kciuki, proszę, żeby mi się udało bez sterydów.

Kciuki są zaciśnięte. :-)

konwalia - 2012-11-30, 19:14

Elu kciuki są zaciśnięte. Trzymaj się :588:
Wopa - 2012-11-30, 23:38

elka,
Uważam, że bojaźn przed sterydami nie bardzo jest sensowna. Chyba, że organizm bardzo źle na nie reaguje, ale wtedy szuka się odpowiedniego innego sterydu. Dlaczego tak sądzę?. Otóż mój lekarz reumatolog ma pacjentów, którzy przyjmują sterydy w zasadzie w ciągłości przez ponad 2 lata. I co? I nic im się nie dzieje poza poprawą zdrowia i samopoczucia. To trochę tak jak z środkami nasennymi. Lepiej jest zażywać niż być notorycznie niewyspanym, bo to bardziej szkodzi nić środki nasenne. Analogicznie ze sterydami - lepiej zażywać i poprawnie funkcjonować niż bać się sterydów i cierpieć.

lucja8112 - 2012-12-14, 14:52

elka napisał/a:
Czuję się, jak narkoman, którego organizm daje znać, żeby mu dać steryd


Też tak mam już... 3 tydzień, ale lekarz powiedział, że nie potrzebny skoro niedawno miałam Metypred (wtedy jakiś tam lekki rzut był, bo noga lewa była słaba :( ), ale na mój rozum i znanie zachowania organizmu gdy coś jest nie tak to ten ostatni rzucik nie był wyleczony do końca, bo ta noga jest dalej słaba i co dalej mam się tak męczyć kolejny tydz. ?, bo...lekarz wie lepiej, że to tylko...moje "widzi mi się, albo że sama to sobie wmawiam :?: :shock: " - fajnie co ?- Święta szykują mi się normalnie ...:-( :-( :-(

BASIA 1 - 2012-12-16, 15:14

Właśnie wróciłam ze szpitala po Solu i nic, jest gorzej niż było. Sterydy rozłożyły mnie na łopatki, a zawsze była widoczna poprawa już po pierwszej kroplówce. Nadal bolą mnie kolana, a siła w nich jest zarąbista. Mam wrażenie, że są wypełnione wodą, ale nikt tego nie słucha. Raz postawionej diagnozy się nie zmienia, dlatego pozostaje tylko pogodzić się z tym. ( nie wiem jednak czy zaakceptuje ten stan). Pozdrawiam
Wopa - 2012-12-17, 00:02

BASIA 1 napisał/a:
Właśnie wróciłam ze szpitala po Solu i nic

Trudno mi coś podpowiadać. Ale najogólniej to można powiedzieć, że Solumedrol nie leczy tylko przerywa postępowanie choroby czyli "niszczy" układ, który nas zżera. Układ ten potem organizm odbudowuje jako zdrowy i nie wie nikt czy będzie tak mocny żeby próbować zrekonstruować to co zniszczył, albo czy zniszczenia są tak duże, że nie będzie w stanie go podreperować lub czy się odbuduje "zdrowy".
W twoim przypadku tylko czekać na poprawę. Być może "odbudowany" układ postawi cię na nogi, ale to wymaga trochę czasu. Niestety każdy z nas przechodzi to inaczej. Ale bądź dobrej myśli, bo psychika naprawdę pomaga.

elka - 2012-12-17, 14:16

Ja też wylądowałam w szpitalu na solu. Nie miałam wyboru, bo poległam, jak mucha. Nogi zupełnie odmówiły posłuszeństwa. Poza tym spędziłem tam 10 dni, bo robiono mi dodatkowe badania. Czekam na wynik. No i muszę teraz ostro brać się za rehabilitację.
Niezapominajka - 2012-12-18, 21:13

Ratujcie Kochani...
Od dwóch dni niemiłosiernie boli mnie prawa część głowy w okolicy zatok, prawe oko, prawy boliczek jakby puchł (ale nie puchnie), prawa część szczęki, jakby ktoś wyrywał mi wszystkie zęby po prawej stronie i próbował wyjąć gałkę oczną z prawego oczodołu... Kiedy dziś łzy mi stanęły w oczach (podczas wzruszającej scenie w filmie;)) ból się nagle zaostrzył. Ostatnio w samochodzie za kierownicą czułam kłucie z tyłu głowy, też z prawej strony, podczas przekręcania głowy w lewą stronę... Nie wiem, co o tym myśleć, w każdym razie ból prawej strony czachy i twarzy staje się nie do zniesienia... :( Co o tym myślicie??

wloczykij - 2012-12-27, 20:35
Temat postu: jak rozpoznać rzut?
Czytając niektóre posty można odnieść wrażenie, że dostajecie SMS lub mail o treści: "uwaga, rozpoczyna się rzut" :-)
Jesteście bardzo dokładni, np.: " w ostatnim roku miałem 2 rzuty ....."

Dlatego chciałbym dopytać jak to można rozpoznać?
Doskonale zdaje sobie sprawę, że u każdego może to wyglądać inaczej.

Z własnego, krótkiego doświadczenia wiem, że podczas 1 razu (wrzesień) miałem mega problemy z równowagą - musiałem uważać, żeby nie rozbić głowy.

Od wyjścia ze szpitala jestem trochę osłabiony - lekarz powiedział, że zajmie trochę czasu zanim wrócę do dawnej sprawności lub w ogóle mogę nie wrócić.
Na pewno też trochę inaczej odczuwam dotyk - np. klatki piersiowej, ramion, nóg - ciężko to opisać :-)

Pod względem fizycznym teraz mam lepsze i gorsze dni - myślę, że to głównie zależy od psychiki - czasem nie wiadomo dlaczego mam zły, a czasem dobry humor....
Jak mam dobry - to mógłbym góry przenosić, a jak zły - to najchętniej nie wychodziłbym z łóżka.

Podsumowując - z rzutem jest tak, że jak go będę miał to będę już o tym wiedział, że go mam? - trochę masło-maślane 8-)
Czyli problemy z równowagą, widzeniem, paraliż jakiejś części ciała ....., tak?

B. dziękuje za wszelkie opinie!, a jeśli już taki temat był poruszany, to prośba o wywalenie postu.

borysoela - 2012-12-28, 10:25

Wloczykij bardzo ciekawe pytania i nie są nam obce. Też zastanawiam się jak rozpoznam rzut i czy rozpoznam. Myslę o tym cały czas od diagnozy, czytam forum, opinie innych i jestem coraz bardziej głupia. Wydaje mi się tylko, że jak będzie rzut to na pewno będę wiedziała o tym sama i żadne porady nie będą potrzebne tylko lekarz.
zosiasamosia - 2012-12-28, 14:03

wloczykij napisał/a:
Jesteście bardzo dokładni, np.: " w ostatnim roku miałem 2 rzuty ....."
Dlatego chciałbym dopytać jak to można rozpoznać?
Wloczykij, wszystko przychodzi z czasem ;-) Niedługo sam będziesz w stanie rozpoznać czy to tylko pogorszenie czy rzut. Wiadomo, że jak dostajemy diagnozę to nasze samopoczucie leci w dół, psychika podpowiada różne scenariusze i siłą rzeczy czujemy się do kitu. Potem jednak stopniowo wracamy do formy. Jeśli chodzi o rzut to każdy odczuwa to inaczej, bo niektórzy np. mają problemy z oczami, podwójnie widzą, pojawia się oczopląs........no nie sposób tego przeoczyć. Inni natomiast zauważają niedowład ręki czy nogi, to dziwne czucie, o którym piszesz nazywa się przeczulicą. Jeżeli którekolwiek z w.w. objawów pojawiają się nagle i w ciągu kilku dni nasilają się to można podejrzewać właśnie rzut.
Natomiast jakieś pojedyncze drętwienia, mrowienia mogą pojawiać się i znikać i nie wymagają one interwencji lekarza ani podawania sterydów. Sterydy zostawiamy sobie na "specjalne" okazje ;-) , bo wiadomo, że nie są to leki obojętne dla zdrowia dlatego lekarze starają się ich nie nadużywać.

wloczykij napisał/a:
B. dziękuje za wszelkie opinie!, a jeśli już taki temat był poruszany, to prośba o wywalenie postu.
Postów nie wywalamy, jedynie w razie potrzeby przenosimy do odpowiedniego wątku, jeżeli takowy istnieje.
wloczykij - 2012-12-28, 21:44

B. dziekuje za opinie!!!
Czyli mam nadzieje, ze w przyszlosci strzeli mnie tak, ze nie bede mial watpliwosci co to jest ;-)

zosiasamosia, popatrzylem troche na forum i nie jestem pewien czy te moje dziwne uczucia dotykowe to 'przeczulica' :-) No chyba, ze jakas delikatna wersja, bo mnie NIC nie boli, po prostu czuje roznice jak dotykam okolic np. lewego i prawego sutka 8-)

Jeszcze pytanie - swedzenie np. plecow, miedzy lopatkami tez moze sie pojawic?
Zauwazylem, ze ostatnio cos takiego u mnie wystepuje, tylko nie wiem co moze byc powodem....

pzdr.

zosiasamosia - 2012-12-28, 21:54

wloczykij napisał/a:
zosiasamosia, popatrzylem troche na forum i nie jestem pewien czy te moje dziwne uczucia dotykowe to 'przeczulica' :-) no chyba, ze jakas delikatna wersja
bo mnie NIC nie boli, po prostu czuje roznice jak dotykam okolic np. lewego i prawego sutka 8-)
Pewności nie mam czy to jest to samo, ale przeczulica generalnie nie musi boleć, może tez występować z różnym nasileniem, czasem jest to po prostu ledwo zauważalna różnica w czuciu, ale jednak jest. U mnie przeczulica była głównym objawem rzutu, bardzo nasilonym, a zarazem bardzo upierdliwym. Taki stan spaczonego czucia trzymał mnie za każdym razem średnio 6 tygodni stopniowo malejąc na sile.
wloczykij napisał/a:
Jeszcze pytanie - swedzenie np. plecow, miedzy lopatkami tez moze sie pojawic?
Zauwazylem, ze ostatnio cos takiego u mnie wystepuje, tylko nie wiem co moze byc powodem....
Nie wiązałabym tego z SM. Może masz po prostu suchą skórę, uczulenie na jakiś kosmetyk, szorstkie ubranie itp., ale z pewnością nie jest to objaw Sm, ot po prostu zbiegło się w czasie wskutek na zbytniego wsłuchiwania się we własne ciało ;-)
arronia - 2012-12-28, 22:09

wloczykij napisał/a:
zosiasamosia, popatrzylem troche na forum i nie jestem pewien czy te moje dziwne uczucia dotykowe to 'przeczulica' :-) No chyba, ze jakas delikatna wersja, bo mnie NIC nie boli, po prostu czuje roznice jak dotykam okolic np. lewego i prawego sutka 8-)
Miałam i przeczulicę (dotyk był bardzo nieprzyjemny, nawet delikatny), i miałam... nie wiem, jak to się nazywa. Dotyczyło głównie stóp. Jakby cudze były. Minęło.
Niezapominajka - 2013-01-15, 15:50

Witajcie...
Jesteście? Byłam z tym powyżej u lekarza. To było zapalenie nerwu trójdzielnego, nie traktuje się tego jako rzutu. Dostałam leki przeciwbólowe i wit. B, i i przeszło. Ostatnio przeżywam dużo stresu. Dziś strasznie boli mnie kark, jakby mieśnie, nie mogę kręcić głową. Ciężkie mam też nogi... Ale chodzę. Nie wiem, sama już nie wiem. Kiedy należy iść do lekarza, a kiedy olać sprawę.
Pozdrawiam:)

Szarlej - 2013-01-17, 00:04

Do dobrego lekarza nie zaszkodzi pójść, cieszę się że to nie rzut :-)
gosia86 - 2013-01-30, 16:07

Witam zaczynam sie cos niepokoicmoimi rękami.W maju 2012 dignoza a w styczniu tego samego roku,dokladnie rok temu objawy jak dretwienie ręki lewej....I dzisiaj w nocy to samo co rok temu, zdrętwiałami ręka...i tak sie zastanawiam czy to nie rzut...teraz mam kłócie w dłoniach ale to trwa od maja...Nie wiem nie trwałoto jeszcze 24 godziny tylko zdarzyło sie to dretwienie w nocy...Nie wiem czy juzt eraz się martwic czy wtedy jak będzie powtórka..
Jaga2013 - 2013-02-03, 10:23

Chciałam zapytać czy "rzut" a SM, może przejść samoistnie czy potrzeba np. sterydów, aby ustąpił, czy nie ma reguły? Kiedy mówimy o rzucie, nie za bardzo umiem zrozumieć , co to rzut. Wydaje mi się, ze córka może mieć rzut, ale nie wiem czy to określenie dotyczy tylko np. osłabienia mięśni rąk, nóg, brak siły?
Jaga2013 - 2013-02-03, 12:57

Przepraszam, ale już nie mogę edytować postu.
Dotyczy to rzutów. Zastanawia mnie też to czy np. to osłabienie siły mięsni i ogólnie złe samopoczucie można nazwać rzutem?

Czy rzut to zawsze coś nowego za każdym razem, czy to mogą być stale powtarzające się te same epizody, np. brak siły w nogach i rękach, czy do tego koniecznie musi dołączyć nowy objaw?

Czy np. rzut może być osłabienie siły raz mniejsze raz większe, czy raczej musi za każdym kolejnym razem być gorzej?

Pytam, bo córka na razie ma tylko epizody osłabienie siły mięsniowej i bóle głowy, ale na razie nie widzę nowych objawów, albo ich nie łącze z ewentulanym rzutem.
Teraz doszło przeziębienie od kilku dni, więc nie wiem na ile to też ją osłabia. Nie jest duże, ale zawsze.

A te drętwienia o których piszecie to są takie np. w dzień, czy spowodowane przyleżeniem ręki w nocy, bo to chyba może się zdarzyć każdemu. Ja tak mam często i wiążę z kręgosłupem. Nie wiem jak to wygląda w SM.

Wopa - 2013-02-03, 14:38

Jaga2013 napisał/a:
Zastanawia mnie też to czy np. to osłabienie siły mięsni i ogólnie złe samopoczucie można nazwać rzutem?
Czy rzut to zawsze coś nowego za każdym razem, czy to mogą być stale powtarzające się te same epizody, np. brak siły w nogach i rękach, czy do tego koniecznie musi dołączyć nowy objaw?
Czy np. rzut może być osłabienie siły raz mniejsze raz większe, czy raczej musi za każdym kolejnym razem być gorzej?


Osłabienie, ogólne złe samopoczucie i stan podobny do przeziębienia grypowego może być zwiastunem rzutu - ja tak miałem przy ostatnim rzucie
Z reguły objawy rzutu zaczynają się tak samo u tej samej osoby z mozliwością dodania jakiegoś nowego objawu, ale może być inaczej. Dlatego dosyć trudno w SM rozpoznać samodzielnie poczatek rzutu.
Nie musi być gorzej, chyba ze poprzednio za późno rozpoznano rzut i za późno podano Soumedeol lub steryd przez co rzut spowodował kolejne uszkodzenia układu nerwowego
pozdrawiam

zosiasamosia - 2013-02-03, 14:49

Hej Jaga :-)
Jaga2013 napisał/a:
czy np. to osłabienie siły mięsni i ogólnie złe samopoczucie można nazwać rzutem?
Tak się składa, że osłabienie czy też ogólne złe samopoczucie jest jakby już na stałe wpisane w specyfikę naszej choroby, dlatego nie jest ono kwalifikowane jako rzut. Są po prostu dni kiedy czujemy się w miarę dobrze, ale są też dni kiedy czujemy się jakby uszło z nas powietrze, nogi słabe, z rąk wszystko leci i ledwo się człowiek snuje po domu. Bywa, że część osób czuje wyraźne pogorszenie samopoczucia w związku z np. gorszą pogodą i spadającym ciśnieniem, w tym przypadku nawet zdrowi nie czują się najlepiej, dlatego myślę, że łatwo sobie wyobrazić to nasze gorsze samopoczucie. W sytuacji kiedy osłabienie siły mięśniowej przeistacza się w niedowład to już bezdyskusyjnie wiemy, że nie jest to tylko gorsze samopoczucie.
Jaga2013 napisał/a:
Czy rzut to zawsze coś nowego za każdym razem, czy to mogą być stale powtarzające się te same epizody, np. brak siły w nogach i rękach, czy do tego koniecznie musi dołączyć nowy objaw?

Rzuty mogą przebiegać podobnie, nowe objawy mogą się pojawić, ale nie muszą. Również kolejny rzut nie musi być silniejszy od poprzedniego. Najprościej mówiąc pojawiają się objawy, które trudno przeoczyć i rosną na sile w miarę upływu poszczególnych godzin i kilku dni, aby w pewnym momencie osiągnąć punkt kulminacyjny.

Jaga2013 napisał/a:
A te drętwienia o których piszecie to są takie np. w dzień, czy spowodowane przyleżeniem ręki w nocy, bo to chyba może się zdarzyć każdemu. Ja tak mam często i wiążę z kręgosłupem. Nie wiem jak to wygląda w SM.

Jeśli chodzi o drętwienia to owszem często pojawiają się jak to nazwałaś z przyleżenia, czyli najczęściej w nocy, natomiast przejściowe drętwienia i mrowienia pojawiające się w ciągu dnia, są krótkotrwałe i przejściowe. Takie drętwienia miewają również osoby, które nie chorują na SM i związane są one właśnie z chorobą kręgosłupa, natomiast nie da się przegapić drętwień, które nie mijają i powodują pogorszenie czucia danej kończyny czy fragmentu ciała.
Jaga2013 napisał/a:
Pytam, bo córka na razie ma tylko epizody osłabienie siły mięśniowej i bóle głowy, ale na razie nie widzę nowych objawów, albo ich nie łącze z ewentualnym rzutem.

Nie nazwałabym objawów Twojej córki rzutem. Nie wiem też co Jej dolega, ale biorąc pod uwagę całą historię objawów, które opisałaś, wydaje mi się, że wszystko ma związek z urazem głowy, o którym pisałaś. Głowa, a właściwie mózg to najważniejszy organ naszego ciała, taki pokładowy komputer, w którym najmniejsza usterka powoduje, że system zaczyna szwankować dając najrozmaitsze objawy.
Mam nadzieję, że rozjaśniłam Ci nieco specyfikę naszej choroby ( bo to o nią pytałaś ), natomiast diagnozę może postawić tylko i wyłącznie dobry specjalista, który do problemu podejdzie całościowo.

Jaga2013 - 2013-02-03, 15:36

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi.
Zostało jedno pytanie, które może przeoczyliście, ale dla mnie bardzo ważne. Chciałam zapytać czy "rzut" a SM, może przejść samoistnie czy potrzeba np. sterydów, aby ustąpił, czy nie ma reguły?

Napisałaś Zosiu, że rzut może spowodować zmiany w mózgu, czyli najpierw rzut a potem zmiany. Tak rozumiem. Czyli w MR córki nie musiało wtedy nic wyjść, bo było za szybko zrobione. To rzut zostawia ślady w mózgu.
Coraz lepiej rozumiem o co chodzi w tej chorobie.

Piszesz Zosiu o punkcie kulminacyjnym w rzucie. Co masz na myśli?

Jeśli chodzi o to co dolega w tej chwili córce to takie ogólne osłabienie, jakie jej się zdarzyło kilkakrotnie. Ma też ciepłe ręce, co powoduje, że się źle czuje i ma słabe ręce i nogi. Przez tydzień nie chodziła do szkoły i od wczoraj próbuje przepisać zeszyty, ale mówi, że nie ma siły pisać. Wszystko to jednak nie zadziało się nagle, ale robila się z dnia na dzień coraz słabsza. Nie stalo się tak, że obudziła się z niedowładem. To się dzialo z dnia na dzień, przez kilka dni.

Też nie wiem czy to rzut, ale na co dzień czuje się dobrze i ma naprawdę dużo siły. Teraz jej uścisk ręki jest niewielki, nie ma w niej siły. Bardziej dotyczy to prawej ręki.

Tez to może mieć związek z urazem, bo zanim się te rożne oslabienia pojawily, to ogólnie zaczęło się w kilka miesięcy po urazie. Najpierw płyn w zatoce klinowej, który jest niewiadomo skąd. Może to był krwiak, może przeciek mózgowy-lekarze nie wiedzą.

Jukka - 2013-02-03, 18:11

No, ja bym się tam jednak do neurologa zgłosiła. Przy badaniu neurologicznym przy każdej wizycie (nie ważne czy jestem kontrolnie czy z powodu pogorszenia samopoczucia) uścisk ręki jest jednym ze stałych elementów, więc skoro wyraźnie się osłabił, coś może być na rzeczy. A jeśli nawet to "nic strasznego" to lepiej usłyszeć to od specjalisty... Tylko właśnie, trzeba mieć dobrego neuro
zosiasamosia - 2013-02-03, 19:25

Jaga2013 napisał/a:
Napisałaś Zosiu, że rzut może spowodować zmiany w mózgu, czyli najpierw rzut a potem zmiany. Tak rozumiem
Hmm.....zdaje się, że nic takiego nie napisałam :13:
Jaga2013 napisał/a:
Piszesz Zosiu o punkcie kulminacyjnym w rzucie. Co masz na myśli?

Pisząc o punkcie kulminacyjnym mam na myśli moment, kiedy objawy jakby zatrzymują się na pewnym etapie i nie narastają bardziej.
Jaga2013 napisał/a:
Chciałam zapytać czy "rzut" a SM, może przejść samoistnie
Szczerze mówiąc to nie wiem o co dokładnie Ci chodzi :13: Co masz na myśli pisząc "rzut a SM" :?:
Jaga2013 - 2013-02-03, 19:52

Może faktycznie, nie Ty to napisałaś, ale tak mi się zdawało. Gdzieś to wyczytałam w jakiejś wypowiedzi. Jak znajdę to napiszę.
Ale chodziło mi o to, że rut może spowodować zmiany demielizacyjne a nie odwrotnie, bo ja myślałam, że aby był rzut, musi to być wcześniej zmiana w mózgu. A tutaj dowiedziałam się, że to rzut może ta zmianę spowodować. Dlatego podaje się steryd.

A to czego nie zrozumiałaś, to ja zamiast "w" dałam literkę "a, nie zauważyłam, że tak zniekształciłam zdanie.

Chodziło mi o to, czy jeśli to jest SM, rzut choroby może przejść samoistnie, czy musi być podany lek np. steryd?

Poszukam neurolog, ale nawet prywatnie to ok. 3 tygodnie.
Poprzednio, gdy była w szpitalu, badano jej odruchy. Jak dla mnie nie było żadnych, neurolog nie stwierdził odchyleń.

Ja nie widziałam, aby miała, gdy jeździł jej postopie długopisem, nie umiala ustać, gdy ją badał z zamkniętymi oczami, tylko się przewracała na bok.

Ale ja się nie znam. Dziś sprawdzałam jak stała z zamkniętymi oczami, to lekko pochylała się do przodu, nie do tyłu. Jak dotykała nosa z zamkniętymi oczami, to prawą reką nosa, ale nie czubka tylko boku.

zosiasamosia - 2013-02-03, 20:21

Jaga2013 napisał/a:
Może faktycznie, nie Ty to napisałaś, ale tak mi się zdawało
O.K., a już myślałam, że napisałam coś o czym nie wiem... ;-)
Jaga2013 napisał/a:
chodziło mi o to, że rzut może spowodować zmiany demielinizacyjne a nie odwrotnie, bo ja myślałam, że aby był rzut, musi to być wcześniej zmiana w mózgu.
Szczerze mówiąc to nie wiem czy tak na 100% potrafi ktoś tę kwestię wytłumaczyć. Przecież bywają sytuacje, kiedy występuje rzut, a bywa, że w rezonansie nie ma zmian. Bywa również, że zmiany są duże, a stan chorego nieadekwatny do obrazu MRI. Trochę to pokrętne. Trzeba pacjenta badać całościowo, nie można sugerować się tylko zmianami w MRI czy też stawiać diagnozy na podstawie samych objawów.
Jaga2013 napisał/a:
A to czego nie zrozumiałaś, to ja zamiast "w" dałam literkę "a, nie zauważyłam, że tak zniekształciłam zdanie.
Rozumiem, ale już gdzieś napisałaś podobnie więc myślałam, że hmm....... :13: ....wolałam się upewnić :-)
Jaga2013 napisał/a:
Chodziło mi o to, czy jeśli to jest SM, rzut choroby może przejść samoistnie, czy musi być podany lek np. steryd?

Chyba nie mogę odpowiadać za wszystkich, powiem na swoim przykładzie. Miałam 3 rzuty czuciowe i wszystkie przechodziłam. Być może odpowiednio szybko podany steryd wyciszyłby objawy szybciej, a tak utrzymywały się one u mnie ok. 6 tygodni każdorazowo.
Jaga2013 napisał/a:
Poprzednio, gdy była w szpitalu, badano jej odruchy. Jak dla mnie nie było żadnych, neurolog nie stwierdził odchyleń.
Przypadkowy obserwator nie zauważy nic ;-) , a prawda jest taka, że lepiej że nie widziałaś tych odruchów, bo kiedy są one zauważalne to są to już zazwyczaj odruchy patologiczne zwane wzmożonymi lub wygórowanymi.
Jaga2013 - 2013-02-03, 20:37

zosiasamosia napisał/a:
Przypadkowy obserwator nie zauważy nic ;-) , a prawda jest taka, że lepiej że nie widziałaś tych odruchów, bo kiedy są one zauważalne to są to już zazwyczaj odruchy patologiczne zwane wzmożonymi lub wygórowanymi.


To jeśli nie było dla mnie widocznych odruchów, które wg. mnie powinny byc to ok?

Czytam właśnie temat od początku i mam takie zdanie "W trakcie rzutu są zmiany widoczne przez neurologa", czyli, że w trakcie rzutu neurolog widzi, że coś się dzieje, ale czy wie co?

Jukka - 2013-02-03, 21:03

Ja na ogół jak mam rzut to chwilę (czyli na ogół ponad tydzień) czekałam aż mi przejdzie a dopiero potem rejestrowałam się do neuro. I nie zawsze dostawałam steryd.
Podobno rzuty oczne zawsze wymagają solu medrolu (to z dr Woyciechowskiej) ale przy ostatnim podwójnym widzeniu uprosiłam neuro, żeby mnie nie kładła w szpitalu, więc dostałam dexaven w zastrzykach.

Co do odruchów - nawet jak jestem badana, to nie zawsze wiem, który odruch mam prawidłowy, a który nie. Nawet sama nie umiem określić, czy uścisk ręki mam tak samo silny jak ostatnim razem. A już jak mnie neuro "unosi" opuszki palców u ręki to naprawdę nie wiem, jak to powinno prawidłowo wyglądać. W każdym razie ostatnio po tym, jak mnie drapał po piętach uznał za stosowne skierować mnie do szpitala... Gdybym sama wpadła na to, że wymagam sterydów, samodzielnie zgłosiłabym się do szpitala na ostry dyżur zamiast czekać parę tygodni na przyjęcie przez neuro.

zosiasamosia - 2013-02-04, 08:32

Jaga2013 napisał/a:
To jeśli nie było dla mnie widocznych odruchów, które wg. mnie powinny byc to ok?
Jaga, przede wszystkim nie możesz wszystkiego analizować tak szczegółowo. Naświetliłam Ci nieco kwestię odruchów neurologicznych, ale to nie jest tak, że jak przeanalizujesz teorię to praktycznie też będziesz w stanie to ogarnąć. To nie jest takie proste. My jako pacjenci też nie jesteśmy w stanie ocenić w trakcie badania lekarskiego czy wszystkie odruchy są prawidłowe lub na ile zmieniły się od poprzedniego badania. Owszem, z czasem można się co nieco zorientować, ale to nie jest takie oczywiste.

Jaga2013 napisał/a:
Czytam właśnie temat od początku i mam takie zdanie "W trakcie rzutu są zmiany widoczne przez neurologa", czyli, że w trakcie rzutu neurolog widzi, że coś się dzieje, ale czy wie co?

Niektóre objawy to odczucia subiektywne i lekarz nie jest w stanie ich rozpoznać, owszem większość z nich tak, ale na pewno nie wszystkie.

Jaga2013 - 2013-02-05, 16:14

Dzięki Wam za odpowiedź.
Zosiu zapewne masz rację w tym co piszesz. Jak patrzeć na same objawy to i ja mam przynajmniej połowę. Jakbym miała wymienić, to byłoby w czym wybrać, aby dopasować do SM, ale też do pasożytów, Boreliozy i jeszcze wiele innych.
Liczę jednak, że coś z tych objawów wskażę mi, co dolega córce.

blanka - 2013-02-05, 16:33

Tu też Jaga odniosę się do jednego z Twoich poprzednich postów.Widzisz bad. neurologiczne ,wiesz na czym polega ,ale sama-jeśli nie jestes lekarzem nie przeprowadzisz tego, wnioski moga być złe, a ty masz dodatkowy stres.Np. badając odruchy podeszwowe skupiamy sie najczęściej na odruchu Babińskiego, a przecież lek. bada na stopie też inne.
:-)

Jaga2013 - 2013-02-05, 20:08

Tak, ja to rozumiem, ale jak córka leżała wtedy w szpitalu, nie było żadnych odruchów (według mnie), ale ja rozumiem, że się nie znam. Czy jak pójdę z córka np. do neurologa, to on po zbadaniu podstawowym będzie widział, że coś jest nie tak. Jednak ona wtedy ledwo żyła, jak stała na obu nogach to nie miała sił, ale dla nich nic się nie działo i tego nie rozumiem, skoro ona się przewracała na boki, i ledwo trzymała na nogach. Jak mogło być ok?
Pediatra chciał szybko robić TK a neurolog spokojnie, że nic się nie dzieje. :shock:

Dziś córka czuła się jakaś zmęczona i usnęła, po przebudzeniu miała ciut więcej siły w rękach i nogach. Mam pytanie, czy w trakcie rzutu ta słabość może być zmienna, tzn. czy może być tak, że w jeden dzień ma siły więcej na drugi dzień mniej a potem znowu więcej? Czy inaczej wygląda taki rzut, gdy mamy osłabienie kończyn np. są coraz słabsze, albo nagle osłabną a potem wrócą siły?

Jak wcześniej miała takie dni bez siły, to zawsze po przyjściu ze szkoły musiała się położyć aby nabrać sił.

Beata:) - 2013-02-06, 00:30

Jaga2013 napisał/a:
Mam pytanie, czy w trakcie rzutu ta słabość może być zmienna, tzn. czy może być tak, że w jeden dzień ma siły więcej na drugi dzień mniej a potem znowu więcej?

Rzut to rzut. Nie da się robić NIC, oczywiście poza dojściem do WC itp, najlepiej przy pomocy innej osoby. Nie da się myśleć, nie da się normalnie funkcjonować. Z każdym dniem jest gorzej. Albo zapalenie nerwu wzrokowego, albo nogi nie chodzą, albo zwieracze wysiadają, albo nie da się wyraźnie wypowiedzieć jednego całego zdania, albo nie da się przełykać jedzenia z godnością, albo wszystko jednocześnie tylko za każdym razem inaczej, albo .... i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Nie ma mowy o tym, że się trochę poleży, prześpi i samo przejdzie. Nie przejdzie.
Piszę oczywiście z autopsji; gdy jest rzut, człowiek ma ochotę wyć - jednak z tym też miałby problem. Jak napisałam - piszę z własnego doświadczenia.

zosiasamosia napisał/a:
Chyba nie mogę odpowiadać za wszystkich, powiem na swoim przykładzie. Miałam 3 rzuty czuciowe i wszystkie przechodziłam. Być może odpowiednio szybko podany steryd wyciszyłby objawy szybciej, a tak utrzymywały się one u mnie ok. 6 tygodni każdorazowo.

:584: Niepoprawna ;-) Nie zgaszony, a zdiagnozowany rzut doprowadza do trwałych ubytków neurologicznych, może początkowo niezauważalnych. Nie wolno wg mnie oczywiście, ich "przechodzić". Nie za często przynajmniej, bo sama też nie jestem święta :oops: ;-)

Jaga2013 - 2013-02-06, 09:19

Beata:) napisał/a:
Jaga2013 napisał/a:
Mam pytanie, czy w trakcie rzutu ta słabość może być zmienna, tzn. czy może być tak, że w jeden dzień ma siły więcej na drugi dzień mniej a potem znowu więcej?

Rzut to rzut. Nie da się robić NIC, oczywiście poza dojściem do WC itp, najlepiej przy pomocy innej osoby. Nie da się myśleć, nie da się normalnie funkcjonować. Z każdym dniem jest gorzej. Albo zapalenie nerwu wzrokowego, albo nogi nie chodzą, albo zwieracze wysiadają, albo nie da się wyraźnie wypowiedzieć jednego całego zdania, albo nie da się przełykać jedzenia z godnością, albo wszystko jednocześnie tylko za każdym razem inaczej, albo .... i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Nie ma mowy o tym, że się trochę poleży, prześpi i samo przejdzie. Nie przejdzie.
Piszę oczywiście z autopsji; gdy jest rzut, człowiek ma ochotę wyć - jednak z tym też miałby problem. Jak napisałam - piszę z własnego doświadczenia.


Córka chodzi, nie jest to wielka siła w nogach, ale zawiozłam ją na konkurs talentów, gdzie miala występ recytatorski. Nie mówiła, że czuje się słabo, ale tam niewiele robiła, bo siedziala, albo chwilę stała.

Nie ma problemów ze wzrokiem (w tej chwili, bo normalnie nosi okulary i dość szybko ostatnio pogorszyl jej się wzrok na przeciągu roku, ale nie je mięsa, więc też nie dostarcza tyle bialka co powinna).

Nie skarży sie na problem ze zwieraczami.

Czasem ma problem z przełykaniem, ale ja też mam i nie to, że teraz w tej chwili, ale normalnie czasem coś jej stanie w gardle jak je, np. kasza czy ryż.

Rozmawia chyba normalnie. Ona otwiera mało usta, jak mówi, może tak po prostu ma.

Może chodzic po domu, nie tylko do ubikacji, ale raczej siedzi niż chodzi.

Ma dziś konkurs i jedyne co jest tak naprawdę zauważalne to to, że nie wchodzi jej nic do głowy. Próbuje się nauczyć od 2 tygodniu i jej nie idzie. Chciala nawet dziś iść na konkurs, ale nie dała rady się nauczyć. Nawet mogłabym ją zawieść, ale nic nie umie.

Generalnie na dzień dzisiejszy ma takie osłabienie głównie rąk, nóg i problem z
uczeniem. Żaden objaw więcej się nie dołącza.
Wczoraj np. czuła się lepiej po spaniu i ja to widziałam. Dziś niedawno wstała, wiec trudno coś powiedzieć.

Wasze odpowiedzi i taka osobista pomoc, jest dla mnie bardzo ważna, może to z mojej strony analiza, ale tylko tak mogę jej pomóc. Wiem jak lekarze podchodzą do młodych ludzi. Jak 4 lata temu kazali jej nie kłamać, ze boli ją głowa. Gdybym słuchala lekarzy, to kto wie, co ona by o mnie myślala...że nawet matka ma ją w nosie, bo nie wierzy. Ja po prostu chce jej pomóc. Ona nic nie wie, że ja czegoś szukam, że jej coś dolega.

zosiasamosia - 2013-02-06, 10:06

Beata:) napisał/a:
Nie zgaszony, a zdiagnozowany rzut doprowadza do trwałych ubytków neurologicznych, może początkowo niezauważalnych
Teraz to wiem, ale już za późno, do dziś odczuwam skutki rzutu, który miałam rok temu :-| Wtedy myślałam, że samosię ;-) , ale teraz już wiem, że lepiej nie myśleć..........lepiej działać :roll:
Jaga2013 - 2013-02-07, 22:30

Od 3 dni córka zaczęła się czuc lepiej. Dziś jak wrócilam po poludniu (znowu spala) czula się już dużo silniejsza. Uścisnęla mi rękę tak, że mocno poczułam. Bardzo się cieszę, ze wraca do siebie, ale dalej nie wiem co jest przyczyną. Jakby ktoś mógł to napisałam jej wyniki w temacie o wit B12, której ma za mało tak jak i żelaza.

Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc i życzliwość. :-)
To forum jest wspaniałe. Bardzo szybko otrzymałam odpowiedzi i wsparcie. :588:

Beata:) - 2013-02-07, 22:45

To może odpowiem na Twoje pytanie, które znalazłam w temacie o wit. B12, a powinno być tutaj. Robi się spore zamieszanie na forum.

Jaga2013 napisał/a:

Od 2 dni, kiedy córka zaczęła spac po poludniu czuje się coraz lepiej. Dziś maila już całkiem dużo siły. Teoretyzując, gdyby to był SM, czy rzuy mógłby tak szybko przejść?

Nie, rzuty Sm tak szybko nie przechodzą i nie wystarczy dwu czy nawet kilkudniowy popołudniowy odpoczynek. Pisałam o tym trzy posty wyżej.
Jaga2013 napisał/a:
To forum jest wspaniałe. Bardzo szybko otrzymałam odpowiedzi i wsparcie

W imieniu swoim i innych dziękuję, a jednocześnie proszę o trzymanie się tematów. Łatwiej będzie pozostałym, którzy też będą szukać tu pomocy.

Jaga2013 - 2013-02-07, 23:04

Dzięki Beata za szybką odpowiedź. Chciałam przenieść post, ale już za późno. Przepraszam, że tam go umieściłam. Może moderator przeniesie, bo faktycznie nie tam jego miejsce. Chciałam napisać tylko o B 12 i się zagalopowałam. :-/
Teraz stopy i ręce są lodowate. Czyli tak jak pisałam zimne kończyny -dobre samopoczucie.
Na pewno jest to związane z czymś. Będę szukać dalej. Póki co zdejmiemy z siebie SM, ale zajmiemy się niedoborami żelaza i witaminy B 12.

Beata:) - 2013-02-08, 00:18

Jaga2013 napisał/a:
Póki co zdejmiemy z siebie SM, ale zajmiemy się niedoborami żelaza i witaminy B 12.

Bardzo dobra decyzja.
Post z wątku o Wit. B 12 usunęłam w całości.

Pozdrawiam i wracamy do tematu.

Jaga2013 - 2013-02-08, 00:34

Mogłaś go Beatko przenieść do mojej historii o SM czy innej chorobie. Może się komuś przyda a może, ktoś będzie chciał wiedzieć co dalej było z moją córką. kto wie, czy kiedyś ktoś nie będzie miał podobnie.
Beata:) - 2013-02-08, 00:53

Jaga2013, no proszę Cię.... Twoje inne posty były już nie raz przesuwane do odpowiednich tematów. Zapewne to zauważyłaś. Szanujmy się nawzajem.
Jaga2013 napisał/a:
Może się komuś przyda a może, ktoś będzie chciał wiedzieć co dalej było z moją córką. kto wie, czy kiedyś ktoś nie będzie miał podobnie.

Oczywiście, że tak. Napisz jeszcze raz wiadomość w temacie o Twojej córce i jestem przekonana, że wiele osób będzie śledziło ten wątek.
Pozdrawiam.

Nodrep - 2013-02-11, 01:37

Witajcie i poradzcie mi czy rzuty mogą trwać długo jeden po drugim?
Przeczytałam już cały ten wątek. Trochę mi pomogło ale nadal jestem kompletnie zalamana. Wiem, że odpowiednie podejście psychiczne jest bardzo ważne, ale brakuje mi już sił. Mam 44 lata. Diagnozę postawiono mi w listopadzie 2012.

Pierwszy wtedy rzut parestezja od pasa w dol. Zaraz po tym niedowład lewa noga i reka, zachwianie równowagi - solu medrol w szpitalu, totalne osłabienie po nim.
Przeziębienie. Trochę lepiej - za trzy tygodnie następny rzut intensywne bóle dłoni i rąk. Medrydol w dawce 64 mg na dobę. Mniej bolały ręce, znowu niedowład, mrowienie całego ciała i sztywnienie nóg, bóle ręki i nogi z niedowladem. Bóle stóp i dłoni. Zmęczenie oczywiście.

Przechodzi trochę jeden zaczyna się następny. Do tego źle znoszę metypred strasznie puchne momentami oprócz twarzy rozsadza mnie od wewnątrz. Biorę leki moczopedne leki przeciwdepresyjne i od miesiąca biorę interferon i wszystkie suplementy, które trzeba.
Wszystko muszę robić wolno bo inaczej wszystkie mięśnie odmawiają mi posłuszeństwa
Czy to możliwe aby to była już postać wtornie postępująca?

Czy ktoś z was miał już podobną serię trwająca od trzech miesięcy z 2-tygodniową przerwą na normalność, i w końcu mu się poprawiło?

Jeszcze może komuś się przyda - gdy okropnie bolały mnie dłonie, robiły się całe czerwone, gorące bardzo pomagała mi chłodząca masc końska.
Beata

Aśka - 2013-02-11, 11:27

Nodrep, a robiłaś sobie testy na boreliozę?
SDaniell83 - 2013-02-12, 06:38

Nodrep ja nie mam jak narazie diagnozy, ale napisze Ci jak to było i jest u mnie..
Pierwsze parestezje, osłabienie miesni w nogach dostałem 8 listopada. Oczywiscie nie przeszło, a po kilku dniach doszły rece (pulsujace mrowienia, bardzo osłabione czucie, sztywnosc i ból). Rece tez nie odpusciły, a 10 grudnia zaczeło mi sie dziac cos z okiem, a pod koniec grudnia doszły skurcze i fascykulacje róznych czesci ciała oraz zaczeła mrowiec mi głowa, dziwnie czucie policzka i bol oczu-szczególnie prawego.
To wszystko mam do teraz, czyli jak zaczeło sie 8 litopada to nic nie przechodziło-moze czasami te objawy były mniej nasilone by za chwile doszło cos nowego.
I tak jest do dnia dzisiejszego...

Czuje sie tez od tych 3 miesiecy jakbym miał grype - jestem ciagle osłabiony..

Elwi - 2013-02-23, 14:27

Witajcie,

Chcialam Was zapytac czy takie objawy jak mroczki przed oczami (takie cieniutkie czarne niteczki, kropeczki ktore przesuwaja sie wraz z poruszaniem galka oczna) moga byc objawem PZNW? Zauwazylam je jakis tydzien po podaniu solu przy moim pierwszym rzucie (dretwienie nog) - czyli trwa to juz ponad trzy tygodnie.Poza tym nic mi sie nie dzieje, tzn nie bola mnie oczy, widze normalnie.


Pozdrawiam :-)

joanka - 2013-02-23, 14:47

Elwi,
nie wiem czy to może być objaw rzutu, ale ja te niteczki pamiętam, że jeszcze na studiach miałam (a to było wiele lat temu, wieki całe przed diagnozą) i mam je w obu oczach, a PZWN miałam 10 lat temu w prawym oku.

Elwi - 2013-02-23, 16:38

joanka napisał/a:
Elwi,
nie wiem czy to może być objaw rzutu,ale ja te niteczki pamiętam ,że jeszcze na studiach miałam(a to było wiele lat temu,wieki całe przed diagnozą) i mam je w obu oczach, a PZWN miałam 10 lat temu w prawym oku




Joanka dziekuje za informacje :-) Troche mnie uspokoilas, wizyta u neurologa szykuje sie dopiero za jakis miesiac przy dobrch wiatrach.

Milego weekendu!

zosiasamosia - 2013-02-23, 17:44

Elwi, ja takie niteczki mam w obydwu oczach od dosyć dawna, nie traktuję tego jako objaw rzutu, a raczej jako objaw szwankującego układu nerwowego co w przypadku SM jest hmm....czymś oczywistym :8: Nigdy jak dotąd nie miałam PZNW.
Jedyne co zauważyłam to w miarę upływu czasu tych niteczek jest coraz więcej :8:

Piotrek..., - 2013-02-23, 21:08

Dodam może coś od siebie :-) Miałem PZNW na oko lewe. Z tego co pamiętam to niteczek nie było, ale za to w ciągu dwóch dni oko lewe przestało widziec zupełnie (patrząc na zaświeconą żarówkę widziałem tylko kropeczke). Szpital przez 12 dni, leczenie Solu Medrolem bez większych efektów, ba nawet drugie oko zaczęło niedomagac. Wypis do domu. Encorton na recepcie. Widzenie wróciło po ok 5 tyg. :p
Elwi - 2013-02-23, 21:09

Dziewczyny jestescie kochane. Dziekuje za szybka odpowiedz.

Tak wlasnie myslalam, ze dramatu nie ma zadnego ale wolalam sie podpytac :-D

Swoja droga niesamowite jakie dziwne rzeczy przy tej chorobie sie czlowiekowi dzieja :-)

Piotrek..., wiem wlasnie, ze roznie bywa z tym PZNW, czasem ponoc pojawia sie nagla utrata wzroku tak jak w Twoim przypadku, czasem sa pewne objawy, ktore moga na nie wskazywac takie jak bol oka przy poruszaniu galka, zamazany obraz itd. Dziekuje za info!

Jukka - 2013-02-24, 21:32

To ja trochę bardziej zaniepokoję. Miałam takie bóle oczu, mroczki - ale raczej plamy niż nitki i ogólne słabe samopoczucie i poszłam w końcu, po paru tygodniach do okulisty. To było WZNW, okulistka, po dokładnym wywiadzie i wykluczeniu wszystkich innych możliwości skierowała mnie do szpitala na oddział neurologiczny z podejrzeniem SM. Tak właśnie zostałam zdiagnozowana.
Aniaaa - 2013-02-25, 12:47

Mam takie pytanie, bo jeszcze nie wiem z czym pędzić do lekarza a z czym nie.
Od kilku dni pod okiem i na skroni mam takie dziwne drętwienie, oko też jakoś dobrze czuję. Miałam też silne bóle mięśni tak przez ok. tydzień, ale teraz jest ok. Poza tym jakieś mimowolne ruchy dłoni, głowy się pojawiły, no i nagłe sekundowe skurcze nóg, rąk itd. Powinnam iść z tym do lekarza? Nie chcę znów Solu.... a boję się że go od razu dostanę. Biorę interferon beta.

Jukka - 2013-02-26, 11:22

Nie rozumiem, czy jak wizyta u neuro to od razu solu? Dobry neuro (fakt, trzeba takiego mieć) raczej oceni czy nie brak Ci przypadkiem jakichś minerałów i - o ile nie kwalifikujesz się na sterydy - zapisze odpowiednie suplementy. Tak na moje oko (zdecydowanie nie medyczne) to mogą być niedobory magnezu czy potasu, ewentualnie witamin z grupy B. W każdym razie mnie mój neuro głównie takie leki zapisuje, na solu skierował mnie raz od kiedy się u niego leczę
Ri - 2013-02-26, 23:06

Pozwolę sobie się wtrącić.... A czy te niteczki to nie tzw. męty? Mój okulista tłumaczył mi, że większość ludzi ma podobne wrażenia i to nic niepokojącego. Ale nie jestem pewna czy piszemy o tym samym :)
Elwi - 2013-02-27, 16:07

Wlasnie teraz juz sama nie wiem. Ja tych niteczek nie mam od zawsze, pojawily mi sie dopiero po pierwszym rzucie, dlatego tez sie zaniepokoilam. Czytajac Wasze komentarze wdze, ze nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo u kazdego oznaczaja cos innego :shock:

Czytalam tez o metach, to raczej nie to, ale pewnosci tez nie mam ;-)


Po konsultacji u neuro dam znac co to bylo gdyby ktos kiedys mial podobny problem!

nelka66 - 2013-02-28, 14:17

To i ja coś od siebie wtrącę :lol:

Choruję już od 9 lat, PZNW miałam 3 razy. Za pierwszym razem straciłam zupełnie wzrok na jedno oko. To było tak, jakby pomalutku ( w ciągu ok 2/3 dni) ktoś podnosił zasłonkę od dołu. Najgorzej było jak ta zasłonka była na wysokości żrenicy, mimowolnie próbowałam ją zmrugnąć. Nie widziałam na to oko zupełnie nic. Towarzyszył temu ból gałki ocznej przy ruszaniu oczkiem :5:
Dostałam zastrzyk ze sterydem pod oko, 3 lub 5 dni solu, sterydy w tabletkach do domu. Tak jak się zaczęło, tak się i skończyło. Moja zasłonka zaczęła pomalutku opadać w dół. No i znowu był mój ulubiony moment, w którym trzeba było zmrugiwać zasłonkę :7:

Przy kolejnych razach też bolało oko przy ruszaniu nim, ale tym razem było inaczej. Pomalutku w obrazie oka robił się jakby wieczór. W chorym oku był jakby coraz ciemniejszy i mniej ostry obraz. Raz dostałam zastrzyk ze sterydem pod oko i tableteczki do domciu:), drugim razem zastrzyk ze sterydem i 3 dni solu... No oczywiście tableteczki do domku też były :-P Obraz niewiedzieć kiedy się rozjaśnił...

Mojemu pierwszemu rzutowi towarzyszył oczopląs i podwójne widzenie - ale ubaw był :-D po samiusieńkie pachy, zwłaszcza, że cała moja prawa strona jakoś nie chciała wspólpracować z jej właścicielką :lol: No ze mną mianowicie

Podsumowująć, obecnie widzę bardzo dobrze. Czasami przy ruszaniu okiem boli mnie gałka ale to przechodzi. Być może mam zmęczone oczy ponieważ pracuję przy komputerze :595: a wieczorami dla relaksu lubię poczytać książkę :14:

fercart - 2013-02-28, 21:46

nelka, a jak to u ciebie czasowo wyglądało z rehabilitacją nerwu wzrokowego?, bo mam własnie PZNW od kwietnia zeszłego roku (sterydy od razu były podane) i dalej nie mam ostrości wzroku i jakoś tak ciemniej w tym prawym oku, a chciałbym się dowiedzieć ile może trwać "rehabilitacja" nerwu :)
nelka66 - 2013-03-01, 07:35

Fercart, tak dokładnie to już tego nie pamiętam. Ale poprawa następowała szybko i systematycznie. Można powiedzieć, że poprawiało się codziennie maleńkimi kroczkami. Myślę, że po miesiącu widziałam juz tak samo jak przed PZNW.
joanka - 2013-03-01, 12:25

fercart,
co prawda PZWN miałam z 10 lat temu,ale z tego co pamiętam -stopniowo traciłam wzrok w prawym oku ,pojawił się mroczek centralny,widziałam tylko na obwodzie oka.U mnie po podaniu sterydów nastąpiła poprawa od razu,z dnia na dzień było coraz lepiej,a przy podawaniu 5 dawki solu wzrok już był normalny i dzięki Bogu taki pozostał :-) ,dla ciekawości dodam-żadnego nowego ogniska we łbie nie było

ania.m - 2013-05-03, 19:45
Temat postu: co o tym myśleć?
witam :)
nie wiem co jest grane :shock:
od kilkunastu dni mam nieco słabszą i jakby sztywniejszą lewą rękę [szczególnie dłoń] i coś mi się wydaje, że lewa noga chce brać przykład z ręki :/ tyle tylko, że ta słabość i sztywność raz się nasila, a raz jest tylko trochę odczuwalna.
kilka dni temu byłam u swojej neuro. pobadała, popukała i stwierdziła, że to nie rzut i, że powinnam się do takich pogorszeń samopoczucia zacząć przyzwyczajać.
co Wy na to? :)

sk - 2013-05-03, 22:09

Ja mam tak od właściwie pierwszego rzutu i lekarz stwierdził, że z takimi sztywnościami trzeba nauczyć się żyć - niektórzy mają ból, a my mamy sztywności... I już. :-/
ania.m - 2013-05-04, 11:26

sk napisał/a:
Ja mam tak od właściwie pierwszego rzutu i lekarz stwierdził, że z takimi sztywnościami trzeba nauczyć się żyć - niektórzy mają ból, a my mamy sztywności... I już. :-/

dzięki za odzew :)
podobno coś w życiu trzeba mieć :shock: tylko czemu akurat takie coś. ech.

zosiasamosia - 2013-05-06, 10:59

ania.m napisał/a:
tyle tylko, że ta słabość i sztywność raz się nasila, a raz jest tylko trochę odczuwalna.

Aniu.m :-) , u mnie również bywają dni, że kondycja w miarę dobra, wówczas radzę sobie z obowiązkami dnia codziennego ( a mam ich sporo ), ba czasem nawet na parkiecie mam swoje 5 minut ;-) . Bywają jednak dni, kiedy nogi sztywne, słabe i ledwo je ciągnę, ręce też jakieś takie, że wszystko leci. Bywa i tak, że zaczynam coś robić i czuję, że po prostu muszę sobie zrobić przerwę, usiąść, odpocząć, bo nogi zaczynają drżeć, jakieś takie miękkie się robią i już dłużej nie chcą mnie nosić. Ostatnio z kolei, zaczęło pobolewać mnie oko, no to moja czujność się wyostrzyła, nie robiłam jednak paniki, przeczekałam, na szczęście przeszło. Przyznam, że i czasem strach mnie obleci czy aby nie rozwinie się coś z tych słabości, ale póki co większość takich incydentów z czasem mija i znów jest lepiej. No ja bynajmniej takich pogorszeń nie traktuję jako rzutu, ot doszłam do wniosku, że taka specyfika choroby, a pobyt w szpitalu zostawiam sobie na specjalne okazje ;-)

ania.m napisał/a:
podobno coś w życiu trzeba mieć :shock: tylko czemu akurat takie coś. ech
A temu, żeby inni mogli mieć coś innego, niestety bywa, że równie upierdliwego, a bywa, że niejednokrotnie i gorszego :roll:
Iza__17 - 2013-06-03, 21:09
Temat postu: Czy to rzut?
Witam ;) Chciałabym Was prosić o poradę. Mam zdiagnozowane sm od lutego tego roku. Dostałam wówczas solu medrol na wycofanie rzutu. Ustąpił wtedy tzw. 'prąd przez kręgosłup' a także osłabiona ręka zyskała więcej siły :) Jestem też w programie zastrzyków Copaxone.

Od kilku dni znów powrócił prąd przy schylaniu, lecz tym razem jest w stopach. Mam też straszną nadwrażliwość skóry na policzku, każdy dotyk wywołuje duży ból.
Gdy przez jakiś czas leże i wstanę widzę podwójny obraz konturów wszystkich przedmiotów. A i ręka już od jakiegoś czasu znów jest osłabiona. Czy to kolejny rzut ?

blanka - 2013-06-05, 10:44

Iza-czy kolejny rzut? Ale warto skonsultować się z neurologiem ,zwłaszcza że trwają one od kilku dni .
Pozdrawiam :-)

Lotka - 2013-06-10, 16:04

A ja się martwię, bo drętwieje mi prawa ręka, a od tego zaczęło się ostatnio w grudniu i sama nie wiem, co mam myśleć! Jak odczuwałam lekkie mrowienie w dłoni, starałam się nie zwracać na to uwagi, ale teraz mrowi mi już powyżej nadgarstka. Boże.. co za utrapienie z tym sm :-(
sk - 2013-06-10, 16:36

To tylko mrowienie, czy masz uczucie odrętwienia tej ręki również? Jak szybko postępuje (w górę)? Długo już się utrzymuje?

Być może to tylko pogorszenie (od starych zmian), ale jeżeli będzie dalej postępowało, warto skonsultować się z lekarzem. Na samo odrętwienie wlewów na pewno nie zaproponują, chyba że będzie głębokie.

Lotka - 2013-06-10, 16:53

mrowienie i odrętwienie naraz.
Moj ostatni rzut (a drugi w ogóle) to było właśnie zdrętwienie prawej połowy ciała i zaczynało się od koniuszków palców, poprzez całą rękę i szło dalej.
Może to zmęczenie? Bo dzisiaj pracowałam trochę.
Musze odczekać trochę.
mrowi mnie od czasu do czasu od kilkunastu dni, ale tak leciutko.
Dziś od około 14 doszło prawie do łokcia :( zaczynam panikować, a nikomu jeszcze w domu nie chce nic mówić.

sk - 2013-06-10, 17:29

To może być, ale wcale nie musi początek rzutu, dlatego postaraj się uspokoić.
Niestety, trzeba spokojnie obserwować dalej, co się będzie z tą ręką działo.
Mój pierwszy rzut to również było powierzchowne odrętwienie połowy ciała, przy czym pierwszego dnia odrętwiałe miałam tylko palce, a następnego obudziłam się i odrętwiałe było już zasadniczo wszystko poza głową.

Miałaś robiony rezonans kręgosłupa? Odrętwienia jednostronne zwykle są wywołane zmianą w odcinku szyjnym kręgosłupa.

------

Generalnie tego typu drętwienia (nawet postępujące) uznawane są za dosyć łagodny symptom i nie świadczą o tym, że choroba postępuje. Występują u około 90% SM-owców, jeśli są częścią rzutu - mogą nawracać, jeśli nie - to tzw. pseudo-rzuty i ustępują po eliminacji źródła problemu (np. przemęczenie, zbyt wysoka temperatura ciała, infekcja).
http://ms.about.com/od/si.../a/numbness.htm
Spokojnie, nie ma powodów do paniki. :-)

Lotka - 2013-06-10, 18:03

Dziękuję Ci za odpowiedź!

Gdzieś wyczytałam, że osoby, u których występują zdrętwienia (podczas rzutu, a nie np. niedowład), przechodzą SM łagodniej, nie wiem, czy to prawda, czy czegoś nie pomyliłam, wiadomo te,ż że w SM nic nie jest regułą.
Nie miałam rezonansu kręgosłupa, wizytę u lekarza mam za dwa tygodnie. Poprzednio, najpierw dostałam od rodzinnego jakieś tabletki (wtedy nie wiedziałam, że to może być rzut), ale jakie, teraz nie pamiętam (to przez ten stres nazwa mi wyleciała z głowy), a jak nie przeszło, trzeba było jechać do szpitala. Mnie objęło również głowę i twarz - dokładnie połówkę, a zaczynało się dokładnie jak teraz, tylko wtedy wolniej.
Ok, spokojnie. Relaks, żadnych nerwów. Czekam.

Jukka - 2013-06-10, 19:14

Jak mi zaczynają drętwieć palce u rąk to jem duuuuużo magnezu. Jak drętwienie nadal postępuje - uważam to za sygnał, że czas zobaczyć się z neuro, bo to może być początek rzutu. Ale w przypadku drętwień zawsze zaczynam od zwiększenia dawek magnezu. Najczęściej na tym się kończy, czego i Tobie Lotko życzę.
sk - 2013-06-11, 22:30

I jak tam, Lotka? Mam nadzieję, że się uspokoiło. :-)
Lotka - 2013-06-12, 08:48

Łykam magnez z ilościach hurtowych niemalże i jest lepiej, co prawda nadal czuję drętwienie, ale tylko w dłoni. To, co szło w stronę łokcia, cofnęło się :): )
Cieszy mnie to :)
Pozdrawiam serdecznie!

sk - 2013-06-14, 23:17

To bardzo się cieszę i oby tak dalej. :mrgreen:
AlexL4 - 2013-07-22, 16:28

od ponad tygodnia towarzyszą mi nowe objawy i jak każdy "nowicjusz" zastanawiam się czy to przypadkiem nie rzut :-| wygląda to tak:

najpierw któregoś dnia dopadły mnie okropne zawroty głowy, które ustąpiły po ok. 20 min (tego dnia było bardzo gorąco). wtedy też zaczęłam odczuwać dużą sztywność w łydce. Potem doszły jeszcze mrowienia nóg, zwłaszcza tej lewej łydki, większe niż te, które odczuwam na co dzień. Teraz ta sztywność jest trochę mniejsza, ale wciąż lewa noga nie pracuje tak jak prawa, choć nie mam żadnych problemów z chodzeniem etc.

Dodam jeszcze, że od czterech tyg. nie biorę Betaferonu ze względu na niski poziom leukocytów i stąd pytanie - czy takie objawy mogą być efektem odstawienia leku czy może to po prostu rzut? W normalnych okolicznosciach poszłabym do neurologa, ale moja pani doktor prowadząca jest na urlopie, a ja nie wiem co mam robić :-(

blanka - 2013-07-22, 20:24

Cześć AlexL
Kiedy wystąpiły u Ciebie zawroty głowy było b. gorąco-piszesz (trwały krótko i nie piszesz ,zeby się powtórzyły) ,wtedy też pojawiła się sztywność łydki i nasiliły się mrowienia .Chodzisz też w miarę dobrze (z małym dyskomfortem kdl) . Według mnie zmiany są na tyle mało uciążliwe ,że spokojnie możesz poczekać aż dr prowadząca Cię wróci z urlopu-zwracając oczywiście uwagę na to czy rzecz się nie pogarsza ,nie pojawiają się nowe objawy -bo wtedy wymagałoby to konsultacji neurologicznej na już.
Upał często powoduje pogorszenie się kondycji ,a jak sprawa wygląda u Ciebie w stosunku do odstawienia leków-nie wiem .
Pozdrawiam :-)

AlexL4 - 2013-07-22, 20:42

dziękuję za radę Blanka, szczerze mówiąc Twój post mnie uspokoił :-)

za dwa tygodnie idę na kolejną morfologię, więc o ile nic się nie zmieni (oby), dopiero wtedy porozmawiam z dr. Pewnie tylko niepotrzebnie panikuję, ale zawsze lubię dmuchać na zimne, zwłaszcza mając w pamięci, że to dzięki takiemu podejściu zdemaskowałam mojego towarzysza esema :roll:

Również pozdrawiam :-)

agatellka - 2013-07-30, 09:45
Temat postu: Czy to rzut
Miałam dwa razy zapalenie nerwu wzrokowego- za każdym razem leczone solu medrol i sterydami. Na podstawie tych rzutów mam diagnoze i biorę interferon.
Noszę okulary z małą wadą 0,25 i 0,75 od trzech miesięcy

W pierwszy weekend lipca nagle zaczeły mnie oczy bolec i stawy/miesnie. Z racji tego ze moje dziecko zaczeło wakacje-chciałam aktywnie z nią spędzac czas. I na przekór wszystkiego nie myślałam o bólu(najgorzej było z schodzeniem ze schodów). Ból ustępował ok poniedziałku. A oczy dalej mnie bolały

Pod koniec tygodnia szłam po recepte na interferon i jak neurologowi powiedziałam o moich bólach weekendowych powiedział, że nie wszystko można przypiać sm. Więc wyluzowałam.
Poszłam do okulisty- powiedziałam ze słabo widzę oczy mnie bolą i podwójnie widzę.
Okulista powiedział- ze potrzebne są mocne szkła- tylko, że jak mi przymierzał to widziałam jak przez mgłe przez nie.(miesiąc temu byłam na kontrolnych badanich i wszytsko było ok)
jeszcze dno oka bede robiła- a z oczami coraz gorzej- bolą nawet przy zamknietych oczach.

co byście zrobili na moim miejscu, kupili okulary przez które też słabo widzę?
Dziękuję za pomoc

blanka - 2013-07-30, 10:20

Agatelka-<Okulista powiedział- ze potrzebne są mocne szkła- tylko, że jak mi przymierzał to widziałam jak przez mgłe przez nie.>-napisałaś.Czyli albo szkła są żle dobrane (miesiąc temu napisałaś ,że wszystko było ok.) ,albo co najbardziej prawdopodobne w/g mnie nie jest Ci potrzebna zmiana okularów .Zaburzenia widzenia i ból najprawdopodobniej są wywołane podrażnieniem lub zap . nnw -podkreślam ,że to moje zdanie . Przemawia za tym również fakt ,że z " niskiej " wartości dioptrii nie może w ciągu m-ca (bez poważnej współistniejącej choroby oczu) pogorszyć sie stan widzenia i co najważniejsze-wystąpić podwójne widzenie . Dodając do wszystkich opisanych przez Ciebie obj.ból występujący nawet przy zamkniętych oczach-szukaj dalej pomocy u neuro albo na oku. ,bo nowe szkła nie zlikwidują problemu.
Pozd. :-)

agatellka - 2013-07-30, 10:36

no własnie dlatego "nie poleciałam odrazu" do salonu kupować okulary.
Ogólnie dziwna sytuacja- bo nie spodziewałam się nowych okularów- nawet jak mi przymierzała nie zdawałam sobie sprawy, że w tamtej chwili dobiera mi szkła do okularów(w każdych widziaałm wszystko przez mgłe), a dopiero byłam zdziwiona jak na koniec wizyty wręczyła mi receptę na nowe szkła

Jukka - 2013-07-30, 12:42

agatellka napisał/a:
Poszłam do okulisty- powiedziałam ze słabo widzę oczy mnie bolą i podwójnie widzę.
Okulista powiedział- ze potrzebne są mocne szkła

Fajny ten okulista - szkła na podwójne widzenie... Już go lubię. A moja okulistka to mi nerwy wzrokowe ogląda. A potem przy badaniu wzroku stwierdza, że ja nowych szkieł nie potrzebuję, choć też skarżę się na ból oczu. Zapisuje jakieś alanerwy i nutrofy totale i ja jakimś czasie faktycznie wzrok wraca do normy. Bo nerwy podobno mam ładne. Jak na esemkę oczywiście.
Czyli jak wynika z powyższego - nie szkła a okulistę powinnaś zmienić.

agatellka - 2013-07-30, 14:11

wybieram się do innego okulsty pod koniec tygodnia. Mam nadzieję że coś poradzi :-)
agatellka - 2013-08-01, 14:06

dostałam sterydy doustne i wyszlo ze mam diplopie.
Pawel23 - 2013-08-04, 11:49

Od przedwczoraj mam dziwne uczucie na stopach - tak jakby byly w zaschnietym blocie, jakby lekko odretwiale, poza tym zauwazylem, ze przy chodzeniu na pietach mam trudnosc w prawej nodze - w czwartek i piatek duuzo nachodzielem sie w robocie i strasznie bolaly mnie nogi. Jak myslicie, to zwykle pogorszenie czy poczatek czegos powazniejszego ? - na pewno trzeba czekac, ale moze ktos z Was mial podobnie i moze napisac cos wiecej :)
Pozdrawiam.

sk - 2013-08-04, 12:36

Ja mam tak często po przepracowaniu/przegrzaniu organizmu. Zwykle znika po kilku dniach, polecam wzmożoną suplementację magnezu. :-)
mika36 - 2013-08-04, 18:12

Wczoraj już czułam sztywność i ból lewej stopy. Fakt, że pogoda mi nie służy, a od poniedziałku zaczęłam rehabilitację, no i codzienne życie. Dziś minęło mi uczucie sztywności lewej stopy natomiast mam nieustanny ból obu nóg (konkretnie mięśnie) z uczuciem ciężaru i szybszej męczliwości. Jak myślicie wypocząć, czy już biec do neuro? W marcu miałam rzut, a zaraz po byłam w sanatorium, które źle zniosłam. Za szybko po szpitalu. Teraz czuję się podobnie i nie wiem co robić. Jak nic tak nie boli to można normalnie żyć, ale jak coś się dzieje to od razu mam stracha i przypominam sobie, że jednak jestem chora :-( :22:
zosiako - 2013-08-04, 21:34

Mika, ja bym spróbowała odpocząć i jak Sk radziła zwiększyłabym dawki magnezu ( ostrożnie) zwłaszcza że piszesz , że objawy ustępują. Jednak jeżeli ma Cię to uspokoić i masz taką możliwość to idź i skonsultuj się z lekarzem.
blanka - 2013-08-06, 18:28

Mika-teraz znalazłam twój post tutaj ,a odniosłam się już do Ciebie w pogaduszkach .
Na Twoim miejscu poczekałabym z wizytą u neuro .Powtórzę się -pogoda fa-ta-lna dla większości chorych na sm .Siedząc pozycjonuj nogi w pozycji podwyższonej (np na pufie)-ułatwia to krążenie w podudziach i stopach ,więcej odpoczywaj ,tak jak radzi Zosia zwiększ Mg .Jeżeli pojawią się nowe obj. pójdz do neuro ,ale generalnie chyba masz osłabiony i za bardzo wyeksploatowany organizm-piszesz sanatorium po rzucie nie posłużyło Ci
Pozdr. :-)

mika36 - 2013-08-07, 18:53

blanka, dziękują za podpowiedź. Też myślę, że to ta pogoda daje się nam we znaki. Czytałam twój post "Obecne samopoczucie - ból" i stwierdzam, że mam podobnie jak ty. Też mam uczucie pieczenia i sztywność i ciężkość nóg, mrowienia i podobne rzeczy. U mnie tylko skupia się bardziej na nogach (najgorzej jest ze stopami). Teraz gorzej bo zwalam wszystko na pogodę, a co do sanatorium, to wiem, że po rzucie dość długo do siebie dochodzę, ale za namową ludzi ze Stowarzyszenia SM zdecydowałam się pojechać. Następnym razem (jak będzie a mam nadzieję, że nie) to się nie zgodzę. Najpierw dojdę do siebie własnym rytmem, a potem rehabilitacja.
Pozdrawiam :-)

Drzon - 2013-08-09, 13:57

Hej, choruję na sm od 3 lat, zaczęło się od PZNW, wtedy straciłem prawie całkowicie widzenie w prawym oku, teraz od ponad tygodnia coś znów zaczęło się dziać, mianowicie: ucisk na oko? nie wiem jak to inaczej opisać, podwójne widzenie prawym okiem, ale zauważalne tak naprawdę na telefonie i monitorze kompa (chociaż wczoraj pani neurolog na ostrym dyżurze stwierdziła, że nie można mieć podwójnego widzenia na 1 oko :-> ), poza tym, szczególnie po pływaniu widzę ciut inaczej na to oko, tak jakby ktoś podkręcił jasność i kontrast obrazu no i dodał trochę czerwieni, tyle że to mija po jakimś czasie. Byłem wczoraj na ostrym, okulistycznie ok, a neurologicznie sami nie wiedzieli, wiec wróciłem do domu. Może to kwestia temperatury otoczenia, a może nie? poczekam na chłodniejsze dni, jak się nie poprawi wracam do szpitala. Czy ktoś z was miewał podobne objawy?
sk - 2013-08-09, 16:06

Drzon napisał/a:
Hej, choruję na sm od 3 lat, zaczęło się od PZNW, wtedy straciłem prawie całkowicie widzenie w prawym oku, teraz od ponad tygodnia coś znów zaczęło się dziać, mianowicie: ucisk na oko? nie wiem jak to inaczej opisać, podwójne widzenie prawym okiem, ale zauważalne tak naprawdę na telefonie i monitorze kompa (chociaż wczoraj pani neurolog na ostrym dyżurze stwierdziła, że nie można mieć podwójnego widzenia na 1 oko :-> ), poza tym, szczególnie po pływaniu widzę ciut inaczej na to oko, tak jakby ktoś podkręcił jasność i kontrast obrazu no i dodał trochę czerwieni, tyle że to mija po jakimś czasie. Byłem wczoraj na ostrym, okulistycznie ok, a neurologicznie sami nie wiedzieli, wiec wróciłem do domu. Może to kwestia temperatury otoczenia, a może nie? poczekam na chłodniejsze dni, jak się nie poprawi wracam do szpitala. Czy ktoś z was miewał podobne objawy?


Podwójne widzenie na jedno oko sugeruje PZNW tego oka, zwłaszcza jeśli towarzyszą temu dodatkowe objawy, np. właśnie przejaskrawienie widzianego obrazu (także jeżeli jest wywołane podniesieniem temperatury ciała/zmęczeniem, a później ustępuje - u mnie np. tak jest), podwójne widzenie przy patrzeniu obydwoma oczami sugeruje porażenie nerwu odwodzącego (VI) lub okoruchowego (III) w jednym lub w obu oczach. Także mi to pachnie trochę jak PZNW, ale specjalistką nie jestem, a skoro nie jest jakieś szczególnie uciążliwe, to można spokojnie zaczekać. :-)

Pawel23 - 2013-08-14, 11:02

pisalem "pare" postow wczesniej, ze mam delikatne problemy ze stopami (czucie) - poszlo to w gore i musialem udac sie do neuro. Wczoraj wyszedlem ze szpitala po 5x solu medrolu, ten rok nie jest dla mnie dobry - to juz drugi rzut w przeciagu ostatnich 3 miechow na avonexie nie wiem czym to jest spowodowane bo przez 30 miesiecy (biorac ten lek) mialem spokoj i praktycznie o chorobach nie myslalem, do polowy wrzesnia jeszcze na nim zostaje(avonex), pozniej decyzja i prawdopodobnie zmiana na inny lek (copaxone albo cos innego, nazwy nie pamietam) - trzymajcie kciuki :)
dziwne jest to, ze u mnie praktycznie nie ma tz "pogorszen", jesli juz cos sie dzieje jak do tej pory zawsze to byl rzut i musze wspomagac sie hospitalizacja.

Drzon napisał/a:
Hej, choruję na sm od 3 lat, zaczęło się od PZNW, wtedy straciłem prawie całkowicie widzenie w prawym oku, teraz od ponad tygodnia coś znów zaczęło się dziać, mianowicie: ucisk na oko? nie wiem jak to inaczej opisać, podwójne widzenie prawym okiem, ale zauważalne tak naprawdę na telefonie i monitorze kompa (chociaż wczoraj pani neurolog na ostrym dyżurze stwierdziła, że nie można mieć podwójnego widzenia na 1 oko :-> ), poza tym, szczególnie po pływaniu widzę ciut inaczej na to oko, tak jakby ktoś podkręcił jasność i kontrast obrazu no i dodał trochę czerwieni, tyle że to mija po jakimś czasie. Byłem wczoraj na ostrym, okulistycznie ok, a neurologicznie sami nie wiedzieli, wiec wróciłem do domu. Może to kwestia temperatury otoczenia, a może nie? poczekam na chłodniejsze dni, jak się nie poprawi wracam do szpitala. Czy ktoś z was miewał podobne objawy?

mialem cos takiego, pozniej zmiejszylo mi sie pole widzenia i mialem "jasna poswiate" na srodku oka, o dziwo tez monitor albo TV potegowal to uczucie, tyle ze u mnie jeszcze dochodzily powoli problemy z rownowaga i bylo wiadome co sie swieci - polecam monitorowac cala sytuacje i wrazie co udac sie do szpitala. Ewentualnie do neuro ktory zna sie na rzeczy :) - zdrowka

kuczuś - 2013-09-16, 22:27

Ja się martwię, bo dzisiaj mam straszny ból głowy. 3 paracetamole i nic. dopiero ibuprom załatwił sprawę. Ale nie na długo.
Do tego czuję nudności.
Boję się iść spać :P mam tyle stresów ostatnio, że boję się, czy to nie jakieś rzucisko się szykuje.

No nic, mam nadzieję, ze to jednak sprawka pogody.

blanka - 2013-09-17, 16:48

kuczuś napisał/a:
No nic, mam nadzieję, ze to jednak sprawka pogody.
-ciśnienie atmosf. niskie ,dla ludzi podatnych na migreny "wymarzona "aura . Jeszcze Ci się Aniu stresy dokładają-myślę ,że to od tego . ;-)
kuczuś - 2013-09-17, 21:02

Zdecydowanie od tego. Dzisiaj miałam komisję w sprawie renty - jak wyszłam z gabinetu - głowa jak ręką odjął :D
Pawel23 - 2013-09-23, 15:55

Panowie i Panie jakis czas temu mialem rzut w postaci dretwienia mniej wiecej od pasa w dol, po podaniu Solu wszystko przeszło ale jak poczulem sie dobrze to przecenilem swoje mozliwosci, min. zlapalem infekcje i sytulacja na chwile obecna wyglada tak, ze od 3 tygodni z roznym nasileniem mrowi mnie dokladnie w miejscach ktore wczesniej mialem zdretwiale, bywa tak, ze te mrowienie jest b.mocne, a czasami b. slabe - napewno wzmaga sie przy jakimkolwiek wysilku i w obu wypadkach przy pochylaniu glowy do przodu. Powiem szczerze, ze fizycznie mnie to nie ogranicza - ale psychicznie jestem rozwalony. Neurolog mowi, ze "tak moze byc" - no dobra ale to tak bedzie juz zawsze ?. Moze ktos mial podobny przypadek...
sk - 2013-09-23, 17:49

Ja po pierwszym rzucie, kiedy to byłam tylko powierzchownie połowicznie odrętwiała, do dzisiaj często odczuwam mrowienie w tych samych częściach ciała (lewa ręka, lewa noga), zwłaszcza po wysiłku i przy zwiększonej temperaturze ciała. Można powiedzieć, że są to blizny po rzucie. Po każdym rzucie coś tam zostaje, czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie i niezależnie od tego, czy jest to fizycznie odczuwalne. To mrowienie może zniknąć lub zostać na stałe, raczej będzie się odzywało przy każdym pogorszeniu, infekcji, na pewno z czasem, o ile będzie chciało zostać, stanie się bardziej znośne, bo ludzie generalnie mają tendencję do dostosowywania się do nowych okoliczności. Życzę jednak, żeby to sobie posżło, nie przemęczaj się, nie stresuj jakoś szczególnie, unikaj zarazków jak ognia, regularnie kontroluj stan uzębienia (może to śmieszne, ale b. ważne!), dbaj o dietę, a powinno być lepiej. :-)
AlexL4 - 2013-11-23, 18:04

jakis tydzien temu zauwazylam, ze zawroty glowy, ktore zdarzaly mi sie od czasu do czasu dosc znacznie sie nasilily. do tego ogolnie jestem ''chwiejna''. nie mam co prawda problemow z utrzymaniem linii prostej idac, ale czuje, ze musze uwaznie stawiac kazdy krok. przy czytaniu mam wrazenie, ze slowa przeskakuja z miejsca na miejsce, choc nie do tego stopnia, zebym nie mogla czytac. no i ogladanie telewizji sprawia, ze te zawroty sa jeszcze wieksze.

do tego dochodzi slabosc nog (nigdy czegos takiego nie mialam). zawsze chodzilam dosc szybko, a teraz, po pewnym dystansie juz nie daje rady i musze zdecydowanie zwolnic. a kiedy po takiej wycieczce siadam, czuje sie jakby te nogi nie byly moje (nie jest to bol). ostatnia rzecz to slabosc prawej reki (zwlaszcza przy pisaniu) i wrazenie, ze nie zawsze mnie slucha. ten ostatni objaw pojawil sie rok temu krotko przed diagnoza i wlasnie to mnie martwi...

nie mam pojecia co z tym robic, wiec jakakolwiek rada bylaby bardzo pomocna :-|

ana1212 - 2013-11-23, 19:06

Alexl4 mam to samo od 7 miesiecy, bylo juz znosnie to dzis znow mnie chwieje bardzoej niz zwykle i znow zaczelo mnie chwiac gdy siedze. I znow bardziej zdretwiale palce i slabe nogi. Tyle, ze ja nie mam diagnozy, ale gdybym miala to zapewne skontaktowalabym sie z neurologiem jak najszybciej. Ja dzwonie w poniedzialek. Mam nadzieje, ze mi przejdzie...

Aha, a tak naprawde nigdy przez te 7 miesiecy nie wrocilam do normalnosci, chwiejna postawa i przeskakiwanie obrazu, sciaganie na boki i oslabienie prawej strony mam caly czas z tym, ze czasem mniej, a czasem bardziej mi dokucza, ogolnie ciezko funkcjonowac na co dzien, ale wiem, ze bylo gorzej. Dzis jest duzo gorzej jak wczoraj, a niestety bez diagnozy to tez mozna gdybac. Nie znam tej choroby i chyba kazdy musi sie nauczyc kiedy ma rzut, a kiedy slabiej sie czuje, bo jest gorszy dzien.

AlexL4 - 2013-11-23, 20:43

no tak, mi sie zdarzaly od czasu do czasu gorsze dni, ale teraz juz robi sie gorszy tydzien i dlatego zaczelam sie zastanawiac co jest grane. do tego zmeczenie duzo wieksze niz zawsze i nawet ponad dziewiec godzin snu (kiedys nie do pomyslenia) mi teraz nie pomaga :-/

najgorsze jest to, ze nie wiem czy prosic o jakas rade rodzicow, bo ja jestem tu, a oni w Polsce i mam swiadomosc, ze jesli tyko wspomne o jakims pogorszeniu to zaczna sie strasznie zamartwiac. z drugiej strony za trzy tygodnie jade do domu i jesli cokolwiek sie dzieje, wole zeby powiedzieli mi o tym lekarze tutaj...

w ten sposob jestem w kropce i nie wiem co robic :566:

ana1212 - 2013-11-23, 23:19

Mam to samo... Od kilku dni czuje, ze cos sie pochrzani! Ale od wczoraj to juz nie jest milo... W poniedzialek na 100% dzwońie do lekarza! A Ty jak Ci nie przejdzie do poniedzialku tez dzwon albo idz do lekarza! Nie ma co sie zastanawiac, przeciez jesli to tylko zmeczenie to glowy Ci nie urwa, ze przyszlas. Ty przynajmniej masz diagnoze i moga cos zadzialac :/ ja od 7 miesiecy mam 3 raz pogorszenie i ani dnia bym nie czula sie jak na statku i dalej nic nie wiem :(
ana1212 - 2013-11-24, 18:45

Jak dzisiaj u Ciebie? U mnie troche lepiej.
AlexL4 - 2013-11-24, 20:34

u mnie tez, ale to pewnie wynika z faktu, ze przez wiekszasc dnia nigdzie nie wychodzilam. wczoraj wieczorem z pewnym momencie lekko zdretwiala mi cala lewa reka, przeszlo po dwoch godzinach, ale potem dopoki nie zasnelam czulam mrowienie w tej rece i lewej nodze. za to dzisiaj zdretwial mi palec (znowu lewa strona), ale tez, po jakims czasie przeszlo. do tego te zawroty glowy, tak jak pisalam wczoraj, nie sa jakies powazne, to raczej takie uczucie jakbym byla na lekkim kacu przez caly czas, chociaz nic nie pilam. dodam jeszcze piekielne wahania nastroju i kolo sie zamyka.

jutro dzwonie do esemowej pielegniarki, bo nawet jesli to tylko lekkie pogorszenie nie wywolane rzutem to i tak musze zlozyc meldunek o nowych objawach, bo moj neuro zaznaczyl, ze chce wiedziec o kazdej najmniejszej rzeczy.

pozostaje miec tylko nadzieje, ze to nie cisza przed burza. przy pierwszym rzucie takie dosc lekkie, ale uciazliwe i niepokojace objawy utrzymywaly sie przez 4 miesiace dopoki nie podali mi sterydow. nie chcialabym z okazji swojej 'rocznicy' znow faszerowac sie chemia... zreszta pewnie i tak bym sie na to nie zgodzila :roll:

a Ty Ana, planujesz jutro interwencje u lekarza?

bym zapomniala jeszcze o wisience na torcie, czyli mojej pamieci krotkotrwalej, ktora ostatnio wyjatkowo szwankuje. cale biurko zaklejone kolorowymi karteczkami, bo zapominam nawet co chcialam zjesc na obiad :-/ dzieki Bogu dlugotrwala wciaz ma sie bardzo dobrze, bo nie wiem jak mialabym sie uczyc w innym wypadku

ana1212 - 2013-11-25, 16:07

Ja nie dodzwoniłam się do lekarki... Może nie miała dyżuru czy była po nocce albo zajęta.
U mnie juz jak w standardzie, pijana glowa, ciało sie chwieje i wzrok ucieka. Ale tak jest od 7 miesiecy.
Tylko nogi cos slabsze i dziwnie sie uginaja - takie mam uczucie.

Jutro zadzwonię ponownie.

AlexL4 - 2013-11-26, 18:23

Jak tam u Ciebie?

ja rozmawialam wlasnie z pielegniarka, opisalam jej te najbardziej uciazliwe objawy (doszly jeszcze mrowienie i uczucie jakby mnie ktos do pradu podlaczyl), a ona 'zaprosila' mnie na jutro do relapse clinic... zobaczymy :-?

AlexL4 - 2013-11-27, 21:34

jak juz zaczelam, to pora skonczyc moja czesc historii.

Bylam dzis u 'dyzurnego' neuro, opisalam wszystkie swoje objawy, przynajmniej te o ktorych nie zapomnialam (zapomnialam np. powiedziec o zapominaniu, choc brzmi to komicznie). W badaniu wyszly jakies minimalne odchylenia, a z racji tego, ze objawy jakos zycia nie utrudniaja samo ma przejsc. to byla dla mnie najlepsza wiadomosc :-) czy to rzut? zapewne zalezy jak na to patrzec, to slowo nie padlo ani razu, ale ostateczna decyzja bedzie nalezec do mojego neuro, ja tylko zameldowalam o nowych objawach tak jak chcial. teraz mam tylko nadzieje, ze niedlugo przejdzie i gorzej nie bedzie, bo... <mikolaj>

a jak u Ciebie Ana, poprawilo sie cos?

ana1212 - 2013-12-01, 21:36

u mnie bez zmian, raz lepiej raz gorzej, dziś np totalny brak sił w mięsniach.
oczoplasu babka nie widzi choć ciagle mi pływają oczy ale na szczęście w badaniu emg - chyba tak się nazywa, odchylenia gałek sa małe - mimo wszystko utrudniają zycie zwłaszcza, ze czasami oko ucieknie.
kiwka non stop... i brak diagnozy bo prązki są w surowicy i osoczu. dopóki nie będę miała diagnozy to w żaden sposób mi nikt nie pomoże :(

a i znów zaczęłam mieć takie kropki błysku- już kiedyś to miałam no ale przecież to nic!

Pawel23 - 2013-12-03, 13:32

moze Wy coś pomożecie/podpowiecie.
od jakiegoś miecha mam coś takiego - jak bym nie mógł do końca wziąć głębokiego oddechu, cos mnie gniecie w klatce, uciska w boku pod żebrami z lewej strony, wdychane powietrze wydaje sie takie ciepłe i "dziwne", jak by cos stało mi w gardle, mam napady lękowe, wysoki puls.
Byłem z tym u rodzinnego, EKG + krew, wyniki b. dobre, bylem u psychiatry - dostalem leki na uspokojenie i nie powiem, pomagały na początku, moge normalnie spać i bylem spokojniejszy, ale chyba juz troche sie przyzwyczailem do leków lub dawek i znowu zaczyna mi to dokuczać + jestem umówiony na terapie z psychologiem, ale dopiero na 13 stycznia...

moze troche glupie pytanie ale czy to moze byc rzut ? do neurologa, a raczej po odbiór Avonexu jade prawdopodobnie w następnym tygodniu i dopiero wtedy bede mogl to skonsultować z lekarzem. Pomocy :)

blanka - 2013-12-03, 15:18

Moim zdaniem Twoje objawy są nerwicowe .Polepszyło Ci się po zażywaniu leków przepisanych przez psych. Może trzeba skorygowac leczenie .Psychiatra wyjasni ci także jak twoje obj .mają się do Awonexu-jeżeli to może byc ich przyczyną .Na Twoim miejscu poszłabym do psych . nie czekając na termin wizyty-po co sobie przysparzać stresu i męczyć sie .
ana1212 - 2013-12-03, 15:21

Nie wiem, czy to moze byc od sm ale zdecydowanie moze to byc od nerwicy i raczej bym to obstawiala.
renia7474 - 2013-12-06, 11:00

Jam mialam tak samo ,myslalam ,ze to zawal a to tylko napad paniki -jak odstawilam avonex wszystko wraca do normy -pozdrawiam ;-)
Pawel23 - 2013-12-28, 16:03

miałem juz holtera i czekam na wynik, 31 stycznia mam echo serca, dziwi mnie to, ze skoro to od avonexu to dopiero zaczelo sie w 3 roku brania, wczesniej nie mialem takich problemow wogole.
renia7474 - 2013-12-29, 21:39

Pawel ja mam to samo ostatnio zemdlalam za kierownica Avonex z depresji wywolal u mnie nerwice lekowa. :mrgreen:
marta-k8 - 2013-12-31, 00:29

ja po 2 latach brania avonexu nie miałam żadnych "świrów" więc..może to zwykły zbieg okoliczności?
Lena - 2013-12-31, 07:20

Pawle 23 - tak czytam co napisałeś i jestem ciekawa jakie zdanie miał neurolog w tej sprawie.

Podobny objaw miałam po może nie każdym zastrzyku Avonexu ale po wielu. Ucisk na klatę był dla mnie powalajacy, czasem zdarzało mi sie takie ciężkie jakgdyby wdychanie powietrza znaczy sie brania oddechu. To mi generalnie mijało a czasem zdarzało się po kilku dniach. Czasem mnie budziło rano. Też myslałam, że psycha siadła, jednak teraz gdy nie kłuję sie to zanikło. Ja akurat zwalałam to na objaw uboczny leku. Choć rzeczywiście może to być objaw nerwicowy. Pozdrawiam

Pawel23 - 2013-12-31, 14:29

Dr. powiedziała, zebym zrobil holtera + echo serca, bedzie decydowac co dalej ze mna - w polowie stycznia jade do szpitala i bede wiedzial :)
jestem osobą dosc nerwowa ale zwalac wszystko na nerwy to tez troche "slabo" kiedy ja sie caly czas w wiekszym lub mniejszym stopniu męczę tymi objawami.

Lena - 2014-01-01, 11:56

Bardzo dobrze, że chca Cię zbadać, bo łatwo jest przypisać takim objawom tło nerwicowe a czasem jednak oznaczają zupełnie co innego.
No ja jakoś zauważałam zw po zastrzykach z tym objawem a teraz jak byłam u neurolożki to powiedziała, że to rzadki objaw na Avonexie ale ona się z tym spotkała. U mnie wogle to wyglądało w ten sp, że na początku na drugi dzień po zastrzyku pojawiało się uczucie, jakby ktoś mi usiadł na klatę, potem przechodziło i było ok. W ost czasie brania Avonexu (czyli po 2 latach terapii) łapało mnie to samo plus jakieś duszności, było mi ciężko nabrać powietrza, tak "nie mieściło mi się" ono w środku. Nie wiem jak to ująć w słowa, ale też przychodziło mi do głowy, że to komponenta nerwicowa. Teraz po 2 miesiacach bez Avonexu nie mam takich akcji.

Hard0x - 2014-01-11, 19:26

Jak już pisałem jestem żółtodziobem w temacie SMu - pierwszy rzut miałem w lipcu - zaburzenie widzenia - obustronny oczopląs, niepewny chód, zdrętwienie lewej ręki wchodzące na szyję i twarz, szum w lewym uchu i takie tam. Po Solu spokój na jakieś 2 miesiące.
Od jesieni zaczęło się jakieś gorąco w nogach - najpierw łydki, z czasem już całe nogi, znowu niepewny chód - w sumie pikuś. Ale jak w tym tygodniu zacząłem odczuwać stałe napięcie mięśni w nogach i ich słabość, uginanie się, to już trochę zacząłem się martwić. Z trudem wciskałem pedały w samochodzie... Do tego jakieś ogólne poczucie gorąca i zmęczenie jakbym miał temperaturę (a nie mam), szczególnie wieczorami. I jeszcze czasem jakieś dziwne jakby prądy rozchodzące się z kręgosłupa...
Nie chcę panikować i biegać do szpitala. Chociaż od jednej neurolożki na początku grudnia dostałem skierowanie do szpitala z oznaczeniem "pilne", jakobym miał rzut. Ale jakoś nie było mi tam po drodze...
Co myślicie? To normalne przy SM? To jakiś mały rzut, czy chwilowe pogorszenie? Da radę to "przechodzić" czy lepiej nie?

Beata:) - 2014-01-11, 19:36

Hard0x napisał/a:
Da radę to "przechodzić" czy lepiej nie?

Lepiej nie. Chyba że chcesz, aby deficyty neurologiczne pozostały na amen ;-)
Hard0x napisał/a:
dostałem skierowanie do szpitala z oznaczeniem "pilne", jakobym miał rzut. Ale jakoś nie było mi tam po drodze...

Skoro było pilne, to nie rozumiem, dlaczego było nie po drodze. Mamy coś cenniejszego niż zdrowie?

honung - 2014-01-11, 19:47

Hard0x, skoro neurolog stwierdził zasadność skierowania Cię do szpitala, to zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie to, że lekceważysz zdanie lekarza i szukasz odpowiedzi na forum....
Nawet gdyby to było forum lekarzy neurologów, to z pewnością nikt nie zdecydowałby się odpowiedzieć na Twoje pytanie zadane przez internet, nie widząc Cię, szczególnie,gdyby się musiał pod tym podpisać....
Ja na Twoim miejscu nie ryzykowałabym licząc, że "może samo przejdzie", chociaż tak oczywiście może się zdarzyć.
Pozdrawiam

blanka - 2014-01-11, 20:20

Hard0x napisał/a:
zacząłem odczuwać stałe napięcie mięśni w nogach i ich słabość, uginanie się, to już trochę zacząłem się martwić. Z trudem wciskałem pedały w samochodzie... Do tego jakieś ogólne poczucie gorąca i zmęczenie jakbym miał temperaturę (a nie mam), szczególnie wieczorami. I jeszcze czasem jakieś dziwne jakby prądy rozchodzące się z kręgosłupa...
-to są poważne objawy neurologiczne.! Zwłaszcza te ,które dotyczą nóg .
Hard0x napisał/a:
Nie chcę panikować i biegać do szpitala.
- sorry ,tak Ci prosto z mostu napiszę - a co jeżeli nie dasz rady podnieść nogi i nacisnąć np hamulca ? Wtedy pobiegniesz?
Hard0x napisał/a:
dostałem skierowanie do szpitala z oznaczeniem "pilne", jakobym miał rzut.
- to nie jest pogorszenie, to jest rzut!
Skierowanie dostałeś z początkiem grudnia , a mamy blisko połowę stycznia .
Nie czekaj , bo sam już chyba widzisz, że długo Cię ta "panika " trzyma .
Pozdr.

Hard0x - 2014-01-11, 21:20

Chyba potrzebuję się trochę wytłumaczyć skąd moje wątpliwości i niepewność.

Neurolog od skierowania w poradni przyszpitalnej szybko mi wystawił to skierowanie i wysłał... do innego szpitala.

Inny neurolog oglądał mnie w podobnym, nawet nieco gorszym stanie, i wysłał mnie na rezonans.

Tydzień temu czułem się akurat całkiem nieźle i zrobiłem sobie mały marszo-spacer... 4 km w 35 minut (7km/h). I było super. Dwa dni później zaczęła się ta słabość w nogach... Więc to wszystko się mocno waha od dwóch miesięcy i chyba dość daleko temu do tego, co miałem przy pierwszym rzucie...

Do tego bliscy chorują, w pracy urwanie głowy i w tym kontekście też nie palę się do szpitala :-/

Hard0x - 2014-01-12, 20:26

Dziś czuję się bez porównania lepiej, choć mięśnie w nogach czuję trochę napięte. Mimo tego wybrałem się na izbę przyjęć, opowiedziałem o objawach z ostatnich dni. Lekarz uznał, że nie ma potrzeby wlewać sterydów i odesłał do domu. I dobrze, bo mi w ogóle nie pasował ten szpital, a i do sterydów się nie palę. Niech się tylko znowu nie pogorszy...
ana1212 - 2014-01-14, 23:49

U mnie już bylo dobrze. Zawroty glowy od czasu do czasu i słabośc nóg została i ręki, ale tego juz nie zauważam natomiast bylo juz fajnie, nadzieja wrócila i radośc z życia i... Znów pogorszenie- oczopląs znów się powiększył, czuję jak mięsnie gałki ocznej mają przykurcz i przez to znów mam te specyficzne zawroty glowy. Pytanie do Was czy to jest normalne, że są okresy lepsze i gorsze? Ze pogłebiaja się dolegliwości i maleją? Ale nie tak, ze np jest przemeczenie i po odpoczynku i snie przechodzi tylko trwa kilka dni. Czy to, że czuję pogorszenie na danej płaszczyźnie to oznacza, że powstają nowe zmiany w mózgu? Jeśli zmiana w mózgu wychodzi na aktywną to powinni cos lekarze zadziałać by zmiana była nieaktywna?
ana1212 - 2014-01-16, 20:31

Czy jesli jest pogorszenie na tej samej płaszczyznie, nic nowego to teaktować to moźna jako rzut czy po prostu gorsze dni- tygodnie- miesiace?
haniutek - 2014-01-16, 21:57

Ana, jeśli wystąpiło nasilenie już istniejącego nieprawidłowego objawu/-ów i trwa to powyżej 24 godzin, oraz pogorszenie nie występuje wraz z gorączką, objawami infekcji czy towarzyszy dużemu stresowi oraz od poprzedniego rzutu minął przynajmniej miesiąc to spełnione są wszystkie warunki, by taki stan nazwać rzutem choroby.
ana1212 - 2014-01-16, 22:25

Hmmm np. Oczopas i towarzyszace mu zawroty glowy miałam przez 8 miesięcy. Uspokoilo się w miare jako tako na 3 tygodnie i znow wraca. Jak mam to rozumieć?
haniutek - 2014-01-17, 03:59

Ana, jeśli zawroty i oczopląs są silniejsze niż te, które występowały 3 tygodnie wcześniej, to swoje wątpliwości czy jest to rzut, czy nie warto rozwiać u lekarza.
Joanna.28 - 2014-01-17, 12:19

haniutek napisał/a:
Ana, jeśli wystąpiło nasilenie już istniejącego nieprawidłowego objawu/-ów i trwa to powyżej 24 godzin, oraz pogorszenie nie występuje wraz z gorączką, objawami infekcji czy towarzyszy dużemu stresowi oraz od poprzedniego rzutu minął przynajmniej miesiąc to spełnione są wszystkie warunki, by taki stan nazwać rzutem choroby.


Mam pytanie co do definicji rzutu. Od środy zaczęły się u mnie silne zaburzenia równowagi, chodziłam jak pijana (było to widoczne), czułam się taka sztywna dziwnie mi się chodziło, musiałam wziąźć wolne, bo nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, te zaburzenia równowagi są bez zawrotów głowy, po prostu ciągnie mnie raz na prawo, lewo , tracę po prostu równowagę. Od ostatniego pogorszenia (minął właśnie tylko miesiąc) były to wówczas zawroty głowy + zaburzenia równowagi ale tylko przy zmianie pozycji ciała głównie przy wstawaniu (po rozchodzeniu było już lepiej) a teraz zaburzenia równowagi są cały czas tylko jak się nie ruszam to jest ok :lol:
Z tymże ostatnio miałam troche stresów, byłam przemęczona (praca, studia, badania w szpitalu) na neurologię i tak za kilka dni idę (mam umówiony termin badań) ale zanim pójdę będę miała zabieg w znieczuleniu ogólnym w szpitalu ale na innym oddziale, czy ewentualnie jak to jest rzut to mogę iść na ten zabieg? I skoro miałam wcześniej stresujący okres to może to być tylko pogorszenie? Nie konsultowałam tego z moim neurologiem jeszcze, bo boje się, że teraz weźmie mnie już na oddział i z zabiegu nici. Do rodzinnego też nie poszłam bo jak by mnie zobaczył to też na pewno kazałby mi jechać do szpitala a z tego co wiem na zaburzenia równowagi to i tak nic nie pomoże?

Dzisiaj czuje się już lepiej, chociaż zaburzenia równowagi są ale już nie takie silne.
Co o tym myślicie?

Wopa - 2014-01-17, 17:15

Joanna.28,
Tak jak pisze haniutek

Joanna.28 - 2014-01-17, 18:03

Z całym szacunkiem Wopa ale nie do końca rozumiem tą definicję rzutu o którym pisze haniutek, chodzi mi o ten stres. Tak jak wcześniej pisałam, miałam wcześniej trochę stresów i jestem przemęczona. Dzień wcześniej było ok a następnego dnia obudziłam się z tymi zaburzeniami równowagi, zaraz po wstaniu z łóżka mną zarzuciło :shock: (i tak do dzisiaj ale już dziś jest lepiej) i dlatego zastanawiałam się czy to może być rzut czy tylko pogorszenie. Niestety nie umiem tego jeszcze odróżnić.

Z tego co ja zrozumiałam ale nie wiem czy dobrze, że jeżeli miało się stresy, infekcje itp. to może to być tylko pogorszenie?

Pozdrawiam :-)

Pawel23 - 2014-01-18, 07:39

Nie do końca, należy unikać infekcji bo mogą wywołać rzut - ostatni mój rzut był po problemach z gardłem, tzn na 100% nie wiadomo - ale rzut wystąpił krótko po tym, więc raczej infekcja była przyczyną.
Wopa - 2014-01-18, 09:53

Joanna.28,
Haniutek napisał ogólną definicje rzutu. Każdy z nas zna swoje objawy rzutu a jak takie objawy nie są zwiazane z inna przyczyną jak: gorączka, infekcją czy dużym stresem oraz od poprzedniego rzutu minął przynajmniej miesiąc i trwa to powyżej 24 godzin, taki stan nazwać można rzutem choroby. Oczywiście sam duży stres może wywołać rzut (tak jak np u mnie się zdarza) ale to juz zupełnie inna sprawa.

Joanna.28 - 2014-01-18, 16:29

Wopa, Paweł 23 dziękuję za odpowiedzi

Pozdrawiam :-)

motylek - 2014-01-18, 23:42

Joasiu, podjęłaś już jakąś decyzję ?
Na Twoim miejscu zgłosiłabym się do neurologa. Jeśli to faktycznie rzut, jego stwierdzenie może przyśpieszyć diagnozę i proces leczenia.
Bardzo żałuję, że w listopadzie nie zgłosiłam się od razu do szpitala...

Pozdrawiam !

Joanna.28 - 2014-01-19, 10:14

Cześć Motylku.

Ja i tak idę niedługo do szpitala na neurologię (z tego co wiem to Ty też ;-) ), to wtedy powiem o tym lekarzowi ale jest już znacznie lepiej i prawie wróciło wszystko do stanu poprzedniego :-) także to może było tylko pogorszenie, nie chcę robić zamieszania wokół siebie. Obawiałam się tylko, czy w takim stanie mogę mieć zabieg w znieczuleniu ogólnym ale jak przeszło to chyba nie ma przeciwskazań. Najważniejsze, że jest lepiej ;-)

Pozdrawiam :-)

beata80 - 2014-01-27, 17:10

Czesc,
nie wiem czy dobry wybralam temat, ale chcialabym sie Was podpytac czy podwojne widzenie po przebudzeniu ktore w miare uplywu dnia sie zmniejsza to moze byc rzut? od soboty rano jak wstaje wszystko jest podwojne przez pierwsza godzine musze zamykac jedno oko zeby normalnie chodzic, pozniej wszystko powoli dochodzi do siebie i tylko jakby pod jednym katem troche mi sie obraz rozjezdza.
Pozdrawiam ;-)

honung - 2014-01-28, 06:09

Hej
Beatko, u mnie tak właśnie wyglądał pierwszy rzut- rano rozjeżdżający się, a po kilku dniach podwójny obraz, co ustępowało w ciągu ok 1-2 godzin, do tego pobolewanie jednego oka. Tak więc na Twoim miejscu nie zwlekałabym z odwiedzinami neurologa.
Pozdrawiam :-)

sk - 2014-01-28, 12:45

Miałam dokładnie to samo :!: Budziłam się rano i widziałam podwójnie (z resztą w którymś temacie na forum kiedyś o to pytałam). Po tygodniu zdaje się obudziłam się z okropnymi zawrotami głowy wywołanymi (tutaj cytat z wypisu ze szpitala) "ostrym oczopląsem we wszystkich kierunkach". Odwiedziłabym neurologa, na wszelki wypadek. Oczywiście to może być chwilowe pogorszenie wywołane jakimkolwiek niesprzyjającym czynnikiem, nie ma powodu do paniki, jednak lepiej czasem się upewnić. ;-) Życzę zdrówka. :-)
Pawel23 - 2014-01-28, 14:17

Też na początku miewałem takie podwójne widzenie z rana - po miesiącu czy dwóch samo przeszło i rozeszło się po kościach - wtedy jeszcze nie wiedziałem, że jestem chory ;)

A co do mojej sprawy z tachykardią - holter wyszedł dobrze + na echo serca idę 31.01, ale wydaje się mi i lekarzowi, że to typowa nerwica, biorę leki na uspokojenie tego (proprano coś tam ;) ) i przechodzi, poza tym biorę udział w psychoterapii.
Dziś byłem u onkologa w związku z powiększonymi i bolesnymi węzłami na szyi ( od ponad roku ), stwierdził, że o nowotworze nie ma w ogóle mowy, miałem multum różnych badań robionych i wszystkie wychodzą dobrze, sugerował raczej, że to może być od Avonexu bo żadnych innych podstaw do czepiania się nie ma - mam zrobić jeszcze WZW i choroby od zwierzaków których nie miałem robionych. Koło się zatacza ;)

beata80 - 2014-01-28, 19:16

Dziekuje Wam za odzew. Po porannej powtorce pojechalam do neurologa i niestety mialyscie racje - kolejny rzut i kroplowki :evil: - a ostatni mialam w grudniu i dowiedzialam sie, ze avonex przestal dzialac, ale to juz inny temat...
Pozdrawiam ;-)

sk - 2014-01-28, 22:26

Dobrze, Beato, że szybko został ten rzut wykryty i teraz może być już tylko lepiej. :-) Trzymam kciuki za szybki powrót do formy. :-)
ana1212 - 2014-01-29, 13:35

To ja z cieniem widzę bardzo często. Zwlaszcza jak apedze chwile przed komputerem czy na tablecie. Oczoplas raz mam wiekszy raz mniejszy przez co zawroty głowy też raz są wieksze raz mniejsze. U mnie to raczej nie rzut bo mialabym go kilka-kilkanascie razy w miesiacu.
Lena - 2014-01-29, 16:05

Pawle ja znowu coś dorzucę w temacie. Dostałeś Propranolol, to jeden z betablokerów.

Biorę je od lat na wypadanie płatka jakiejśtam zastawki. Spowalniają trochę serducho, nie jest to wada ani choroba serca tylko objaw występujący u ludzi, rzekomo bardzo często a ludzie tego nie czują. Nie ma to nic wspólnego z nerwicą i to nie jest lek na nerwicę (przynajmniej ja mam takie info), aczkolwiek walenie serca może wystąpić u osób pobudliwych. Mi własnie w usg wyszło te wypadanie płatka.

Plus jest taki, że betablokery pomagają na drżenia, jakoś wpływają na mięśnie a to w SM duży atut. Jak łapią mnie drżenia dłoni to najmniejsza dawka mi pomaga. Ja mam akurat Bisopromerck ale Propranolol też kiedyś brałam. Daj znać jak echo. Pozdrawiam.

Co do rzutu ocznego czy też pogorszeń - mi jak sie zaczęło to poszłam do okulisty po 2 tyg przyglądania się co to mi skacze przed oczyma. Podwójnego widzenia nie miałam. Nie wykryto mi wtedy SM, ale objawy potęguje w oku: zła aura, wilgoć, gorąca kąpiel, wys temperatura i wysiłek, ekran kompa akurat nie. Na codzień nie mam żadnych objawów ocznych tylko przy wyzej wymienionych sytuacjach. Oko wróciło do normy bez leczenia.

Pawel23 - 2014-01-31, 20:39

Miałem dziś robione echo serca - bez niepokojących zmian, wychodzi na to, że moja tachykardia spowodowana jest nerwami, wizytę u kardiologa mam dopiero w maju :)
Lena - 2014-02-01, 07:03

To i dobrze z dwojga złego. Pozdrawiam
ana1212 - 2014-02-04, 18:48

czy jeśli pgarszają mi się objawy dotychczasowe podczas niewyspania to jest to normalne czy rzut? ostatnio nie wysypiam sie mimo 7-8h snu i czuje sie znacznie gorzej
AlexL4 - 2014-02-04, 20:48

mam podobnie, zawsze kiedy w nocy sie nie wyspie lub wieczorem po intensywnym dniu, wszystkie objawy bardziej daja sie we znaki. to chyba normalne, wydaje mi sie, ze objawy rzutu utrzymywalyby sie (lub dalej pogarszaly) niezaleznie od tego
Pawel23 - 2014-02-06, 21:27

Może trochę z innej beczki w szczególności do mężczyzn - 0 ochoty na seks, mogl by nie istniec, co za tym idzie olbrzymi problem z jakim kolwiek konkretnym wzwodem, trwa to juz pare miesiecy, masakra, czy jest jakis problem ktory mnie jeszcze nie dotknal ?
Beata:) - 2014-02-06, 22:05

Paweł, zajrzyj proszę i ewentualnie dopytaj w >> tym << temacie.
Pozdrawiam :-)

Pawel23 - 2014-02-07, 12:37

dziekuje
Ri - 2014-02-12, 11:40

Od weekendu mam problem z nadgarstkiem. Wydawało mi się wciąż, że to przeciążenie od pracy przy komputerze i używania myszki. W poniedziałek wybrałam się do internisty. Ból przy ruszaniu ustąpił, ale wyszło drętwienie, zesztywnienie więc postanowiłam skonsultować. Nie było obrzęku itp. Internista bał się cokolwiek zrobić i przepisać, wysłał więc do neurologa (wizyta w piątek wieczorem) i kazał oszczędzać rękę. Gdy zajrzał w historię badań, poczytał o możliwych wiszących nade mną diagnozach powiedział wprost, że się boi podejmowac jakichkolwiek decyzji. Rękę usztywniłam i tak chodzę od poniedziałku. Dziś nad ranem obudził mnie ból stopy, tak dziwny, że wybudził mnie ze snu :-/ No i się zdziwiłam... Bolało jakby na spodzie stopy (ścięgna?), takie rwanie, później pieczenie. Co jakiś czas występuje jakiś ból kostno-stawowy w różnych miejscach, ale mija... Nie wiem co myśleć. Nie miałam nigdy rzutu. Diagnozy ostatecznej też nie mam. Kiedyś powiedzieli, że jak będzie działo się coś niepokojącego to szpital. Ale czy siać panikę w związku z takimi bólami? Nie jest to ból, od którego bym się skręcała, nie są to objawy, które nie dałyby żyć, po prostu trochę dokuczliwe... Nie wiem co robić. Nie bardzo mam czas na bieganie po szpitalach, wielogodzinne kolejki i zbywanie mnie. Myślę, żeby przeczekać do piątku...
Czy rzut może objawiać się w taki sposób?

Pawel23 - 2014-02-12, 23:24

Mi zaczęło drętwieć od małego palca i szło w górę od strony łokciowej, poczekaj do piątku i zobacz jak sytuacja się będzie rozwijać, po 2 tyg miałem już solidnie zdrętwiałą rękę + bok po tej stronie.
Ri - 2014-02-18, 10:32

Pawel23, dzięki :) Doczekałam do piątku. Pani doktor zbagatelizowała sprawę nadgarstka, co biorę jednak za jego nadwyrężenie. Skupiła się na pytaniu "SM, czy nie SM...?" ;) Na nadgarstek gdy naciskałam, że jednak nie da się na samych przeciwbólowych i maściach tyle czasu jechać przepisała Dicloberl retard.
axl - 2014-02-18, 14:32

Ri napisał/a:
Dicloberl retard

Lubię ten lek :) Na zapalenie stawu kolanowego (i to takie konkretne) zadziałał bardzo skutecznie. Tyle, że później wróciło ;)

Ri - 2014-02-18, 14:39

axl, ja chyba trochę mniej, bo mnie brzuszek po nim boli ;) A długo czekałeś na efekty jego działania? Kiedy poczułeś ulgę?
axl - 2014-02-19, 09:44

Hmm, nigdy nie miałem po nim sensacji brzusznych.
Ri napisał/a:
A długo czekałeś na efekty jego działania?

Nie pamiętam dokładnie, bo to było 1,5 roku temu, ale na pewno nie zdążyłem zjeść wszystkich tabletek :)

Ri - 2014-02-19, 09:59

Dzięki. Pobiorę i zobaczę. Brzuch przeżyję. Ważne, żeby z ręką było OK :)
ana1212 - 2014-02-23, 21:41

W piątek miałam robione mri z kontrastem a od soboty czuję się gorzej. Dziś tak jakby wróciło wszystko, obca ręka, oczopląs się powiększył i zawroty głowy równieź - typu, że spadam czy chodzę po chmurce. Czy to rzut? Czy to może być pogorszenie po kontraście? Jakieś takie zatrucie czy cos?
pawel_wlkp - 2014-02-23, 21:58

Miałem już z 9 rezonansów magnetycznych wiekszość z kontrastem , nigdy zadnych reakcji na kontrast nie było. Wiem ze ludzie mają wstrząs anafilaktyczny, jezeli są uczuleni na jakiś z jego składników ale to tez barzo rzadkie. Kiedyś pytałem lekarza o kontrast i powiedzial mi że jest on bezpieczny. Ale ile w tym prawdy???
Mam tylko wielką nadzieje ze to nie rzut :-( Pozdrawiam Cie Ana i życzę szybkiego powrotu z chmurki na ziemię ;-)

ana1212 - 2014-02-23, 22:19

Paweł dzięki :) nie lubię bujać w obłokach :)

Problem taki, że diagnozy nie mam a męczę się już 10 miesięcy. Do tej pory nie wrociłam do normalności. Zaczęło się od obcych palców i teraz też. Wczoraj palce odrętwiałe lekko a dziś już pogorszylo się to co zwykle. Badania neurologiczne- odruchy wcześniej były nawet ok dlatego lekarka myśli, ze zdziwiam! Nie wiem czy mam jej co zawracać glowę :/ myślałam, że może kontrast jako, że to chemia mógł wpłynąć na moje samopoczucie.
Oby jutro było lepiej! I wrócę na ziemię :)

Paweł_DL - 2014-04-04, 19:56

Witam Was serdecznie :) ponieważ to mój pierwszy post.

Ponad pół roku temu zaczęły mnie dręczyć zawroty głowy, opisze może dokładnie jak to wyglądało (a jest tego trochę, nieźle przynudzę ;) ) ale inaczej nie potrafie opisać problemu.

Pewnej nocy po przebudzeniu miałem jakby "lekką głowę", gdy szedłem do toalety zarzucało mną lekko, jak po alko, rano po przebudzeniu gdy wstałem wszystko minęło.
Na drugi dzień to samo, w nocy po przebudzeniu "na toaletę" zawroty równowagi/ zawroty głowy, zgoniłem na "złe spanie" przemęczenie.

Potem spokój przez parę i pewnego tym razem ranka nie w środku nocy znajome już odczucie gdy się obudziłem zawroty/ zachwiania równowagi i do tego problem ze skupieniem wzroku - tj. oczopląs prawego oka, wiem co to bo w lewym mam cały czas od urodzenia, wcześniej przy nocnych zawrotach pewnie też był ale nie zwróciłem na to uwagi, tym razem po przebudzeniu gdy wstałem zawroty nie minęły rankiem jak poprzednio ale dopiero po południu.

Znów kilka dni przerwy (w sumie ponad tydzień na pewno) w dzień gdy siedziałem przed kompem, w moment zrobiło mi się dziwnie - tj. znów te zawroty/ zachwiania i oczopląs, uczucie otępienia-oszołomienia nie wiem jak to określić czułem jak bym miał zemdleć... ale po parunastu minutach wszystko wróciło do normy.

Zarejestrowałem się do lekarza, jak to u nas bywa,... dopiero "na poniedziałek".

Minęło znów kilka dni, bez zupełnie żadnych objawów, w międzyczasie umówionej wizyty u lekarza podczas wycieczki (już zabukowana pojechałem aby nie stracić zaliczki) w nocy przy zwiedzaniu miasta, już dość późną nocą znów dopadło mnie znajome odczucie i utrzymywało się aż się położyłem spać a to miało miejsce późno bo "zwiedzaliśmy" do zdaje się 5tej nad ranem nawet dałem radę wypić dwa piwa :oops: :-/ ...wiem głupota.

Rano po przebudzeniu w hotelu, podczas ruchów głową dość mocne "zawirowania" dopiero za którymś razem wstałem z łóżka, po jakby to nazwać "rozchodzeniu" lub przyzwyczajeniu, przyłączyłem się do znajomych do zwiedzania miasta, w ciągu dnia "kręcioła" była raz mniejsza raz większa, gdy była mniejsza pozwalała nawet na bieg za uciekającym tramwajem ;) ale ogólnie non stop od zeszłej nocy głowa była nie ta.

Na drugi dzień to samo, po przebudzeniu najgorzej, później trochę lepiej, był to dzień powrotu "z wycieczki" więc parę godzin w aucie mimo obaw współpodróżników że mogę brzydko mówić "nabrudzić" w aucie ;) nic takiego nie miało miejsca, wręcz przeciwnie zero problemu - ten pojawił się dopiero podczas wysiadania z auta "na stały" grunt, ale i tak nie było brudzących chodnik niespodzianek. Jedyne co w podróży mi dokuczało to zaczynające się przeziębienie, albo jak później się okazało... zaostrzenie zatok..

Następny dzień,... zawroty mniejsze, następny dzień,.. jeszcze mniejsze... umówiona wizyta u lekarza,... skierowanie do szpitala specjalistycznego,... w międzyczasie gorączka, ból gardła, katar, przeziębienie...

Następnego dnia wizyta w szpitalu zawroty/ zachwiania oczopląs już nieporównywalnie mniejsze niż trzy dni temu na wycieczce... objawy przeziębienia już też mniejsze.

Na wydziale neurologi; wywiad, badanie krwi, badanie neurologiczne - różne odruchy, tomograf.

Diagnoza; "neurologicznie zdrowy", temp 27.3, zapalenie zatok.
Leki; antybiotyk na zatoki, histigen na zawroty, witaminy, krople itd...
Konsultacja laryngolog.

W sumie mocno się zdziwiłem, zatoki? co prawda zawalone mam od zawsze (alergik), ale w sumie przy powrocie w aucie ten ból gardła, głowy...

Po powrocie ze szpitala lekki nawrót trochę większych zawrotów ale tylko przez moment parę minut, potem przez następne trzy dni całkowicie znikły czyli tydzień od momentu gdy się "na dobre" pojawiły, nie licząc krótkich porannych nocnych epizodów z paru-parunasto dniowymi przerwami.

I tu pomimo badań w szpitalu, kontrolnej wizycie u lekarza z wynikami, laryngolog (przeczyścił uszy, skierował na badania słuchu ten wyszedł oK i później jeszcze u innego lekarza (z bolącym karkiem) pytanie czy mógłby to być rzut? związek z SM?
Wiem że objawy muszą trwać ponad 24h i w miesięcznych odstępach, ale nie daje mi to spokoju...

Jeszcze dodam że;
Bardzo dużo siedzę przed kompem (niezdrowa pozycja), zdarzało mi się wcześniej że wstawałem rano z bolącym karkiem, ostatnio dwa miesiące temu tak mnie złapało w szyi że nie mogłem jej obracać w lewo, wizyta u lekarza (pokazałem lekarce wyniki wspomniałem o wcześniejszym epizodzie) na to - wszystko Ok że to przez złe spanie i minie.

Leki; tabletki rozluźniające mięśnie, zalecenie ergonomicznej pozycji przed kompem, więcej sportu (nie ma w ogóle :( ) ćwiczenia na kręgosłup.

Dodam że do bólu karku dochodzą czasami chwilowe bóle twarzy - nerwobóle, zakłuje oko, nos, małżowina uszna (objawy te nasiliły się po tym silniejszym bólu karku) często też mam wypieki na twarzy, i praktycznie od kilku lat piszczy mi w uchu.

Staram się oszczędzać, wykonuje sam zalecone ćwiczenia szyi (nie dostałem skierowania do kręglarza? bo niby nie ma potrzeby) nerwobóle twarzy i karku są już mniejsze.

Czy patrząc na powyższe zawroty mogły być np od kręgosłupa?

Lekarze patrzą na mnie jak na... wiecie i mówią żebym się nie uruchamiał i nie wyszukiwał chorób, mają rację? czy brnąć prywatnie w szczegółowe badania?

Jeśli wygłupiłem się moją "opowieścią" itd Wybaczcie, ale mam rozchwiane nerwy, życie mnie zbytnio nie oszczędza nerwowo,... a dodatkowo cały czas myślę o powyższej historii, wręcz nie mogę przestać o tym myśleć.

Joanna.28 - 2014-04-04, 20:58

Cześć Paweł :-)

Na oddziale zrobili ci tomograf czy rezonans ? Bo to jest różnica. W tomografie może nic nie wyjść. Ja też miałam tomograf czysty a rezonans już nie.

Nie wygłupiłeś się swoją opowieścią ;-) ja też na początku swojej przypadłości wtedy jeszcze nie było pewne czy to sm znalazłam to forum i próbowałam szukać przyczyn swoich dolegliwości. Dużo się na tym forum dowiedziałam i dużo wsparcia dostałam :-)

Często się zdarza że lekarze zwalają tego typu dolegliwości na nerwicę co niekoniecznie tak musi być.
Dla pewności na Twoim miejscu zrobiłabym rezonans głowy i rdzenia jeżeli tego nie zrobili. Można by było wtedy chociaż wstępnie wykluczyć SM jeżeli by nic nie wyszło. Dla pewności również powtórzyć po jakimś czasie badanie np. za pól roku lub rok.

Trzymam kciuki i dużo zdrowia życzę :-)
Wiem, że niełatwo żyć z zawrotami ja jestem z nimi znowu za pan brat od kilku miesięcy codziennie :-)

blanka - 2014-04-04, 21:14

Za Twoimi objawami Pawle jak najbardziej moga kryć się wady kręgosłupa lub jego schorzenia (np. dyskopatia ,uciski na nn) .Najpierw diagnozowałabym się na Twoim miejscu pod tym kątem ,pózniej ew. neurologicznie .
Paweł_DL napisał/a:
Jeśli wygłupiłem się moją "opowieścią"
-absolutnie tak nie myślę,chodzi o twoje zdrowie i niepokojące Cie objawy .
Paweł_DL - 2014-04-04, 21:36

Dziekuje za tak szybka odpowiedz!

W szpitalu ul. Koszarowa Wroclaw, wpierw pobranie krwi, tomograf (tk), na koncu rozne
Nie wiem jak sie fachowo nazywa, rozne proby - testy, stanie na jednej nodze,,,
palec-nos. Pani doktor oznajmila ze nie ma zmian ogniskowania? OUN i ze neurologicznir
Jest wszystko w porzadku, jedyne we krwi czegos bylo wiecej co swiadczylo o trwajacym zapaleniu,
prawd. W zwiazku z zatokami, dzien przed odpluwalem wydzieline ropna z krwia.

Byl dokladny wywiad, czestotliwosci zawrotow, dlugosc, inne objawy itd...

Przepraszam za ortografie, pisze z tel.

jaszmurka - 2014-04-04, 21:36

Paweł_DL napisał/a:
Bardzo dużo siedzę przed kompem (niezdrowa pozycja), zdarzało mi się wcześniej że wstawałem rano z bolącym karkiem, ostatnio dwa miesiące temu tak mnie złapało w szyi że nie mogłem jej obracać w lewo, wizyta u lekarza (pokazałem lekarce wyniki wspomniałem o wcześniejszym epizodzie) na to - wszystko Ok że to przez złe spanie i minie.


Paweł_DL napisał/a:
Dodam że do bólu karku dochodzą czasami chwilowe bóle twarzy - nerwobóle, zakłuje oko, nos, małżowina uszna (objawy te nasiliły się po tym silniejszym bólu karku)


Blanka ma racje to objawy kręgosłupa szyjnego również zachwiania równowagi mogą stąd wynikać.

Paweł_DL - 2014-04-05, 10:57

Zawroty nie występowały równocześnie z bólami szyi, choć ta przednimi wcześniej bobolewała po przebudzeniu rano nieraz przez dzień - dwa.
Jednak parę miesięcy po zawrotach równowagi jak pisałem złapał mnie już ból karku który trwał ponad miesiąc, gdy zaczął ustępować zaczęły się nerwobóle twarzy..

Do tego w sumie "od zawsze" te pieruńskie wypieki, nerwowość i pisk w uchu, często też co zapomniałem napisać pocę tak że cieknie ze mnie :-/ szczególnie jak mam "stresa" :( ale też i w nocy - do tego stopnia że pościel jest do wymiany.

Same zawroty były dziwne tzn. jak opisałem w mojej historyjce, pojawiały się rano i znikały, raz pojawiły się w dzień podczas pracy na komputerze wraz z uczuciem otępienia na parę minut po czym znikły, po ponad tygodniu od tych pierwszych chwilowych zawrotów dopiero pewnej nocy (tyle że nie podczas snu) zaczęło mną kręcić nie przerwanie przez ok trzy dni (tyle trwały te największe) - ale tylko podczas ruchu głową szczególnie podczas schylania w dół i obracaniu no i podczas chodzenia, przy leżeniu nic, tylko przy obracaniu głowy.
Wcześniej ani później aż do dziś ich ponownie nie miałem.

Napisze może jeszcze co otrzymałem po badaniu neuro, krwi i TK.
(nie wszystko rozumiem ;)

"W badaniu neurologicznym przytomny, kontakt słowny logiczny, objawy oponowe ujemne. NN. czaszkowe; OL w zezie rozbieżnym (mam od urodzenia), oczopląs poziomy przy patrzeniu w lewo (lewe oko ma oczopląs od urodzenia), po tym nn czaszkowe unerwiają symetrycznie i prawidłowo. W zakresie kończyn;siła i napięcie prawidłowe, odruchy głębokie miernie żwawe, symetryczne, objawy piramidowe nb. Próby zbornościowe wykonuje prawidłowo, pr. Romberga ujemna, chód sprawny samodzielny, staje na piętach i palcach"

Dgn zapalenie zatok,
OUN bez cech ogniskowego uszkodzenia.


Zdarzają się jeszcze lekkie bóle szyi rano i chwilowe nerwobóle twarzy.
Pójdę jeszcze raz do internisty i poproszę skierowanie do ortopedy.

Dziękuję Wam za odpowiedź i dużo zdrówka Wam życzę! :-)

ana1212 - 2014-04-06, 01:24

Po pierwsze stres może tez dawać zawroty głowy. Bardziej niepokojący jest oczopląs, ale jak masz od urodzenia w jednym oku to moze w drugim też się cos zaczyna psuć? Może te zawroty masz od oczopląsu?

Po 2 zawroty głowy może też dawać zapalenie zatok a z tego co piszesz masz niezle bagno w zatokach. Ja mam przewlekłe zapalenie zatoki szczękowej, ale nie mam żadnej ropy. Także proponuję zrobić świecowanie uszu swiecami indian hoopi z allegro co drugi dzień tak około 7 razy czyli trzeba by było kupić 14 świec.
Lecz te zatoki, rób sobie inhalacje bo jak jest ropa z krwią to znaczy, że jest duży stan zapalny.

Na razie Sm zostawiłabym w spokoju. Zrób przynajmniej RTG szyi takie w różnych pozycjach. Idź do laryngologa i trzymaj pion :)))

Paweł_DL - 2014-04-07, 19:44

Hmm, zatoki ostro mnie wzięły dopiero w trakcie mijania zawrotów, a odn. oka to chyba oczopląs był skutkiem zawrotów? podczas "napadów" zawsze występował, nawet gdy pewnego razu zawroty trwały tylko parę minut.

Zarejestrowałem się do lekarza,..

Wczoraj przy pracy na komputerze (nie chce ale muszę :( - jakby mi przytkało uszy - takie oszołomienie ale bez zachwiań równowagi jak pół roku temu i mocniej niż zawsze zaczęło piszczeć w uchu (trudno powiedzieć czy w drugim też), po chwili ustało tzn to uczucie w uszach, pisk zelżał, ale został - w sumie się do niego przyzwyczaiłem przez lata, najgorzej jest jak zaczynam myśleć że mam czajnik w głowie - w tedy jest najgorzej, sam się chyba nakręcam.

Nie wiem,... tym bardziej myślę o tym wszystkim (szczególnie o jesiennej historii) to zaraz zaczyna się coś niedobrego dziać :(

W sumie oprócz wczorajszego "przytkania" uszu - nie wiem jak to określić dokładnie... poza piskiem w uszach i chwilowych nerwobóli twarzy (szczególnie oczu, lub okolic) na co dzień nic się nie dzieje, aaa ost. zmierzyłem w domu ciśnienie było na pewno 150/ ... i tu nie pamiętam muszę znaleźć kartkę, puls był coś koło 90... jak się stresuje to niestety czuje że mam nieraz chyba i z 200, wtedy też często pojawiają się te palące wypieki na twarzy i szyi... choć nieraz buracze się zupełnie bez powodu... ehh.

blanka - 2014-04-08, 11:03

Napiszę tak jak ana -lecz zatoki . RR tez masz wysokie . Ustaw najpierw te sprawy ,potem może neurolog przestanie Ci być potrzebny ;-)
Myszona - 2014-04-09, 19:00

U mnie bylo pogorszenie,czyli prof. określil rzutem,logiczne,tlko ja zawsze myślalam,że rzut,to nagle pogorszenie,u mnie bylo rozlożone w czasie,ale z okropnym skutkiem,uff! Niech żyje Solumedrol. :-P
Jestem w trakcie brania,ale już po pierwszym wlewie poprawa znaczna byla ,może dlatego,że ostatni Solu bralam ok. 5 lat wstecz.Pozdrawiam.

korek25 - 2014-04-10, 15:04

Myszona co tzn. Rzut rozłożony w czasie? Jak długo trwało u Ciebie to pogorszenie-rzut?
Paweł_DL - 2014-04-10, 17:41

Możliwe jest że ja miałem taki? z tymi zawrotami, tj. jednej nocy zawroty, później drugiej nocy, następnie parę dni przerwy, znów w nocy i trochę dnia, potem parę dni przerwy - na moment w dzień się zdarzyły ale to dosłownie na 1h, tydzień przerwy i dopiero złapało mnie na parę dni bez przerwy, po czym stopniowo ustały w ciągu kilku dni całkiem aż do dziś...

wiem, wiem... już pisaliście wcześniej... ;)

ps. w cytowanej parę postów diagnozie źle przepisałem nie "śladów" a "cech"...

kuczuś - 2014-04-14, 17:55

Uhh.. ja od pięciu dni znów mam parestezję nogi, co dziwne, mam to raz silniejsze, raz słabsze. Czasem w głowie mi się zakręci, ale generalnie czuję się dobrze. W czwartek ide do neuro, mam nadzieję, że mnie ie zostawi na sterydach, bo będę miała ciekawe święta :-x :-x myślicie, że może to się nasilić od stresu? albo od przemęczenia? Ogólnie przemęczenia jako tak nie czuję, ale nie śpię jakoś długo, sporo mam na głowie.
blanka - 2014-04-14, 19:54

Stres jest jednym z silniejszych bodzców wyzwalających rzut (u mnie praktycznie zawsze dłuższy / silniejszy stres ,przemęczenie , powoduje zaostrzenie objawów .
Pogoda ,Aniu ,jak najbardziej sprzyjająca tego typu "niespodziankom" .Myśle jednak , że skoro to "tylko "parastezje i zawroty głowy nie są bardzo nasilone obejdzie się bez sterydów ;-) .Tylko staraj się mimo wszystko wysypiać . Niewyspanie powoduje ,że pobór ilości energii ,którą przeznaczamy na sprawność fiz. ,czy psych, zwiększa sie .
SKoro jednak piszesz ,że czujesz się ogólnie -nie będzie żle .
Trzymaj się cieplutko i dawaj znać . :-)

kuczuś - 2014-04-14, 22:51

blanka, uff dzięki za pocieszenie! Zawroty głowy mam w sumie bardzo sporadycznie, chociaż wcześniej nie miałam ich w ogóle od jakiegoś czasu. Dodatkowo jeszcze powiem, że tylko noga mi dokucza, a ręka nie, a zazwyczaj to ręka była ta upierdliwa ;) ale jutro ostatni dzien na uczelni i powiedziałam sobie, że muszą porządnie wypocząć, bo ostatnio się zaniedbałam :) w czwartek idę do neuro, zobaczymy co powie :->
kuczuś - 2014-04-21, 22:10

Hura, odpoczęłam i moje objawy ustąpiły. A już miałam takiego stracha.. Kolejny powód, żeby czasem trochę zwolnić i odpocząć :)
ana1212 - 2014-04-30, 18:52

kolejny raz musze zadać tu pytanie, było ok od stycznia natomiast od wczoraj mrowieje mi ręka. byłam dziś u lekarza, ale akurat rano nie było źle a nawet nie czułam tak tego drętwienia - może ze strachu. Okazuje się, że jednak małe mrowienie jest. Jeśli to rzut to czy przy takim małym mrowieniu nalezy brać solu ?
blanka - 2014-05-01, 10:15

Mam nadzieję ana ,że dziś już w porządku. Samo mrowienie nie jest rzutem . Myślę,że albo już Ci przeszło ,albo przejdzie .Nie podadzą Ci Solumedrolu przy takim tylko objawie ,nawet byłoby to nie wskazane . Jeżeli będzie sie to utrzymywać tak dokuczliwie jak do tej pory ,albo dojdą inne objawy wtedy idz do lekarza .
ana1212 - 2014-05-01, 13:32

no dzis np znów wróciło lekkie chwianie ciała a już tego nie było i... zmęczenie! śpię kiedy się da. Boję się tak strasznie, że znów wróci to co było czyli mega zawroty i chwianie całym ciałem :/ niemożność chodzenia...

chyba ten strach potęguje te objawy albo za bardzo się na tym skupiam, że znów coś mi jest. Musze trochę wyluzować! A zmęczenie może od pogody?! Oby!

ja nie mam jeszcze diagnozy 100% ale czy to normalne by było gdybym miała rzut taki sam jak ten 1?

asta - 2014-05-01, 14:52

Hej!
Ja też się dzisiaj chwieję dość mocno i nie wiem - może rzut, a może tylko przesilenie wiosenne...
W poniedziałek byłam odebrać interferon i skarżyłam się neurologowi na osłabienie nóg, które trwa już trzeci tydzień. Nie stwierdził rzutu, co mnie podbudowało, ale dzisiaj doszło chwianie.

A odpowiadając na Twoje pytanie ana1212 - tak, kolejne rzuty mogą być takie same. Ja miałam tylko trzy w swojej SM-owej karierze, ale wszystkie były takie same (równowaga właśnie).
Obserwuj, jak i czy się to rozwija.

ana1212 - 2014-05-01, 16:31

coś i tak się dzieje wg mnie bo dziś już miałam drzemkę 1,5 h i teraz najchętniej zn,ow poszłabym spać, jest mi lekko niedobrze i czuję, że mam lekki oczopląs bo jak coś robię i się ruszam to mam takie dziwne uczucie niepewności :(

A rozumiem o czym piszesz z tym chwianiem, jest to jedna z rzeczy do których nie ma szans u mnie przyzwyczaić się. Nie toleruję tego i nigdy nie będę w stanie zaakceptować jesli wr,óci z tą samą siłą co kiedyś. Stojąc w sklepie w kolejce musiałam się ciagleruszać bo chwiałam się a do tego miałam zawroty głowy.

Jeszcze nie mam 100% diagnozy a już nienawidze z całego serca tej popieprzonej choroby!

kuczuś - 2014-05-04, 11:14

ana1212, i jak się czujesz?
Śpij ile sie da i wyluzuj, bo im bardziej się stresujesz tym objawy mogą być silniejsze. Nakręcasz się (nic dziwnego). Więc odpoczywaj i się odstresuj. Mam nadzieję, że skończy się to dobrze. Trzymam kciuki

Ola92 - 2014-05-05, 16:58

Ja wyszłam przedwczoraj ze szpitala po 4 g solumedrolu...
ana1212 - 2014-05-06, 23:39

Kuczuś dziękuję. Czuję się dziwnie, znów jakbym chodziła po chmurce. W dodatku wrócił dziwny objaw łaskotania skory na nogach i widzenie z malutkim cieniem. Do tej pory nie wiem co to może być to łaskotanie. Niby tragedii nie ma, teraz jest lepiej, ale pół dnia miałam zdrętwiała dłoń i stopę a teraz caly czas lażą po mnie robaczki. 12 idę do neurolog i powiem jej, że kawa na ławę! Bo to jest chyba dziwne... 1 rzut. Trwający 10 miesięcy... Zyc się nie dało a bynajmniej funkcjonować! Teraz 3 miesiące lepiej i znów wraca to samo choć w mniejszym stopniu. O co chodzi? Czyżby to była odmiana pierwotnie postepująca? Właściwie to od roku żle się czuję bo zawsze cos. Mimo iż były dobre 3 miesiące to i tak nie było idealnie. Od kilku dni czuję napięte mięśnie twarzy i łydek.

Ola a jak się teraz czujesz po solu? Puściło?

Ola92 - 2014-05-07, 09:51

Wszystko cacy, w końcu nóżki, dupka i brzuszek na swoim miejscu.
Miałam zaburzenia czucia tak jak przy wcześniejszym rzucie, ale w sumie trochę mniejsze (zmiana niżej w rdzeniu) i mróweczki też sobie chodziły w te i z powrotem...
Ale minęło wszystko :)

ana1212 - 2014-05-07, 11:54

W jakim miejscu w rdzeniu masz zmiany? Mi chcą dać skierowanie tyylko na szyję. Nie wiem czy to nie za mało bo odrętwiałą rękę mam juz 1,5 roku.
Ola92 - 2014-05-07, 12:15

Myślę, że lekarze dobrze kombinują. Teraz miałam w obrębie 1-2 kręgu piersiowego, ale nie dotknęło to rąk (odrętwnienie miałam od linii pod biustem w dół).
Przy poprzednim rzucie drętwiały mi dodatkowo po dwa palce obu dłoni i miałam zmianę w odcinku szyjnym.

aga65 - 2014-05-16, 21:13

Witam aga 65


Czy może ktoś mi powiedzieć czy to że mam ciężkie nogi takie obciążone to kolejny rzut.

Wopa - 2014-05-16, 22:59

aga65 napisał/a:
Witam aga 65

Czy może ktoś mi powiedzieć czy


Nikt ci na takie pytanie nie odpowie. To ty powinnaś znać swoje objawy przy rzucie bo w 90% sa zawsze takie same jak poprzednie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group